Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Wenger: Moi zawodnicy nie będą sparaliżowani

Menedżer Arsenalu Londyn Arsene Wenger zapowiada, że jego piłkarze nie wyjdą sparaliżowani na mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z FC Barceloną. Obie drużyny spotkały się w ćwierćfinale zeszłorocznej edycji rozgrywek. Górą byli Katalończycy.
Nasri może zagrać z FC Barceloną

Wenger wie, że jego piłkarze w zeszłym roku przystąpili do meczu z Barceloną ze zbyt dużym respektem. To miał być jeden z powodów przegranej 3:6 w dwumeczu. Teraz ma być lepiej.

- Jesteśmy w świetnej formie. To idealny dla nas moment na mecz z nimi. Piłkarze muszą w siebie uwierzyć i przystąpić do meczu pewni siebie. Tego zabrakło w zeszłym roku - tłumaczył francuski szkoleniowiec. - W pierwszej połowie pierwszego meczu graliśmy zbyt bojaźliwie. Wierzę, że teraz jesteśmy już inną drużyną - dodał.

- Nie patrzmy już jednak w przeszłość. Piłkarze wiedzą, że przyjdzie im się zmierzyć z największymi faworytami tych rozgrywek, ale ich to nie sparaliżuje. Oni wierzą w awans - zapowiedział Wenger.

FC Barcelona w tym sezonie spisuje się znakomicie. Pewnie prowadzi w Primera Division i jest faworytem do wygrania Ligi Mistrzów. Arsene Wenger wie, że nie będzie mógł ustawić drużyny tak ofensywnie jak zwykł grać w lidze angielskiej.

- Barcelona to obecnie najlepsza drużyna na świecie. Jeśli uda nam się ich wyeliminować to będzie wspaniała rzecz. I jesteśmy w stanie tego dokonać. Piłkarze muszą dać z siebie 100%. Musimy być uważni przez cały mecz i nie możemy od razu postawić wszystkiego na ofensywę. Kluczem do zwycięstwa będzie wyważona, rozsądna gra - zakończył Francuz.

Wenger odniósł się również do sytuacji Cesca Fabregasa, który jest wychowankiem Barcelony i w lecie był bliski powrotu do Katalonii. - Fabregas przystąpi do tego meczu jak do każdego innego, z wielką wolą zwycięstwa. Jeśli nie uda mu się wygrać to na pewno będzie sfrustrowany.

Crouch nie boi się Milanu

Więcej o: