Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga angielska. Ujawniono sekrety ławki City

Angielski dziennik "Daily Mail" zatrudnił specjalistów od czytania z ruchu warg, by rozszyfrowali, co działo się na ławce Manchesteru City podczas meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium, kiedy to Carlos Tevez miał odmówić trenerowi wejścia na boisko. Nie potwierdziła się wersja Argentyńczyka, który tłumaczył sytuację nieporozumieniem.
2 : 0
Informacje
Liga Mistrzów 2011/12 - Grupa A
Wtorek 27.09.2011 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Bayern Monachium
2
0
2
Manchester City
0
0
0
Składy i szczegóły
Bayern Monachium
Bramki:
Gomez (38., 45.)
Skład:
Neuer - Rafinha, Boateng, Van Buyten, Lahm - Gustavo, Schweinsteiger - Mueller, Kroos (83. Tymoszczuk), Ribery (90. Robben) - Gomez (90. Petersen)
Manchester City
Kartki:
Aguero, Clichy, Y.Toure, K.Toure - żółta
Skład:
Hart - Richards, K.Toure, Kompany, Clichy - Nasri (70. Milner), Barry (73. Kolarov), Y.Toure, Silva - Aguero, Dzeko (55. De Jong)
Spotkanie na Allianz Arena Argentyńczyk rozpoczął na ławce rezerwowych, jednak na początku drugiej połowy włoski szkoleniowiec Roberto Mancini nakazał mu rozpoczęcie rozgrzewki. Tevez miał zmienić grającego w ataku Edina Dżeko. - Piłkarz odmówił rozgrzewki, a po chwili oznajmił, że nie zamierza wychodzić na boisko - relacjonował na konferencji prasowej Mancini. - Dla mnie on jest skończony - dodawał. Ostatecznie Dżeko zmienił Nigel De Jong.

W środę rano Tevez wydał oświadczenie, w którym stanowczo zaprzeczył, jakoby odmówił wejścia na boisko. "Było pewne zamieszanie na ławce rezerwowych i wydaje mi się, że moje stanowisko zostało źle zrozumiane" - przeczytaliśmy w oświadczeniu.

Manchester najwyraźniej nie uwierzył Argentyńczykowi, bo zawiesił go na maksymalnie dwa tygodnie, w ciągu których ma powstać pełny raport z wydarzeń.

Dziennik "Daily Mail" postanowił rozstrzygnąć, kto ma rację - w tym celu zatrudnił specjalistów od czytania z ruchu warg, by dokładnie przeanalizowali, co działo się na ławce City.

Eksperci twierdzą, że w pewnym momencie, gdy członek sztabu szkoleniowego zbliżył się do Argentyńczyka, usłyszał: "Nie, zostaw mnie. Powiedziałem, że nie". Następnie Tevez zaklął.

W innym momencie Tevez wydaje się mówić: "Cóż, kogo to obchodzi. Nie mam zamiaru. Powiedziałem, że nie".

Później napastnik zwrócił się po hiszpańsku do siedzącego obok rodaka Pablo Zabalety: "Widzisz, o czym mówiłem?", po czym wykonał gest rozpaczy. Nie wiadomo dokładnie, na co narzekał Tevez, ale z wyrazu twarzy Zabalety wynika, że ten zgadza się z rodakiem.

Zabaleta też miał w trakcie meczu stracie z Mancinim. Wściekły z jakiegoś powodu Argentyńczyk odwrócił się i ostro odpowiedział trenerowi. Kiedy członek sztabu chciał go uspokoić i wymierzył mu delikatny policzek, Zabaleta przeklął po angielsku: "Odpie.... się!".

Później Mancini tłumaczył, że pokłócił się z Zabaletą, bo myślał, że ten staje w obronie Teveza. Trener stwierdził, że popełnił błąd, ale już rozmawiał z Pablo i wszystko sobie wyjaśnili.

Zabaleta zdołał zatem uniknąć kary. Natomiast Tevez powinien chyba zacząć pakować walizki.

Więcej o: