Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Tevez chce zostać w Man City, ale...

Najlepszy zawodnik Manchesteru City w kończącym się sezonie, Carlos Tevez, spotkał się z menedżerem zespołu Roberto Mancinim, by zakończyć spór trwający od czasu wywiadu, w którym Tevez narzekał na zbyt częste treningi. Argentyńczyk zapewnił, że chce zostać w klubie, ale usłyszał, że w kolejnym sezonie treningów będzie jeszcze więcej.
W nieautoryzowanej wypowiedzi, której Tevez udzielił w kwietniu, napastnik The Citiziens stwierdził, że klub niesłusznie zwolnił byłego już menedżera City, Marka Hughesa. Przyznał też, że dwa treningi jednego dnia, które organizuje nowy szkoleniowiec, irytują każdego zawodnika piątej drużyny Premier League.

Obaj panowie spotkali się w czwartek. Tevez usłyszał, że musi stanowić przykład dla pozostałych, a jego obecna postawa nie będzie tolerowana. Były gracz lokalnego rywala City, Manchesteru United, zgodził się z Mancinim i powiedział, że nie chce zmieniać barw klubowych. Będzie musiał przemyśleć swoje słowa, gdy usłyszy najnowsze zapowiedzi trenera City. - Latem wszystko przebuduję. Piłkarzom na pewno będzie ciężko, już ich uprzedziłem. Nie żartuję: w następnym sezonie gramy mecze w czwartki i niedziele, więc musimy ciężej pracować. Na pewno będziemy trenować dwa razy dziennie - mówił.

Tevez nie jest jedyną osobą, która narzeka na przywództwo Manciniego. Swoje zastrzeżenia zgłaszał też Craig Bellamy. Walijczykowi wciąż daleko jednak do argentyńskiego kolegi z linii napadu, który podczas wtorkowej sesji treningowej zwyczajnie zszedł z boiska, rzucając na odchodne, że jest zmęczony. Jeśli podejście 26-latka nie ulegnie zmianie, Mancini poprosi zarząd klubu o kupno Fernando Torresa z pogrążonego w długach Liverpoolu.

Więcej o: