Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Arsenal przegrał z Southampton. Poważne błędy Szczęsnego

Polski bramkarz w znacznym stopniu przyczynił się do porażki swojego zespołu, popełniając gafy przy obu bramkach dla Southampton. Gole na wagę trzech punktów zdobyli: Mane i Tadić.
2 : 0
Informacje
Premier League 2014/15 - 20. kolejka
Czwartek 01.01.2015 godzina 16:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Southampton
1
1
2
Arsenal
0
0
0
Składy i szczegóły
Southampton
Bramki: Mane (34.), Tadić (56.) Kartki: Wanyama, Gardos - żółta Skład: Forster - Gardos (71. Yoshida), Alderweireld, Fonte, Bertrand - Ward-Prowse, Wanyama - Tadić (85. Long), Mane (42. Reed), Davis - Pelle
Arsenal
Kartki: Coquelin - żółta Skład: Szczęsny - Debuchy (84. Akpom), Mertesacker, Koscielny, Gibbs - Chambers (60. Walcott), Coquelin - Oxlade-Chamberlain, Cazorla, Rosicky - Sanchez
Mecz rozpoczął się bardzo obiecująco dla kibiców. Oba zespoły stwarzały groźne sytuacje, ale albo nie potrafiły zakończyć ich skutecznie, albo na ich drodze stawał bramkarz. Na szczególną pochwałę zasłużył Froster, który świetnie obronił sprytny strzał Alexisa Sancheza. Tym samym po raz kolejny w tym sezonie udowodnił, że jego rola w pierwszym zespole Southampton jest niepodważalna.

Pierwsza bramka padła w 34. minucie meczu. Najpierw w obronie nie popisał się Laurent Koscielny. Francuz nie potrafił zatrzymać szarżującego Sadio Mane. Widząc nieporadność swojego obrońcy, Wojciech Szczęsny ruszył na ratunek i opuścił pole bramkowe. Decyzja Polaka okazała się fatalna w skutkach, ponieważ zawodnik gospodarzy znakomicie przeczytał zachowanie bramkarza i posłał futbolówkę za jego kołnierz. Ratować sytuację próbował jeszcze Per Mertesacker, ale zrobił to bardzo nieudolnie.

W drugiej połowie goście zaczęli grać składniej i to oni jako pierwsi stworzyli groźną sytuację. Niestety dla Szczęsnego i spółki na drodze Sancheza w 55. minucie stanął Froster. 60 sekund później "Święci" zadali decydujący cios. Szczęsny po raz drugi skopiował wyczyny kolegów z obrony. Tym razem w polu karnym nieudolnie zachował się Debuchy, który nie potrafił wybić piłki. Polak zamiast ją złapać, nie wiedzieć czemu postanowił ją kopnąć - skiksował, podając wprost pod nogi Dusana Tadicia. Serb natychmiast wykorzystał sytuację i podwyższył prowadzenie.

Wynik do końca meczu co prawda nie uległ już zmianie, ale kto wie, czy Arsenal nie zdołałby się podnieść, gdyby sędzia w 68. minucie nie popełnił ogromnego błędu, nie pokazując Florinowi Gardosowi czerwonej kartki za faul na Sanchezie. Obrońca Southampton sfaulował przeciwnika wychodzącego na czystą pozycję.

Dzięki zwycięstwu Southampton umocnił się na czwartej pozycji. Arsenal jest piąty i traci do "Świętych" trzy punkty.

Pozostałe wyniki:

Aston Villa 0:0 Crystal Palace

Hull 2:0 Everton

Liverpool 2:2 Leicester

Manchester City 3:2 Sunderland

Newcastle 3:3 Burnley

QPR 1:1 Swansea

Southampton 2:0 Arsenal

West Ham 1:1 West Brom

Stoke 1:1 Manchester United



Więcej o:
Komentarze (14)
Premier League. Arsenal przegrał z Southampton. Poważne błędy Szczęsnego
Zaloguj się
  • tetrahydrokannabinol_iskra

    Oceniono 39 razy 39

    Arsenal to wyglądał dzisiaj na boisku jak by prosto z zabawy sylwestrowej wrócił

  • ttoorroo05

    Oceniono 11 razy 5

    To taki pajac jak Boruc.Do tego gral schlany po balandze sylwestrowej.Wenger powinien wyciagnac konsekwecje za "profesjonalne" podejsce do wykonywanej pracy.A widzieliscie jak zlopal wode?Bardziej byl skupiony na gaszeniu kaca niz na meczu.

  • rucki

    Oceniono 5 razy 3

    Nie Froster, a Forster! Sylwester jeszcze we krwi krąży?

  • puch-atek

    Oceniono 3 razy 1

    ale jest też pozytyw. Światełko w tunelu dla Arsenalu. Dzięki wywrotowemu bramkarzowi z Polandii, Arsen Wenger może nie obronić w tym sezonie pozycji mistrza świata CZWARTEGO miejsca w lidze. A wówczas bye-bye z trenerami-legendami. I nastanie złota era Kloppa.

  • kordian1849

    Oceniono 3 razy 1

    Szczęsny ma minę czlowieka skłonnego do błędów, oglądanie Arsenalu to czekanie na kolejny absurd Szczęsnego. Życzę jemu jak najlepiej , jednak taki błąd przekreśla go jako bramkarza na skalę premier league.

  • puch-atek

    Oceniono 6 razy 0

    teraz kolej na Boruca. Mur częstochowskich bramkarzy się zachwiał w posadach, bo czas libacji i kociokwików.

  • plkibic

    Oceniono 11 razy -1

    lahahahahaha brawo kanonierzy

  • icc217

    Oceniono 2 razy -2

    Szczesny = zwykly dupek !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX