Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

A na koniec wygrywa Ferguson

Nie zatrzymał go Arsene Wenger z Arsenalu ani pół tuzina trenerów Chelsea, nie zatrzyma go chyba Roberto Mancini z Manchesteru City. Mistrzem Anglii znów zostaną sąsiedzi z United.
2 : 0
Informacje
Premier League 2011/12 - 32. kolejka
Niedziela 08.04.2012 godzina 14:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Manchester United
1
1
2
QPR
0
0
0
Składy i szczegóły
Manchester United
Bramki:Rooney (15. - karny), Scholes (68.)
Kartki:Rafael - żółta
Skład:De Gea - Rafael (74. Jones), Ferdinand, Evans, Evra - Valencia, Scholes (74. Cleverley), Carrick, Young (62. Giggs) - Rooney, Welbeck
QPR
Kartki:Derry - czerwona
Skład:Kenny - Onuoha, Ferdinand, Hill, Taiwo - Diakite (71. Wright-Phillips), Derry, Taarabt (71. Smith), Buzsaky - Mackie - Bothroyd (81. Campbell)
Jeśli przegramy z Arsenalem, a MU pokona Queens Park Rangers, stracimy szanse na tytuł - ostrzegał Mancini, jeszcze zanim jego zespół poległ w Londynie 0:1, a "Czerwone Diabły" wygrały 2:0.

Dziś twierdzi, że walka o mistrzostwo jeszcze się nie skończyła, ale wydaje się, że bliżej prawdy był kilka dni temu. Sześć kolejek przed końcem jego zespół traci do lidera aż osiem punktów. MU mistrzostwa nie odbierze ani porażka 30 kwietnia w derbach, ani porażka w derbach poprzedzona klęską z Evertonem. Słowem: 20. mistrzostwo Manchesterowi United odebrać może katastrofa, jakiej nie pamiętają najbardziej siwi kibice z Old Trafford.

Ci sami fani 23 października długo drapali się po głowach, by odnaleźć w pamięci czarniejsze popołudnie. Ich drużyna przegrała u siebie derby 1:6, a prasa ogłosiła koniec epoki. Prognozowano, że po fantastycznym dwudziestoleciu, w którym United tylko raz oddał tytuł na dłużej niż rok, władzę w Premier League przejmie City.

Drużyna Manciniego wciąż wydawała się rosnąć. Kilka miesięcy wcześniej zdobyła pierwsze od 35 lat trofeum - Puchar Anglii. Jesienią zadebiutowała w Lidze Mistrzów. Niemal w każdym zakątku szatni City siedział piłkarz uchodzący na swojej pozycji za światową czołówkę.

Dziś wiadomo, że gwiazdy z Etihad Stadium zdecydowanie lepiej wypadają solo, ale lepszy chór tworzą piłkarze United. Zjawisko to namiętnie objaśniał swego czasu były selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker, tłumacząc, że w futbolu 2+2 nie zawsze daje cztery.

Nie ma wątpliwości, że bramkarz City Joe Hart jest lepszy od golkipera United Davida de Gei, obrońca Vincent Kompany od Jonny'ego Evansa, pomocnik Yaya Toure od Michaela Carricka, a napastnik Kun Aguero od Javiera Hernandeza. Ale to nie oznacza, że Hart, Kompany, Toure i Aguero stworzą lepszą drużynę niż De Gea, Evans, Carrick i Hernandez.

Zawłaszcza jeśli tą drugą zarządzał będzie Alex Ferguson. Szkot nie wymyślił niczego nowego, jego podwładni - podobnie jak 20 lat temu - muszą rezygnować z osobistych ambicji, zrobić wszystko, by triumfowała drużyna. "Wszystko", czyli: zamienić strzelanie goli na harówę w środku boiska (Rooney); przyzwyczajać się do pozycji, na której nigdy wcześniej się się nie grało (przesuwany ze skrzydła na obronę Valencia); usiąść na ławce po kilku słabych meczach, wrócić do jedenastki i grać zdecydowanie lepiej (de Gea).

Mancini zarządzał grupą trudniejszą, w dodatku popełnił błędy, które dla Fergusona są elementarzem.

Wepchnięcie do szatni tylu gwiazd z jednej strony urzeczywistniało marzenia wszystkich grających w "Football Managera", ale z drugiej groziło eksplozjami. I szatnia City wybuchała. Carlos Tevez nie chciał wejść na boisko z ławki rezerwowych, a trener ogłosił, że więcej w jego zespole nie zagra. Gdy okazało się, że nikt go nie chce odkupić, Argentyńczyk przeprosił, a Mancini mu wybaczył i pozwolił wrócić. Ferguson raczej by nie wybaczył.

Włoski trener sprowadził, bronił i tłumaczył Mario Balotellego, choć ten na każdym kroku potwierdzał, że José Mourinho miał rację, gdy mówił, że jest to piłkarz "nietrenowalny", i diagnozował, że pod czaszką nosi "tylko jedną komórkę mózgową".

Ubiegły tydzień zaczął na ostatnich stronach gazet poważnych, które informowały, że po kłótni o wykonanie rzutu wolnego w czasie meczu z Sunderlandem pobił się z Yaya Toure, a skończył na okładkach brukowców. O nocach z piłkarzem opowiedziała prostytutka, która wcześniej przyjmowała Wayne'a Rooneya, i orzekła, że w jej sypialni lepszy był piłkarz City.

Cierpliwość Manciniego wyczerpała się dopiero w sobotę. 21-letni Włoch powinien wylecieć z boiska już w 20. minucie, po brutalnym faulu na Aleksie Songu. Arbiter przewinienia nie zauważył, czerwoną kartkę dał Balotellemu dopiero w ostatnich sekundach. Mancini ogłosił, że w tym sezonie już go nie wystawi - być może wcześniej Włoch zostanie zdyskwalifikowany na trzy lub wręcz sześć kolejek - a latem sprzeda.

Mało prawdopodobne, by za czasów Fergusona ktoś taki jak Balotelli przestąpił próg Old Trafford.

Włoski trener może nie mieć okazji, by naprawić błędy, bo latem arabscy sponsorzy klubu zastanowią się, czy dać mu kolejną szansę. Jeśli José Mourinho zdobędzie Puchar Europy i zechce odejść z Realu Madryt w poszukiwaniu nowych wyzwań, Mancini pewnie zostanie wylany.

Dołączy do długiej listy trenerów, którzy próbowali pobić Fergusona. Na początku poprzedniej dekady wydawało się, że Szkot będzie długo przegrywał z Wengerem. Później plan podbicia Premier League, świata i okolic ogłosił Roman Abramowicz, szejk Mansour bin Zayed Al Nahyan plany miał jeszcze ambitniejsze.

Zdarzało się, że Ferguson przegrywał, zdarzało się, że przegrywał zdecydowanie, zdarzało się, że tracił tytuł. Ale tych, którzy mieli seryjnie zdobywać trofea (Benitez, Mourinho, Carlo Ancelotti) już w Premier League nie ma, Arsenal Wengera czeka na trofeum od siedmiu sezonów i dziś traci do lidera aż 18 punktów, a Chelsea może zacząć następny sezon w Lidze Europejskiej.

Na nieszczęście dla kibiców spoza Old Trafford, wciąż nie zanosi się na to, by 70-letni trener odszedł na emeryturę. Ostatnio wyznał, że chciałby pracować jeszcze "dwa albo trzy lata".

Więcej o:
Komentarze (11)
A na koniec wygrywa Ferguson
Zaloguj się
  • lecho_himself

    Oceniono 24 razy 22

    Ja jednak mam wątpliwości, czy Joe Hart jest lepszy niż David de Gea. Dziwi mnie też sens porównania podstawowego napastnika City do rezerwowego United - sensowniejszym pytaniem byłoby: czy Kun Aguero jest lepszy niż Wayne Rooney :)

  • wilus17

    Oceniono 16 razy 14

    Jeżeli się ma takich sponsorów, którzy dadzą bez szemrania nawet 100mln funtów wiadome trzeba to wykorzystać. Każdy normalny człowiek by tak zrobił. Mam nieograniczoną kasę to kupię sobie za 38mln Aguero, Nasri'ergo czy Silve nikt mnie nie pokona, w końcu będziemy zdobywać puchary. No okej przeszli, kasa w maleńkim stopniu wydana. Teraz zaczynają się schody. Jak znam się na piłce, a trochę się znam to nie jest możliwe, aby wystawić 4 zawodników na jedną dostępną pozycję. Wiadomo, że przy tej kasie i "klasie" prezentowanych zawodników w Man City każdy chce grać jak najwięcej bez patrzenia się na kolegów z zespołu. Wszyscy gramy jakby to powiedział Dariusz Szpakowski; "Zdecydował się na indywidualną akcję". To trzeba umieć na 100%, a nie myśleć, że się potrafi. Takich zawodników trzeba utrzymać w ryzach. Trzeba być twardym jak żelki z biedronki ;). Powiem szczerze, że ja jako (otwarcie mówię) kibic Man United zacząłem się zastanawiać po 1-6 na Old Trafford czy Ferguson zmierza w dobrym kierunku. Czy aby Mancini nie zdobędzie mistrzostwa. Wątpiłem tak tylko do odpadnięcia United z Bazyleą, a Mancini "wielki stanowczy trener o wielkiej charyzmie" Usuwa Teveza bo ten nie chciał wejść na przedmeczowa rozgrzewkę, później przeprasza i gra od razu w pierwszym składzie (po uprzednim przegotowaniu po zastoju w rezerwach) To niech mi ktoś wytłumaczy jak ma się czuć Edin Dzeko, który grał, nie sprawiał kłopotów, a mimo niesfornego Teveza musi grać na ławie. Ballotelli to samo, chodzi do domów publicznych w noc przed meczem, odpala fajerwerki w łazience, czy demoluje kobiece więzienie Bentleyem bo chciał je tylko pozwiedzać. Tacy dwaj zawodnicy z najgorszymi wybrykami powinni zostać wydaleni z klubu w trybie natychmiastowym, ale Mancini jest tak stanowczy, że jak powie "u mnie już więcej nie zagrasz" jest jak z karą na komputer niby jest, ale po godzinie już nikt nie pamięta, że taka kara była. Na koniec dobra rada dla City, jeżeli choć myślicie o mistrzostwie czy w ogóle o jakimś trofeum zmieńcie trenera na stanowczego, stawiającego na swoim i trzeba wprowadzić choć trochę dyscypliny do zespołu.

  • Gość: OGIEŃ

    Oceniono 14 razy 12

    Wyrażam wielkie uznanie dla tego co robi Fergusson. Przez wiele lat przyglądałem się jego wynikom ze sceptycyzmem..uważając,że to kwestia transferów za grube miliony..od jakiegoś czasu uznaję jego klasę i wielkość "systemu",który stworzył.Gracze tacy jak Valencia ,Hernandez,Fabio czy jak mu tam..ciężko zapamiętać nazwiska..tacy z nich "wielcy piłkarze"..odchodzący wiecznie młodzi : Giggs,Scholes..
    wciąż utrzymujący się w świetnej formie..
    wszystko za sprawą Fergusona..
    nie pomoże wydawana ponad miarę gigantyczna kasa..Ferguson zrozumiał futbol..bo wie o co w nim chodzi...a swoje przemyślenia ...potrafi wykorzystać..jak nikt inny..
    Naprawdę ten,kto nie rozumie wielkości Fergusona jest albo głupcem albo ignorantem ..

  • puch-atek

    Oceniono 27 razy -17

    A ja mam wrażenie że tak jak staruszek Ferguson zmierza prosto i nieuchronnie do zasłużonej trumienki, tak era United już zaczęła solidnie pękać w szwach. Teraz, poza pewną solidną przeciętnością, zostały im jeszcze przekręty, co widać w wielu spotkaniach, jak chociażby w ostatnim z QPR, kiedy sędzia ewidentnie preferował United, i za gó...any faul podyktował jednastkę i wyrzucił z boiska zawodnika już na początku meczu, decydując tym o losach spotkania. United wygrywa te ostatnie mecze psim swędem. Jeśli City nie wezmie mistrzostwa w tym sezonie to wezmie w następnym. Młodziżówce woda sodowa uderzyła do głowy, przechodzą kryzys psychiczny, po którym na pewno się pozbierają. Każdy zespół, jak każdy człowiek przechodfzi kryzys. Arsenal przechodził, Chelsea, teraz Liverpool, Tottenham i City też. Arsenal się pozbierał, Chelsea jedzie właściwie na motywacji psychicznej (ale zdaje się że Barcelona przetrąci im kręgosłup już niedługo). City też się pozbiera. Liverpool dał sobie już spokój w tym sezonie (poległ pod Arsenalem).United, mając zasoby, pewnie się też pozbiera, ale tam trzeba robić porządne wietrzenie. Zaduch starczych osiągnięć i weteranów zdominował United. A na jednym buldogu (Rooney) i weteranach choćby najlepszych wiecznie jechać nie można.

  • Gość: chelsea1905

    Oceniono 42 razy -26

    dziwne

    "Nie zatrzymał go Arsene Wenger z Arsenalu ani pół tuzina trenerów Chelsea"

    myślałem, że Carlo Ancelotti powstrzymał go wygrywając w 2009, Mourinho w 2005-06, a Wenger 2003-04

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX