Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Marcin Cabaj nie gaworzy, a posypuje głowę popiołem

PRZEGLĄD PRASY. W debiucie ligowym w barwach Sandecji bramkarz przepuścił aż pięć bramek, a mimo to był... najlepszym zawodnikiem Sandecji.
Cabaj obronił m.in. rzut karny. - Mała to pociecha. Przegraliśmy sromotnie i śmieszne byłoby gaworzenie, że to porażka niesprawiedliwa - przyznał były bramkarz Cracovii na łamach "Gazety Krakowskiej".

- Po meczu każdy z nas powinien posypać sobie głowę popiołem. Nie jestem załamany, chociaż nie takiego debiutu przed sądecką publicznością się spodziewałem. Mamy teraz półtora tygodnia, bu odbudować się psychicznie i postarać się o punkty w meczu z Termalicą - podkreśla Cabaj.

Więcej o: