Evra w ubiegłym roku został obrażony w rasistowski sposób przez Luisa Suareza z Liverpoolu. Brata Rio Ferdinand, Antona podczas meczu
Premier League John Terry'ego, obrońca Chelsea miał nazwać "pier... czarnym ...ch...". Piłkarze złożyli doniesienie do Angielskiej Federacji Piłki Nożnej.
W grudniu napastnik The Reds został ukarany przez FA zawieszeniem na osiem meczów. W piątek decyzją Federacji
Terry stracił opaskę kapitana reprezentacji. Stoper Chelsea odrzuca zarzuty, w czerwcu rozpocznie się przeciwko niemu proces sądowy.
Działania związku najwyraźniej nie spodobały się kibicom Chelsea, którzy Evrę i Ferdinanda wygwizdał.
- To ważne, że Patrice stał się ofiarą kibicowskich obelg, tylko dlatego, że złożył doniesienie o dyskryminacji rasowej - twierdzi Taylor. - Ostatnią rzeczą, jakiej chcemy, to sytuacja, w której czarnoskórzy piłkarze nie będą dostrzegali sensu składania zażaleń na rasistowskie zachowania, bo narażą się na negatywną reakcję kibiców - martwi się przewodniczący PFA.
Co prawda, według Taylora obecna sytuacja różni się znacznie od tej z la 70-tych i 80-tych, kiedy nierzadkim widokiem na angielskich stadionach były banany rzucane z trybun w czarnoskórych piłkarzy. - Jest to jednak krok wstecz - uważa.
Przewodniczący Angielskiego Związku Piłkarzy odniósł się również do decyzji FA w sprawie Terry'ego,
krytykowanej przez Fabio Capello, trenera reprezentacji Anglii- Jeśli kapitan, który niemalże zawsze bierze udział w konferencjach prasowych, za każdym razem byłby pytany o rasistowskie zarzuty, odwracałoby to uwagę od piłki nożnej. Ta sprawa była jak wielki słoń w pokoju, który nie chciał wyjść i wydaje mi się, że FA próbuje w jakiś sposób złagodzić sytuację. To smutne, że selekcjoner nie popiera decyzji Federacji - powiedział Taylor.