Do wcześniej kontuzjowanych Abdou Traore, Pawła Nowaka, Freda Bensona i Aleksandra Saznakowa dołączyli Tomasz Dawidowski oraz Rafał Janicki.
- Wszystko idzie w dobrym kierunku, bolesność z dnia na dzień jest coraz mniejsza, wszyscy przygotowują się do przejścia do treningów z drużyną - mówi Kafarski. W czasie przedpołudniowego treningu ból poczuł także Mateusz Machaj i do końca ćwiczył już indywidualnie. - Podczas przerw w rozgrywkach zawsze doprowadzamy do dużej indywidualizacji zadań. Dużo pracujemy też nad wytrzymałością i siłą oraz dodatkowymi elementami w grze. Coś innego robią natomiast ci, którzy przechodzą rekonwalescencję. Czterech piłkarzy, którym brakuje ostatnio gry - Sergejsa Kożansa, Macieja Kostrzewę, Jakuba Popielarza i Mateusza Łuczaka - wysłaliśmy natomiast na mecz rezerw [w środę Lechia II przegrała 1:2 w Wejherowie z Gryfem] - tłumaczy Kafarski.
Przerwa na mecze reprezentacji nastąpiła akurat w momencie kiedy Lechia wygrała swój pierwszy mecz w sezonie, i to na boisku mistrza Polski Wisły
Kraków. - Myślę, że zwycięstwo w
Krakowie będzie długo trwało w psychice moich piłkarzy, że nie zapomną tego co osiągnęli na boisku. Ale nie można też przesadzać, za zwycięstwo z Wisła dostaliśmy trzy punktu i więcej już nie możemy. Dlatego musimy umiejętnie wykorzystać potencjał psychologiczny, które ono nam dało - tłumaczy Kafarski.