Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Europy. Ajax - Legia. Życie po utracie napastników

1 : 0
Informacje
Liga Europy 2016/17 - 1/16 finału
Czwartek 23.02.2017 godzina 19:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Ajax Amsterdam
0
1
1
Legia Warszawa
0
0
0
Składy i szczegóły
Ajax Amsterdam
Bramki: Viergever (49.) Kartki: Sanchez, Traore, Veltman, Onana - żółta Skład: Onana - Veltman, Sanchez, Riedewald, Viergerver - Klaassen, Schone, Ziyech - Traore, Dolberg (82. Nouri), Younes
Legia Warszawa
Skład: Malarz - Broź, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek - Kopczyński (82. Chima Chukwu), Jodłowiec (57. Moulin) - Kazaiszwili, Odjidja-Ofoe, Guilherme (73. Necid) - Kucharczyk
Solidna defensywa Legii okazała się niewystarczająca do wyeliminowania Ajaksu, który pokonał mistrzów Polski 1:0 w rewanżowym meczu 1/16 Ligi Europy. Tym samym już ponad 25 lat czekamy na awans polskiej drużyny w wiosennej części europejskich pucharów
Mistrzowie Polski, podobnie jak w pierwszym spotkaniu, postawili na głęboką defensywę i próbę konstruowania szybkich ataków. Choć na pierwszy rzut oka wystawienie Kucharczyka na szpicy mogło wydawać się szalone, przy obecnej formie napastników Legii było jak najbardziej uzasadnione. Plan Jacka Magiery zakładał szukanie piłek na wolne pole, za wysoką linię obrony Ajaksu. Szybki Kucharczyk do takiej roli jest stworzony. Dobrze wyszkoleni technicznie Guilherme, Odjidja-Ofoe i Kazaiszwili mieli za zadanie przytrzymywać wybijane przez zawodników defensywnych piłki i zagrywać je prostopadle. Jodłowiec i Kopczyński zostawali głęboko, służąc jako dodatkowe wsparcie dla obrony Legii. Cała ta koncepcja miała na celu powtórzenie scenariusza z Warszawy. Legia miała nie stracić gola, wciągać Ajax na własną połowę i szybkim wypadem przeprowadzić decydującą akcję.

Uważny tył

Z uwagi na problemy personalne z przodu, główny nacisk ponownie położono na zabezpieczenie defensywy. Ponownie boczni obrońcy przesuwali się wyżej jedynie w sytuacjach, kiedy zawodnicy Ajaksu byli ustawieni głęboko, zaś środkowi pomocnicy rzadko przekraczali linię piłki, stanowiąc zabezpieczenie na wypadek kontrataków. Defensywa Legii była przede wszystkim nastawiona na opóźnianie ataków rywala. Ajax najlepiej radzi sobie z kreowaniem zagrożenia, kiedy może wymienić płynnie kilka podań na pełnej prędkości. Obrońcy Mistrza Polski starali się w związku z tym możliwie szybko doskakiwać do odbiorców podań, tak, żeby zablokować opcje kolejnego zagrania. W międzyczasie cała drużyna sprawnie przesuwała się w okolice piłki. W efekcie Ajax bardzo często po przeniesieniu akcji w jeden z sektorów był zmuszony szukać kolejnego podania do tyłu i ponownego przerzuty w wolną strefę. Prowadziło to do momentów zupełnej blokady poczynań gospodarzy. W drugim kwadransie gry Ajax miał 80 proc. posiadania piłki, a oddał w tym czasie tylko trzy strzały, z których żaden nie był celny.

Brak opcji z przodu

Kiedy jednak Ajax w dość przypadkowych okolicznościach wyszedł na prowadzenie, szybko się okazało, że Legia nie do końca dysponuje planem B. Nadal widoczne były duże problemy z rozprowadzeniem akcji. Zawodnik z piłką był bardzo szybko podwajany, nie mając szans na zagranie prostopadłe. Kucharczyk dużo biegał w okolicach linii defensywnej rywala, ale końcem końców dotarły do niego tylko 22 podania. Ożywienie przyszło dopiero z wejściem Moulina. Legia przestała wybijać piłki na oślep, a więcej akcji przechodziło przez Francuza. Grając 20 minut mniej, zdążył zanotować dwa razy więcej podań niż Jodłowiec, którego zmienił, mając przy tym wyraźnie wyższą celność. Nie miało to jednak bezpośredniego przełożenia na stwarzane sytuacje, a Legia mocniej przycisnęła dopiero w ostatnim kwadransie, zupełnie odsłaniając równocześnie tyły. Moment, kiedy Ajax wychodził z kontrą 5 na 5, dał wyobrażenie o tym, co mogłoby się stać, gdyby Magiera szukał w tym meczu bardziej otwartej gry.

Nie taki wynik zły, jak go malują

Legii należą się duże słowa uznania za fakt powstrzymania ofensywy Ajaksu. Remis w Warszawie to pierwsze niewygrane przez Holendrów spotkanie w tym roku i pierwszy od blisko dwóch miesięcy mecz, w którym nie zdobyli bramki. Choć Ajax w tym starciu nic wielkiego nie pokazał, nie należy tego zrzucać na jego słabość, a bardziej na szczelną i skuteczną defensywę warszawian. Potencjał ofensywny Legii jest na ten moment wyraźnie mniejszy niż w rundzie jesiennej. Ciężko więc oczekiwać, by w starciu ze skutecznym Ajaksem, Mistrz Polski mógł pozwolić sobie na wymianę ciosów.

Tym bardziej, że spotkanie z Ruchem pokazało, że w momencie, gdy większy nacisk nie jest położony na defensywę, także i formacji obronnej mocno brakuje stabilności. Magiera wybrał jedyną słuszną taktykę. W starciu z wyraźnie silniejszym rywalem szukał szansy w kontrach, chowając się za podwójną gardą. Udało się w starciu Polski z Niemcami, mogło udać się i tu. A już z Jędrzejczykiem, Moulinem i wkomponowanymi nieco lepiej w zespół Necidem i Chukwu, Legia powinna zacząć grać na miarę oczekiwań także i w lidze.



Michał Kucharczyk skomentował mecz

- Stworzyliśmy sobie w końcówce kilka okazji, ale piłka nie odbiła się nam tak, jak rywalom - skomentował mecz z Ajaksem Michał Kucharczyk. CZYTAJ WIĘCEJ >>

Ci dwaj piłkarze to za mało na pokonanie Ajaksu

Zobacz, jak oceniliśmy (w skali 1-6) piłkarzy Legii Warszawa za mecz z Ajaksem. Dwóch piłkarzy mistrzów Polski zdecydowanie się wyróżniło. CZYTAJ WIĘCEJ >>

Zabrakło jednej bramki

Jednego gola zabrakło Legii, by awansować do 1/8 finału. W czwartek mistrzowie Polski przegrali 0:1 z Ajaksem Amsterdam, który zostaje w Lidze Europy przynajmniej do kolejnej rundy. Legia odpada. I ma już na głowie tylko ekstraklasę, gdzie w tej chwili traci pięć punktów do pierwszej w tabeli Lechii Gdańsk. CZYTAJ WIĘCEJ >>



Więcej o:
Komentarze (4)
Liga Europy. Ajax - Legia. Życie po utracie napastników
Zaloguj się
  • 0

    Oddanie Niezgody na wypożyczenie, to lekkomyślność.Necid i Chukwu, to średniacy. Obawiam się, że Legia może nie obronić mistrzostwa.

  • Paweł Mossakowski

    0

    Kucharczyk jest stworzony do gry na skrzydle, gdzie ma dużo miejsca i może się rozpędzić. Zresztą było widać w trakcie meczu, że go ciągnie w bok - w końcu najgroźniejszą jego akcją było dośrodkowanie do O-Ofoe. Ale Kucharz w ataku to było rozwiązanie zastępcze, trochę rozpaczliwe, spowodowanie beznadziejną formą Necida. Magiera dużego pola manewru nie miał.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX