"Joker Sobiech dał nam remis" - tak zatytułowała swoją relację z meczu z Mainz oficjalna strona Hannoveru. 21-letni napastnik, który stawia swoje pierwsze kroki w Bundeslidze strzelił gola na 1:1 w 89. minucie spotkania, zaledwie cztery minuty od wejścia na boisko.
- Miałem mnóstwo szczęścia. Sytuacja, po której padł gol przypominała nieco bilard. Ale myślę, że mimo wszystko była to ładna bramka - komentuje swoje trafienie na oficjalnej stronie Hannoveru Sobiech.
Były napastnik Ruchu Chorzów i Polonii
Warszawa otrzymał za swój występ wysoką notę "6" od serwisu Goal.com. A w głosowaniu kibiców został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Nic dziwnego, że Polak ma nadzieję, że tym golem ostatecznie zmaże złe wrażenie, jakie pozostawił po swoim debiucie. 18 września ubiegłego roku w meczu przeciwko Borussii Dortmund wszedł na murawę w 83. minucie, by chwilę później otrzymać czerwoną kartkę. W sumie Polak ma na swoim koncie sześć występów w lidze niemieckiej, ale łącznie zagrał zaledwie 56 minut. "To zabawne, ale
Artur Sobiech (pseudonim "Ślimak"), który zdążył już zostać okrzyknięty transferową klapą, nagle stał się bohaterem Hannoveru" - napisał
dziennik "Bild".
Sobiech liczy też na to, że ten gol przybliży go do gry na Euro 2012. Podobno już nawet zdążył mu pogratulować premierowego trafienia sam
Franciszek Smuda. - Rozmawiałem z selekcjonerem i powiedział, że mam duże szansę na grę w mistrzostwach Europy - zdradził napastnik.
Sobiecha pochwalili też koledzy z drużyny. - Cieszy mnie remis, cieszy mnie punkt, a jeszcze bardziej cieszy mnie, że zawdzięczamy to Arturowi. To bardzo w porządku chłopak, pozytywna jednostka. To trafienie na pewno doda mu pewności siebie i będzie mu łatwiej o kolejne gole - powiedział bramkarz Hannoveru Ron-Robert Zieler.
Remis w Moguncji sprawił, że zespół z Hanoweru zajmuje siódme miejsce w tabeli niemieckiej ekstraklasy i w dobrych humorach przystąpi do czwartkowego meczu z FC Brugge w Lidze Europejskiej. Polakowi prawdopodbnie jednak znów przypadnie rola jokera, gdyż o miejsca w podstawowym składzie walczy kilku napastników.
Pewniakiem jest mający afrykańskie korzenie Norweg Mohammed Abdellaoue, który w tym sezonie zdobył już we wszystkich rozgrywkach 15 goli. Zimą trafił do klubu z Manchesteru United Senegalczyk Mame Biram Diouf i też na razie cieszy się zaufaniem szkoleniowca. Z kolei z Pucharu Narodów Afryki wróci już reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Didier Ya Konan.