Sport.pl

Liga angielska. Jak Rosjanie Wysp nie zalali

Michał Szadkowski
29.01.2012 , aktualizacja: 29.01.2012 21:31
A A A Drukuj
Fot. ALBERT GEA REUTERS
Rywale Polaków na najbliższych mistrzostwach Europy i bohaterowie poprzednich mieli podbić Premier League, ale albo już z niej wylecieli, albo ugrzęźli w rezerwach.
SERWISY
Do końca dogrywki zostały 4 minuty, gdy Andriej Arszawin strzelił trzeciego gola dla Rosji i wybił z głowy fantastycznie wcześniej grającym Holendrom awans do półfinału Euro 2008. Stadion w Bazylei trząsł się, gdy kibice skandowali nazwisko gwiazdora Zenita Sankt Petersburg, który tym meczem zapewnił sobie miejsce w turniejowej drużynie marzeń.

Tydzień temu 31-letni Rosjanin szlagier z Manchesterem United zaczął na ławce. Gdy trener Arsene Wenger kazał mu z niej wstać, stadion Emirates również zawył. Z rozpaczy. Znawcy miejscowych obyczajów twierdzą, że jeszcze nigdy trybuny tak ostro nie sprzeciwiały się decyzji francuskiego trenera. Kamery wychwyciły, jak kapitan Robin van Persie wykrzykuje: "Nie!!!".

Arszawin zmienił 18-letniego gołowąsa Aleksa Oxlade'a-Chamberlaina. Po chwili popełnił błąd, MU strzelił gola, Arsenal przegrał.

Kluby Premier League rzuciły się na Rosjan po Euro 2008. Minął rok, a trzymały już w szatniach czterech półfinalistów ME.

Wszyscy zaczęli świetnie.

Arszawin niedługo po przylocie wbił cztery gole Liverpoolowi. Roman Pawluczenko był w debiutanckim sezonie drugim strzelcem Tottenhamu, a pomocnik Dinijar Bilaletdinow - trzecim Evertonu. Obrońca Jurij Żyrkow zmagał się z kontuzjami, ale zdobył z Chelsea mistrzostwo i puchar kraju.

Żaden Wysp jednak nie podbił. Żyrkow przywarł do ławki rezerwowych i minionego lata został sprzedany do Anży Machaczkała. Ostatnio opowiadał, że od początku nie chciał grać w Londynie, wolał przeprowadzić się do Bayernu. - W Anglii było ciężko, niektórych rzeczy nie potrafiłem zrozumieć. Grałem w dziesięciu meczach z rzędu, ale gdy Frank Lampard wyleczył kontuzję, od razu wracałem na ławkę. To, czy oceniano mnie dobrze, czy źle, nie miało znaczenia - mówił obrońca i żalił się na samotność. Działacze Chelsea nie pomogli mu w załatwieniu wizy dla żony.

Pawluczenko lenistwem doprowadzał do białej gorączki trenera Harry'ego Redknappa. Opuszczał lekcje angielskiego, na treningach długo biegał z tłumaczem u boku. W tym sezonie gra rzadko, ale trener zapowiedział, że sprzeda go za dobre pieniądze. - Opowiem wam dowcip, który krąży po Londynie: Redknapp wystawia Pawluczenkę w pierwszej jedenastce - żalił się napastnik w ojczyźnie.

Bilaletdinow narzekał na styl gry i ustawienie Evertonu. W Rosji zazwyczaj występował w środku pola, w Liverpoolu biegał po skrzydle. Kilka dni temu uciekł do Spartaka Moskwa.

Ale żaden nie upadł z takim hukiem jak Arszawin.

Miał być carem ligi, Anglicy ogłosili go najbardziej utalentowanym i najlepiej wyszkolonym technicznie piłkarzem, który w ostatnich latach przybył na Wyspy. Interesowali się projektowanymi przez niego ubraniami dla kobiet, tłumaczyli pisane przez niego książki, o dzieciństwo wypytywali mamę. Im dłużej jednak Arszawin grał w Londynie, tym mniej przypominał piłkarza, za którego zapłacono rekordowe w Arsenalu 15 mln funtów.

Denerwował kibiców lenistwem, niechlujstwem i brakiem zaangażowania. W ojczyźnie wylewał żale na klub. Krytykował lekarzy (bo często leczył kontuzje), politykę transferową (bo nie dbano o następców sprzedawanych gwiazd), kolegów (za brak instynktu zabójcy, który uniemożliwia Arsenalowi zdobywanie trofeów). I grał coraz słabej. - Nie podobają mu się nasza pogoda i kobiety. Chce wrócić do Rosji, więc droga wolna. Kibice Arsenalu nie chcą go widzieć - mówił tydzień temu Gary Neville, były obrońca MU, a dziś ekspert telewizji Sky.

Nie wiadomo, dlaczego Arszawin poniósł klęskę. Jedni tłumaczą, że nie przystosował się do życia w Londynie. Jego partnerka jeszcze przed transferem opowiadała, że nie lubi Anglii, Anglików i angielskiego jedzenia.

Inni obwiniają Wengera, który świetnego rozgrywającego ustawiał na skrzydle i kazał mu angażować się w defensywę. - Jeśli ktoś oczekuje, że Andriej będzie biegał przez 90 minut, znaczy, że zupełnie go nie zna i nie rozumie - mówił trener reprezentacji Rosji Dick Advocaat, który z Arszawinem wygrał w Zenicie Puchar UEFA.

W eliminacjach Euro 2012 holenderski selekcjoner był krytykowany za nadmierne zaufanie do kapitana. Nazywano go "świętą krową" i "piłkarzem, któremu miejsce w składzie zapewnia nazwisko". - Miał katastrofalną pierwszą połowę eliminacyjnego meczu z Armenią. Wyglądał, jakby nie chciało mu się grać. Nie biegał, nawet nie chodził. Stał w środku boiska i palcem wskazywał, gdzie koledzy powinni pobiec - mówił były reprezentant ZSRR Siergiej Andriejew. Od Euro 2008 Arszawin strzelił w reprezentacji trzy gole. Ostatniego w 2009 r.

Advocaat piłkarza bronił, ale narzekał, że jego podwładni grają w Anglii coraz mniej.

Zamiast zatem Wyspy zalać, rosyjscy gracze albo już zostali wylani, albo zaraz zostaną. Żyrkow i Bilaletdinow wrócili do ojczyzny, Pawluczenko i Arszawin niemal na pewno odejdą latem. Na Euro 2012 przyjadą po prawdopodobnie najsłabszych sezonach w karierze.

Rosyjscy bohaterowie Euro 2008 w Anglii



Nazwiskoklub w Angliicena *meczegoleobecny klubcena sprzedaży
Jurij ŻyrkowChelsea18481Anży Machaczkała13,2
Andriej ArszawinArsenal1512730Arsenal-
Roman PawluczenkoTottenham1410841Tottenham-
Dinijar BilaletdinowEverton8,9779Spartak Moskwa5
*mln funtów

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • Gość: VanGer

    Oceniono 2 razy 2

    "znafca"
    To jest chyba jedyna solidna ocena tego jak powinno się zachować w anglii i jak chyba w 80% jest.
    w Londynie angielski czy znasz czy nie mało kogo kto obchodzi i nikt się nie dziwi-dla tego nie rozumie Pavluchenko czy Arshavina-choc on szybko załapał ten język-A fak jest taki ze w stolicy są wszyscy przyjezdni i bardziej wyrozumiali na to ze się nie zna języka.Ale jak się już jest w East midlands Manchester,Liverpool to jest problem i emigrant traktowany jest jak imigrant.Co do Pavluchenki choć z lawy wchodzi pokazuje ze gola strzeli i zarabia na swoje tzw.doładowanie kasę-bo tak to działa w kontraktach.
    Ale Arshavin śmierdzi niechlujstwem i brakiem zaangażowania i to widać-kto grał kiedyś widzi,ze kopacz kombinuje i wie co mu się lepiej opłaci nie dziwią mnie gwizdy bo sam przeżyłem szok jak Chamberlain schodził-choć różnica 3mln £untow
    Sprawa aklimatyzacji-jak zaczniesz narzekać nawet jak już jesteś w UK 1rok to juz nigdy sie nie zaaklimatyzujesz bo do roku się narzeka a potem 2,3,4lata to nawet najgorszy syf smakuje, ulica brudna nie przeszkadza,kolor skory nie ma znaczenia-wszyscy jesteśmy braćmi-choć ten kraj szczerze do rajów nie należy i są dożo piękniejsze miejsca na świecie
    Arshavin to nie powinien przytykac "palcem ust" bo to właśnie rozwścieczyło kibiców-mozesz tak pokazać raz dwa,a nie kudzwa mac 3 lata.
    Taki Błaszczykowski jest o 2x lepszy od przereklamowanego od rashavina,ale niestety nasi pilkarze maja takich Menagerow co maja kontakty tylko zwykle siegajace do niemiec-nizszych klubow lub jak pokazal ostatnie dwa transfery jeszcze z czasow Dziekanowskiego Celtic Glasgow-porazka managerow polskich kopaczy
    arshavin wypad na kamczatke,a venger potyka sie sam o swoje nogi

  • kolektywnie

    Oceniono 4 razy 2

    chyba poszedlem

    • rasmus13

      Oceniono 3 razy 1

      @kolektywnie
      A wiesz jak odpowiada na to p. Bałtroczyk: "Chyba wiem lepiej co zrobiłem, bo poszłem bo blisko było a poszedłem jak daleko". He he.

  • marcino8282

    Oceniono 7 razy -1

    wiesz jaki jest ich problem nie mowia po angielsku a tego w anglii nie toleruja nie moc sie dogadac po angielsku wstyd !! szczesny czy fabianski tez mieli problemy na poczatku !!! a dudek byl wysmiewany na poczatku !! to tak jak z zyciem tutaj znasz angielski nikt nie przywiaze wagi skad pochodzisz nawet nie zapyta !! ale jak znasz z 15 słow to zaczynasz od zera jak smiec irytujesz angoli strasznie wiem bo sam miałem ten problem przez ponad poł roku potem poszlem do szkoly i z czasem bylo lepiej

  • Gość: znafca

    Oceniono 6 razy 2

    prawda jest taka, ze ruscy to nie sa europejczycy. kulturowo i mentalnie blizej im do azjatow. nie dziwie sie, ze sie nie potrafil zaaklimatyzowac. reszta gwiazdorow podobnie. do tego dochodzi ambicja. w zenicie przynajmniej walczyl o zwyciestwo w lidze a arsenal w tym sezonie sie nawet do eliminacji lm nie zalapie.

  • mieetek

    Oceniono 7 razy 7

    Arszawin gole z Liverpoolem wypracował prawie sam. Ale nie poradził sobie z arogancją szczeniaczków w Arsenalu, którzy go ignorowali od samego początku, niezależnie na jak dobrej pozycji się znajdował. Sądzę, że to było albo powodem albo skutkiem jego niechęci do Anglii. Pamiętam jak mu zaproponowali grube miliony na początku, ale... mniejsze niż zarabiał w Zenicie. Ten transfer nie służył ani jemu, ani Arsenalowi i był wyraźnie sklecony na siłę. Jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe po co robili transfer, którego nikt nie chciał.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Premier League - tabela

lpdrużynampkt.br
1Manchester City388993:29
2Manchester United388989:33
3Arsenal387074:49
4Tottenham386966:41
5Newcastle386556:51
6Chelsea386465:46
7Everton385650:40
8Liverpool385247:40
9Fulham385248:51
10West Bromwich Albion384745:52
11Swansea384744:51
12Norwich384752:66
13Sunderland384545:46
14Stoke City384536:53
15Wigan384342:62
16Aston Villa383837:53
17Queens Park Rangers383743:66
18Bolton383646:77
19Blackburn383148:78
20Wolverhampton382540:82

  • LM
  • el. LM
  • L. Europy
  • Spadek