Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Pół miliarda długów Liverpoolu, prezes na dywaniku

Coraz większe problemy na Anfield Road. Coroczne podsumowanie finansowe wykazało, że długi Liverpool FC wzrosły o rekordowe 50 milionów funtów i wynoszą teraz 473 mln. The Reds mieli przez to problemy z uzyskaniem licencji UEFA na sezon 2010/11.
Nowy prezes Liverpoolu, Martin Broughton, został wezwany na dywanik zarządu Premier League i musiał zapewnić, że klub będzie w stanie rozegrać kolejny sezon. Potrzebne wsparcie nadeszło od jednego z banków, który zapewnił nieograniczoną pomoc finansową. Gdyby bank nie wyciągnął swojej dłoni, Liverpool mógłby nie otrzymać licencji UEFA. Ostatecznie licencja została przyznana.

Zeszłoroczne straty Liverpool pokrył dzięki tournee po Azji, gdzie jest jedną z najbardziej popularnych marek. W tym sezonie jest to niemożliwe, bo 11 czerwca w RPA rozpoczynają się Mistrzostwa Świata.

The Reds liczą na pieniądze z reklamy na koszulkach, za którą otrzymają 81 milionów funtów. Jednakże według doniesień angielskich mediów gigantyczna umowa z nowym sponsorem nie przyniesie takiego zysku, jeżeli drużyna nie odniesie sukcesów sportowych. A tymi Liverpool chwalić się nie może - piłkarze Rafaela Beniteza odpadli z Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej, nie zdobyli ani jednego krajowego pucharu, w lidze zajmują siódme miejsce i z daleka przyglądają się walce o piłkarskie laury.

W związku z problemami finansowymi menedżer The Reds, Rafael Benitez, nie może liczyć na sprowadzenie znanych nazwisk w letnim oknie transferowym. Hiszpan domagał się takiego zapewnienia na niedawnym spotkaniu z zarządem, grożąc, że odejdzie do Juventusu.

Więcej o: