Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Wenger: Nasri odchodzi dla pieniędzy

Na początku przyszłego tygodnia Samir Nasri powinien sfinalizować swój transfer do Manchesteru City, na mocy którego będzie zarabiał 180 tysięcy funtów tygodniowo. - Odchodzi dla pieniędzy - mówi z rozbrajającą szczerością menedżer Arsenalu, Arsene Wenger.
Dziś o 13:45 Arsenal zagra na swoim stadionie z Liverpoolem w drugiej kolejce Premier League. Wenger uwzględnił Nasriego w kadrze na mecz, mimo że Francuz jest już dogadany z Man City. The Citizens chcieli nawet, by Nasri został w Manchesterze i przeszedł testy medyczne już w weekend. Wszystko opóźniło się jednak przez brak porozumienia w sprawie wynagrodzenia dla agentów.

Nasri najprawdopodobniej zacznie mecz na ławce rezerwowych, choć z pewnością przydałby się w pierwszym składzie. Wenger ma aż ośmiu niedostępnych zawodników: Alexandre'a Songa i Gervinho (zawieszeni) oraz kontuzjowanych Johana Djourou, Kierana Gibbsa, Tomasa Rosicky'ego, Jacka Wilshere'a, Abou Diaby'ego i Armanda Traore.

- Wykonujesz swoją pracę do ostatniego dnia obecności w klubie. Grając z Liverpoolem Samir będzie mógł udowodnić swoje poświęcenie dla zespołu. W tym miesiącu płaci mu Arsenal FC. Czemu miałby nie grać? - pyta Wenger.

Francuz nie ma jednak wątpliwości, że wrześniowe tygodniówki Nasriego opłaci już ekipa z Manchesteru. Arsenal zaoferował pomocnikowi podwyżkę z 60. do 90. tysięcy funtów tygodniowo, ale Kanonierzy nie mieli szans w walce z City. Na Etihad Stadium były zawodnik Marsylii będzie otrzymywał trzy razy więcej niż do tej pory - 180 tysięcy funtów za tydzień.

- Nigdy nie kwestionowałem miłości Samira do Arsenalu. Ty pracujesz w gazecie. Możesz ją kochać, ale ktoś zaoferuje ci trzy razy więcej pieniędzy i będziesz pisał dla innej gazety, kochając poprzednią. Tutaj jest tak samo. Zawsze musimy podejmować decyzje - tłumaczy Wenger.

- Możesz podpisać kontrakt dla pieniędzy, ale to nie ma wielkiego odzwierciedlenia na boisku. Gdybym grał dziś z tobą na plaży chciałbym wygrać, mimo że nikt mi za to nie zapłaci. Uważam, że chęć zwycięstwa nie jest związana z pieniędzmi - twierdzi.

Początek meczu Arsenalu z Liverpoolem o 13:45. Relacja na żywo w Sport.pl.

UEFA prowadzi śledztwo w sprawie Wengera »




Więcej o: