Sport.pl

Trener Warty Poznań z licencją, ale tylko na rok

Warunkową zgodę na prowadzenie Warty Poznań dostał od Komisji Kształcenia i Licencjonowania Trenerów PZPN trener Warty Poznań Czesław Owczarek. - Zachęcono mnie do tego, bym dalej się kształcił. Mam taki zamiar. Już zapisałem się na kurs, który nie jest jednak tani - mówi szkoleniowiec.
Czesław Owczarek dokończył poprzedni sezon w roli pierwszego trenera Warty Poznań, ale zgodę na pracę w pierwszoligowcu dostał warunkowo. Niejako z automatu, bo przepisy mówią, że w przypadku zwolnienia pierwszego trenera, może go zastąpić asystent. Tak było właśnie w przypadku Czesława Owczarka, który zajął posadę u "Zielonych" po rezygnacji Jarosława Araszkiewicza.

Problem pojawił się przed rozpoczętym właśnie sezonem. Żeby być trenerem w pierwszej lidze, trzeba mieć dyplom UEFA Pro, a szkoleniowiec Warty takiego dokumentu jeszcze nie ma. Oficjalnie szkoleniowcem poznaniaków podczas sobotniego meczu z Arką Gdynia był więc Ryszard Łukasik. Był wpisany do protokołu, wypowiadał się na konferencji prasowej. Faktycznie jednak zespół Warty prowadził w Gdyni Czesław Owczarek, choć oficjalnie tylko jako członek sztabu szkoleniowego.

- Tak, teraz to już ja będę odpowiadał za wyniki zespołu - mówi z uśmiechem Czesław Owczarek już po spotkaniu z przedstawicielami komisji PZPN, m.in. Wojciechem Łazarakiem, Jerzym Engelem, Włodzimierzem Małowiejskim i Jerzym Talagą. - Spotkanie odbyło się w bardzo miłej atmosferze. Dostałem zgodę warunkową i mogę przez rok prowadzić zespół w I lidze - opowiada trener Warty. Dodaje też: - Zachęcono mnie, bym dalej się kształcił. Mam taki zamiar. Już się zapisałem na kurs, który jest prowadzony w porozumieniu z UEFA, i czekam, aż zbierze się wystarczająca liczba chętnych. Liczę na to, że jesienią ten kurs ruszy. Nie jest tani, bo rok nauki kosztuje 15 tys. zł.

Więcej o: