Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Gmoch: Szkoda, bo byłem gotowy na tę Barcelonę

PRZEGLĄD PRASY. Jacek Gmoch, który poprowadził Panathinaikos Ateny w wygranym ligowym meczu z Iraklisem Saloniki, przyznaje w wywiadzie dla ?Super Expressu?, że trochę mu szkoda, że nie udało się wytrwać na stanowisku do meczu Ligi Mistrzów z FC Barceloną, bo był na nią gotowy. - Mój Panathinaikos na pewno nie przegrałby 0:5, jak w pierwszym meczu - mówi.
71-letni Gmoch w ubiegły poniedziałek zastąpił Nikosa Niopliasa, z którego nie byli zadowoleni włodarze klubu. Miał być trenerem do momentu znalezienia następcy, ale była nadzieja że nie stanie się to przed czwartkowym meczem Ligi Mistrzów z FC Barceloną. Jednak jeszcze przed wygranym 4:2 ligowym meczem z Iraklisem, klub ogłosił, że nowym szkoleniowcem będzie Jesualdo Ferreira.

- Pokazałem, że cały czas jestem bardzo dobrym trenerem, zwycięzcą. Inni, młodsi, mogą się ode mnie uczyć, bo mało kto ma taką wiedzę trenerską jak ja. Wy młodsi, powinniście mi dziękować, bo pokazałem, że starsi wciąż mogą pracować na wasze świadczenia emerytalne - żartuje Gmoch.

Trener żałuje jednak, że nie uda mu się poprowadzić drużyny w meczu Ligi Mistrzów: - Szkoda, bo byłem gotowy na tę Barcelonę. Mój Panathinaikos na pewno nie przegrałby 0:5 z Barcą, jak w pierwszym meczu. Jestem człowiekiem do zadań specjalnych. Wyciągnąłem te gorące kasztany z ognia i dalej zespół pociągnie mój następca - mówi Gmoch.

Na pytanie, czy otrzyma premię za wygrany mecz z Iraklisem trener stanowczo zaprzecza: - Nie wróciłem dla kasy. Owacji na stojąco, które dostałem, nie da się kupić. I mówię młodszym: nie inwestujcie w ciuchy czy ładne dziewuchy - inwestujcie w swoją wiedzę. To się opłaci.

Zapowiedź 5. kolejki Ligi Mistrzów - kto zagra z kim »


Więcej o: