Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. "Sprzedam wrak", czyli zraniony Wayne Rooney

Poniedziałkowy hit Premier League nie dostarczył ani goli, ani emocji, więc można wrócić do ulubionego tematu angielskiego futbolu: co do cholery dzieje się z Waynem Rooneyem? Piłkarz Manchesteru United trzeci mecz z rzędu rozpoczął na ławce rezerwowych, miejsce w pierwszym składzie stracił nawet w reprezentacji Anglii.
- Myślę, że bardziej już nie da się go zranić. Nie bardziej, niż ponad to, co zrobiliście. Więc uważam, że w tym momencie po prostu musi odbudować się po tych ciosach, a najlepszym do tego miejscem jest to, gdzie czuje się jak w domu - powiedział w ubiegły piątek Jose Mourinho, menedżer Manchesteru United, komentując posadzenie Wayne'a Rooneya na ławce rezerwowych reprezentacji Anglii na mecz eliminacji MŚ 2018 ze Słowenią (0:0). Po czym swojego kapitana wysłał na to samo miejsce - w trzecim kolejnym spotkaniu.

I to na nie byle jaki mecz: dla Manchesteru United starcia z Liverpoolem należą do najbardziej prestiżowych. Tymczasem Mourinho znów zdecydował się wystawić Marcusa Rashforda: 18-latka, który staje się coraz bardziej wyraźnym przeciwieństwem Rooneya. Nastolatek wyłowiony z akademii przez Louisa van Gaala zauroczył kibiców "Czerwonych Diabłów" swoją bezczelnością, ciągiem na bramkę i nietuzinkowym talentem. Od debiutu w lutym zdążył już rozpanoszyć się w pierwszym składzie United i dorosłej reprezentacji Anglii. W tym samym czasie Rooney podążał w odwrotnym kierunku - na ławkę. Rashford strzelił dla United 12 goli, jego starszy kolega tylko dwa.

Eksplozja talentu Rashforda przypomina tę Rooneya w 2002 r. jeszcze w Evertonie. Nawet ich debiutanckie trafienia w lidze zdarzyły się z tym samym rywalem, Arsenalem. Różnica polega na tym, że Rooney po dwóch latach grał już w Manchesterze United, gdy Rashfordowi nikt transferu nie wróży, on ma się stać legendą na Old Trafford. A najlepiej zastąpić 30-letniego kolegę, którego coraz mniej kibiców ceni, czy w ogóle chciałoby w swoim klubie.

Kiedy Mourinho po raz pierwszy w sezonie posadził na ławkę Rooneya, to na konferencji prasowej tylko go chwalił. - To mój człowiek, nadal będzie kapitanem - zaznaczał Portugalczyk. Niemal identycznie działo się na reprezentacji, gdy po wstydliwie niskim zwycięstwie nad Maltą (2:0) tymczasowe selekcjoner Gareth Southgate wyróżniał Rooneya za dojrzałość i zrozumienie w przyjęciu jego decyzji o byciu rezerwowym. Obaj trenerzy napastnika wiedzą i podkreślają, jaki jest ważny, ale swoimi decyzjami pokazują coś zupełnie innego: gdy drużynom nie idzie, to wina Rooneya.

W Anglii to stara śpiewka. O kryzysie Rooneya pisze się od lat, przywołuje jego kontuzje, kwestionuje tryb życia i prowadzenie się, krytykuje żądania finansowe. "Potrójna porcja chrupków czekoladowych z mlekiem, pizza na obiad i kebab z kurczaka do herbaty na wieczór" - kpił z Rooneya jeden z bukmacherów w swojej reklamie umieszczonej w gazecie codziennej. Piłkarza United przedstawili jako zużyty wrak, który "jedzie tylko na jednym biegu". Wszystko przed spotkaniem z Liverpoolem, w którym wiadomo było, że Rooney nie zagra. W poniedziałek na Anfield (0:0) pojawił się dopiero na ostatni kwadrans, zmieniając - a jakże - Rashforda.



Nie ma dynamiki, nie ma swojej pozycji, nie strzela już goli, rzadko nawet asystuje, grając w pomocy podaje tylko w poprzek, występując w ataku zbyt często cofa się do drugiej linii. Bycie Waynem Rooneyem w 2016 roku to bardzo niewdzięczna rola, choć świetnie opłacana - w zasadzie sięgająca ponoć 300 tys. funtów tygodniowo gaża to jedyne, co trzyma piłkarza w Manchesterze United. I przeszkadza Manchesterowi United w pozbyciu się balastu, nawet jeśli oficjalnie to wciąż kapitan pierwszej drużyny i "człowiek" Mourinho.

Bo kto by dał tyle Rooneyowi i to klub z poważnej ligi o randze zbliżonej do "Czerwonych Diabłów"? Swoje szanse na odejście z Old Trafford miał, zgłaszały się kluby z Hiszpanii, chciał go Mourinho do Chelsea, wysokie zarobki oferowali mu głośni sąsiedzi z Manchesteru. To wszystko było jednak w poprzedniej epoce Rooneya. Obecny, na co wskazuje wszystko, może liczyć albo na cud, albo po prostu pogodzić się, że następny klub da mu trzecią część tego, co zarabia w United.

Coraz bardziej desperacko potrzebujący zmiany Rooney raczej nie doczeka się jej w najbliższych miesiącach. Zimą nikt tak szaleńczego planu - bierzemy 30-latka i dajemy mu ogromny kontrakt - nie będzie realizował, w United też nikt nie przyzna, że Anglik jest jednym z wielu, do reprezentacji Southgate dalej będzie go powoływał. Będzie to gra na czas i trwanie bez korzyści dla żadnej ze stron - zupełnie tak, jak wygląda ostatnio gra Rooneya.



Więcej o:
Komentarze (12)
Premier League. "Sprzedam wrak", czyli zraniony Wayne Rooney
Zaloguj się
  • juventusiak87

    Oceniono 1 raz 1

    Ten rudy Angol się skończył.

  • zraluk7

    Oceniono 1 raz 1

    Nic nie gra od 3 lat. Dziwne, że dopiero teraz stracił miejsce w składzie.

  • krowiak_podwiniety

    0

    HAHAHA dzieje się z nim to samo co z mourinho, messim, cr7 i innymi "upadłymi" gwiazdami - wypalili się, minęła im pasja. O ile cr7 i messi mają jeszcze trochę ambicji, przy baaardzo wysokich umiejętnościach dają radę. Ale gra rooneya zawsze opierała się na sile i szybkości.

    Teraz mu się nie chce. Za dużo piwa, za dużo kasy, jest zbyt zblazowany. O ile messi i ronaldo grają w piłkę bo to lubią, to rooney grał po to żeby go inni podziwiali. Może dlatego że jest brzydki, a może z innego powodu.

  • eurotram

    0

    Dlaczego w tym wieku tak siadł? Odpowiedź jest prosta: nieważne w jakim wieku się zacznie,liczy się przebieg. Rooney,tak jak Casillas, wskoczył na najwyższe obroty jako nastolatek,ale to nie jest tak że jak szybko zaczniesz,to dłużej będziesz na topie. Wyeksploatowanie organizmu; zaczynasz karierę na maxa jako nastolatek,to koło 30-ki najlepszy okres jest bezpowrotnie za tobą...

  • boliver

    0

    Zaprosic na libacje u Adama i będzie znów gral jak należy

  • peterjk

    0

    Ale 300k zgarnia wciaż, niech gra jak najdłużej. Kibice innych drużyn mu kibicuja.

  • krzysiek2617

    0

    Po prostu jest już słaby.

  • cezar85

    0

    jak to co się dzieje z Waynem Rooneyem zachodny?

    nazwisko mu się piedroli

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX