Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Sobiech: brutalem nie jestem

- Ten faul wyglądał groźniej niż to było w rzeczywistości. Gdybym sędziował ten mecz, nie pokazałbym czerwonej, a żółtą kartkę - komentował napastnik Hannoveru 96 Artur Sobiech, po swoim niechlubnym debiucie w Bundeslidze.
W niedzielnym meczu Hannoveru z Borrusią Dortmund wystąpiło aż czterech Polaków. Jako ostatni na murawie pojawił się Artur Sobiech. Napastnik Hannoveru zaliczył swój pierwszy wystąp w niemieckiej ekstraklasie. Nieudany. Zmieniając Jana Schlaudraffa wbiegł na boisko w 84 minucie. Sześć minut później, jeszcze przed ostatnim gwizdkiem sędziego, opuścił je, ukarany czerwoną kartką za faul na Brazylijczyku Antonio da Silvie.

- Chciałem odebrać piłkę da Silvie. Zahaczyłem go z tyłu, upadł. Wyglądało to groźniej niż było w rzeczywistości. Gdybym sędziował ten mecz, nie pokazałabym czerwonej a żółtą kartkę - mówił w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Artur Sobiech, którego zwycięstwo nad mistrzem Niemiec (2:1) uchroniło przed złością trenera.

- Wynik był głównym tematem w szatni, a nie moja czerwona kartka. Ten faul nie wynikał z tego, że byłem przemotywowany, że się podpaliłem. Nie, wyszedłem na boisko tak jak zwykle, zachowywałem się normalnie - relacjonował na łamach dziennika piłkarz.

21-letni Sobiech trafił do Hannoveru z Polonii Warszawa. Niemiecki klub zapłacił za niego milion euro. W trakcie przygotowań do sezonu zawodnikowi odnowiła się kontuzja prawego kolana. Dlatego z debiutem musiał poczekać do szóstej kolejki. Po niedzielnym wybryku Komisja Dyscyplinarna Bundesligi zdyskwalifikowała go na trzy mecze.

- Przez kontuzję nie grałem od maja. Wystarczająco długo, żebym zdążył się stęsknić za piłką. Tak czekałem na ten upragniony pierwszy mecz, to... pech. Brutalem żadnym nie jestem, to dopiero moja druga czerwona kartka w karierze. W Bundeslidze zagram 23 października., wrócę na mecz z Bayernem Monachium. Zostaje Liga Europy, bo wcześniej nie mogę występować nawet w drugiej drużynie. Strasznie mnie to denerwuje, ale nic już nie mogę zrobić - mówił piłkarz.

Zmiana trenera w Hamburgerze SV »


Więcej o: