Sport.pl

Almunia Anglikiem?

Bramkarz Arsenalu Manuel Almunia zbawcą reprezentacji Anglii? To możliwe, Hiszpan lada moment dostanie brytyjski paszport. A że w ojczyźnie go nie chcą, nie wyklucza gry w kadrze wyspiarzy, cierpiących na chroniczny brak klasowych bramkarzy.
Pol: Almunia otworzy Anglię na świat?

Stec: Czy mundial straci sens?

Urodzony w Pampelunie Almunia to objawienie sezonu Premier League. Świetną grą wygryzł ze składu Jensa Lehmanna, a "Kanonierzy" przegrali tylko jeden z 19 meczów i do środy przewodzili w tabeli (zajmują drugie miejsce za Manchesterem United). 30-letni bramkarz, który bronił m.in. w finale Ligi Mistrzów przeciwko Barcelonie, jest sfrustrowany tym, że nigdy nie dostał szansy gry w reprezentacji Hiszpanii. Trener Luis Aragonés ma jednak Ikera Casillasa z Realu Madryt, a na ławce rezerwowych Pepe Reinę z Liverpoolu i Victora Valdésa z Barcelony.

Szansę zwietrzyli Anglicy, dla których w przeciwieństwie do Hiszpanów obsada bramki od lat stanowi wielki problem. To właśnie przez błędy Paula Robinsona (z Chorwacją i Rosją) i Scotta Carsona (w rewanżu z Chorwacją na Wembley) Anglii zabraknie na Euro 2008. Wyspiarze martwią się, że w oparciu o nich Fabio Capello nie zbuduje wielkiej drużyny na mistrzostwa świata w RPA w 2010 roku. Zwłaszcza że kariery innych nieźle zapowiadających się golkiperów jak Chris Kirkland czy Ben Foster przekreślają kontuzje.

Almunia spada Anglikom z nieba. Od kilku tygodni w mediach trwa kampania mająca przekonać Angielską Federację (FA) do sięgnięcia po raz pierwszy w historii po naturalizowanego piłkarza. Na łamach środowego "Guardiana" wezwał do tego trener Hiszpana z Arsenalu Arsene Wenger, który stwierdził, że tylko głupcy nie skorzystaliby z takiej okazji. - To świetny bramkarz. Przybył do Arsenalu z pustym CV i na pozycję zapracował sobie ciężką pracą. Był przy tym pod większą presją w lidze niż van der Sar czy Reina, bo cały czas rywalizował o miejsce w klubie z bardzo dobrym bramkarzem. Gdybym miał coś doradzać nowemu trenerowi reprezentacji Anglii, to niech powoła Almunię przy pierwszej okazji - stwierdził Francuz.

- To trudna decyzja, odwrócić się plecami od swej ojczyzny. Ale skoro Hiszpanii nie jestem potrzebny, to dlaczego miałbym odmówić ludziom, którzy chcą na mnie postawić? Na razie nie mam jeszcze ani brytyjskiego paszportu, ani deklaracji, że Anglia mnie chce. Kiedy będę miał, nie będę potrzebował dwóch dni na decyzję - stwierdził Almunia.

Sprawa Almunii wywołała na Wyspach szerszą dyskusję, czy reprezentacja Anglii nie powinna otworzyć się na utalentowanych młodych zawodników z Europy, których pełne są szkółki tamtejszych klubów. "Niedawno FA uznała, że nie ma nic złego w zatrudnieniu jako trenera kadry cudzoziemca z Włoch. Dlaczego nie otworzy drzwi kadry przed utalentowanymi nastolatkami z Włoch, Hiszpanii, Czech, Węgier, którzy trenują w szkółkach Arsenalu czy Liverpoolu i lada moment będą mogli otrzymać brytyjski paszport?" - pyta "The Times".

Zgodnie z zasadą UEFA, jeśli piłkarz nie zagrał żadnego meczu w seniorskiej kadrze swej ojczyzny, może występować w drużynie kraju, w którym spędził ostatnie dwa lata życia. Za późno na zrobienie Anglików z Cesca Fabregasa czy Nicklasa Bendtnera, którzy zagrali już w kadrach Hiszpanii i Danii. Ale czas przyjrzeć się ich następcom.