Sport.pl

I liga - tabela

lpdrużynampktbr
1ŁKS Łódź347159-34
2Podbeskidzie B.-Biała346953-23
3Flota Świnoujście346658-34
4Sandecja Nowy Sącz345652-34
5Piast Gliwice345245-31
6Pogoń Szczecin345155-42
7Warta Poznań345044-43
8Bogdanka Łęczna345044-39
9Ruch Radzionków344634-32
10Górnik Polkowice344231-39
11GKS Katowice344147-57
12Kolejarz Stróże343830-43
13Dolcan Ząbki343733-39
14LKS Nieciecza343740-53
15MKS Kluczbork343636-44
16KSZO Ostrowiec Św.343632-43
17Odra Wodzisław343229-58
18GKP Gorzów Wielkopolski342928-62
legendaAwanslegendaSpadek

Prezes GKP Gorzów obiecuje: Lechii zapłacimy do końca lutego

atom, sky
2010-02-12 , aktualizacja: 12.02.2010 09:50
A A A Drukuj
Długo trwały negocjacje pomiędzy Lechią Zielona Góra i GKP Gorzów o warunki transferu napastnika Emila Drozdowicza. Strony porozumiały się 24 grudnia. Zawodnik zmienił barwy, lecz Lechia do dziś nie doczekała się zapłaty w umówionej kwocie.

Fot. Daniel Adamski / AG
SERWISY
- Poszliśmy na mocne ustępstwa. Piłkarz nie chciał u nas grać, w Gorzowie chciał. Nie miał wcześniej szczęścia do transferów. Docierało do mnie, że był zdołowany swoją sytuacją. Dla jego dobra i żeby już ostatecznie załatwić przyszłość piłkarza Drozdowicza, zgodziłem się na warunki kontraktu, które nie były korzystne dla naszego klubu. Korzyść ustaliliśmy jedynie taką, że gorzowski klub miał nam zapłacić niezwłocznie - opowiada prezes Lechii poseł Jerzy Materna.

O jakich kwotach prezes Materna rozmawiał z prezesem GKP Sylwestrem Komisarkiem? Nieoficjalnie wiemy tyle, że gorzowianie godzili się na wstępie zapłacić połowę z ceny, której chcieli zielonogórzanie. I według ustaleń "Gazety" stanęło na kwocie 90 tys. zł brutto za transfer definitywny. Gorzowski pierwszoligowiec zawarł z Emilem Drozdowiczem kilkuletni kontrakt indywidualny. Lechii zaś zapłacił tylko część z ustalonej sumy, nieoficjalnie wiemy, że połowę. Co z resztą? - Zdarzył się nam zator finansowy. Resztę należności uregulujemy do końca lutego - zapewnił nas wczoraj prezes Sylwester Komisarek.

Trzymamy szefa klubu z Gorzowa za słowo, bo z zatorem i ponagleniami wierzycieli zmaga się także Lechia. Prezes Materna, który jest bodaj największym wierzycielem klubu, ostatnio z własnej kieszeni fundował graczom kanapki, gdy jechali na mecz towarzyski do Cottbus.

Podziel się