Sport.pl

I liga - tabela

lpdrużynampktbr
1ŁKS Łódź347159-34
2Podbeskidzie B.-Biała346953-23
3Flota Świnoujście346658-34
4Sandecja Nowy Sącz345652-34
5Piast Gliwice345245-31
6Pogoń Szczecin345155-42
7Warta Poznań345044-43
8Bogdanka Łęczna345044-39
9Ruch Radzionków344634-32
10Górnik Polkowice344231-39
11GKS Katowice344147-57
12Kolejarz Stróże343830-43
13Dolcan Ząbki343733-39
14LKS Nieciecza343740-53
15MKS Kluczbork343636-44
16KSZO Ostrowiec Św.343632-43
17Odra Wodzisław343229-58
18GKP Gorzów Wielkopolski342928-62
legendaAwanslegendaSpadek

Skład GKP już zamknięty. Światła na stadionie nieobowiązkowe

Ireneusz Klimczak, Kamil Siałkowski
2010-02-09 , aktualizacja: 09.02.2010 10:35
A A A Drukuj
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
W Gorzowie, po remisie w Świnoujściu zdecydowali: nie szukamy już nowych graczy. - Na prawdziwe wzmocnienia nas nie stać, a grupa, która jest w klubie, zasłużyła na szansę i sobie wiosną poradzi - stwierdził trener Adam Topolski.
SERWISY
Sobotni sprawdzian z pierwszoligowcem, na miesiąc przez pierwszym meczem o punkty (6 marca ze Zniczem Pruszków), został zapisany graczom GKP na duży plus. Zremisowaliśmy 1:1, po przerwie sam Adam Czerkas przestrzelił trzy "setki". Dlatego - Postanowiliśmy postawić właśnie na tych ludzi - powiedział gorzowski szkoleniowiec Adam Topolski. - Nikogo lepszego od nich nie znajdziemy, na jakieś prawdziwe asy nie mamy pieniędzy. Ta grupa pokazała, że warto jej zaufać. Wykonaliśmy już kawał roboty, który na pewno przełoży się w skuteczną walkę o spokojne miejsce w lidze.

Walka o jedenastkę

Trener Topolski ma kłopot na kilku pozycjach. Nie, nie apeluje do zarządu klubu o natychmiastowe wzmocnienia. Na szczęście chodzi o kłopot bogactwa. Najbardziej stabilna jest obrona, za to w drugiej linii bardzo wzmocnili konkurencję Mateusz Machaj oraz Łukasz Białożyt. - Powoli już będzie się wyłaniać osiemnastka, która zacznie się w ostatnich grach towarzyskich jak najlepiej zgrywać - opowiadał szkoleniowiec GKP. - Faktycznie będę miał delikatny ból głowy, ale niech do końca rozgrywek targają mną tylko takie wątpliwości. To wszystko wynik dobrej pracy chłopaków. Każdy walczy o wyjściowy skład, stara się na maksa wykorzystać swoją szansę w sparingach. I dzięki temu jako zespół cały czas fajnie idziemy do przodu.

W Gorzowie zostanie na wiosnę i być może dostanie swoją szansę 17-letni wychowanek Bartłomiej Hajdasz, który ostatnio był testowany w młodzieżowym zapleczu Polonii Warszawa. - Raczej wrócimy do tego tematu latem, zobaczymy jakie ten chłopak zrobi postępy - powiedział Libor Pala, trener drużyny Polonii z Młodej Ekstraklasy. - W tej chwili GKP chce za jego wypożyczenie zbyt dużych pieniędzy.

Ofensywa na wiosnę?

Cały czas mówiło się o tym, że gorzowski pierwszoligowiec przede wszystkim potrzebuje wzmocnienia w ataku. 16 goli w 19 meczach jesienią to było dramatycznie mało. I w ataku GKP na pewno będzie groźniejszy, choć ostatecznie wrócił do nas tylko Emil Drozdowicz. Niesamowite postępy zrobili 25-latek Michał Ilków-Gołąb i przede wszystkim o rok młodszy Sebastian Janusiński - dla fanów to może być zaskoczenie, że któryś z nich załapie się na pierwszy skład ze Zniczem. Zupełnie inaczej po przepracowaniu całych przygotowań między rundami będzie prezentował się Czerkas. W tej sytuacji Mateuszowi Piątkowskiemu nie pozostało nic innego jak strzelać gole i bić się o zachowanie swojej znaczącej pozycji w drużynie. - W każdej kolejnej grze trafiamy do siatki i to jest pierwszy, ważny pozytyw - stwierdził Topolski. - Po Drozdowiczu widać, że nie grał w piłkę pół roku, inna sprawa to jego postęp, właściwie dzień po dniu. Przednia formacja znów będzie nam pomagać w cieszący kibiców sposób.

Pamiętacie ofensywny styl z wiosny 2009 r., grę nawet trzema napastnikami? To za chwilę może wrócić! Takie ustawienie testujemy praktycznie w każdym sparingu i znów przynosi ono zaskakująco dobre efekty. Tak samo jak gra Drozdowicza za dwójką piłkarzy z ataku. Jeśli do skutecznej już jesienią defensywy (straciliśmy 17 goli) dołożymy zagrożenie z przodu to obrona dziesiątego miejsca w lidze wcale nie musi być szczytem marzeń GKP.

Światła nieobowiązkowe

W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że nawet gdy gorzowianie poradzą sobie od strony sportowej to latem mogą ich dosięgnąć zupełnie inne kłopoty - z otrzymaniem licencji na następny sezon. Plotka głosiła, że pierwszoligowe kluby będą musiały obowiązkowo posiadać na swoich stadionach oświetlenie. Te rewelacje sprostowaliśmy w PZPN. - Zespoły walczące o awans do ekstraklasy oczywiście powinny o odpowiednią infrastrukturę zadbać wcześniej, nic jednak nie wiem o takich wymaganiach w najbliższych sezonach dla niższej ligi - powiedział Łukasz Wachowski z wydziału ds. licencji PZPN, nadzorujący pierwszą ligę. - Nie będzie nowych wytycznych na następne rozgrywki i raczej nie także na sezon 2011/12. Później na pewno będzie obowiązywał jakiś okres przejściowy.

Nasi piłkarze mogą więc spokojnie grać na boisku przy Olimpijskiej i z utęsknieniem czekać na budowę sportowego kompleksu przy ul. Mironickiej. Tam (oby jak najszybciej!) ma powstać stadion na miarę obecnych czasów, na którym być może kiedyś - o tym wielu fanów skrycie marzy - zobaczymy gorzowski zespół w elicie.

Podziel się