Sport.pl

Grzegorz Rasiak wraca do Premier League

Grzegorz Rasiak został wypożyczony z Southampton do Boltonu. - To człowiek, którego szukaliśmy - mówi trener 15. drużyny ligi angielskiej Gary Megson.
Dariusz Wołowski na blogu: Rasiak, teraz Ty się pośmiej

Michał Pol na blogu: Rasiak jak Gołota

Rasiak o wypożyczeniu

Rasiak w Tottenhamie, gdyby sędzia uznał tę bramkę...

- Gra w Premier League ma mi pomóc w wyjeździe na mistrzostwa Europy. To jest w tej chwili najważniejsze - mówi Rasiak. Będzie to jego czwarte podejście do najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii.

Najpierw nie udało mu się trzy lata temu, gdy jego Derby przegrało baraże o awans do pierwszej ligi. Później Rasiak był w Tottenhamie. Trener Martin Jol zapłacił za niego 2,5 mln funtów. Polak zaczął nieźle, w debiucie strzelił nawet gola Liverpoolowi, którego jednak sędzia nie uznał. Niestety, Rasiak szybko spadł do rezerw, a po kilku tygodniach fachowcy zgodnie stwierdzili, że nie był wart zapłaconych za niego pieniędzy. Zagrał w ośmiu meczach, nie strzelił ani jednego gola.

Po kilku miesiącach wrócił do drugiej ligi. Tym razem do Southampton, gdzie ściągnął go George Burley - trener, z którym pracował w Derby. I tam Rasiak zachwycał, stał się najlepszym strzelcem drużyny i ulubieńcem kibiców. Baraże o awans znów jednak przegrał, szturm na Premier League nie powiódł mu się trzeci raz. Wyrobił sobie za to markę świetnego zawodnika drugoligowego, który - jak dodawali eksperci - zupełnie nie nadaje się do Premier League.

Dopiero ostatnio Rasiak znów popadł w kryzys. Po kłótni z Burleyem wylądował na ławce rezerwowych, zaczął narzekać na szkoleniowca. - Mamy zupełnie inne spojrzenie na kilka spraw. Na pewno to, że siedzę na ławce, nie wynika wyłącznie ze świetnej formy kolegów z ataku. Do października miałem serię 19 bramek w 29 meczach. Ale wtedy stale grałem - mówił 29-letni napastnik i zapowiadał zmianę barw. Na tym samym zależało Southampton. Klub ma wielkie problemy finansowe, a Rasiak był pierwszy w kolejce do odejścia, bo zarabiał najwięcej (ponad 10 tys. funtów tygodniowo). - W Boltonie będę mógł się rozwijać - mówi dziś zadowolony Polak.

Nie jest to jednak tak silny klub jak Tottenham. "Koguty" walczyły o wejście do europejskich pucharów, Bolton broni się przed degradacją, ma tylko 2 pkt przewagi nad znajdującym się w strefie spadkowej Wigan. Przez pierwsze pół sezonu najlepszym zawodnikiem zespołu był Nicolas Anelka. Francuz, który strzelił 11 goli, za 17 mln funtów przeniósł się do Chelsea. I teraz najskuteczniejsi w drużynie są El-Hadji Diouf oraz Kevin Nolan (po 4 gole). Ale ten drugi to pomocnik.

Czy teraz Rasiakowi się uda? Konkurencja w napadzie Boltonu jest mizerna. Polak ma czas do końca sezonu. Wtedy minie okres wypożyczenia i szefowie klubu zdecydują, czy go kupić.

15
lat minęło 19 sierpnia 2007 r., odkąd ostatni Polak (Robert Warzycha) strzelił gola w Premier League.

Czy Rasiak w Boltonie będzie grał z większym powodzeniem niż w Tottenhamie?