Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Henry Redknapp - Skreślony przez Anglię

Był posądzany o korupcję, aresztowany, rankami jego dom nawiedzała policja. W Tottenhamie wolą jednak pamiętać, że z drużyny ocierającej się o spadek stworzył europejską wizytówkę Premier League. W tym sezonie w Lidze Mistrzów jego zespół jest jednym z najefektowniejszych.
Wszystkie bramki Ligi Mistrzów znajdziesz tutaj »

Cztery lata temu w angielskiej piłce zawrzało. Według telewizji BBC Redknapp rozmawiał z menedżerem piłkarskim o transferze zawodnika, a głównym argumentem za zmianą klubu była łapówka. Szkoleniowiec szybko zapewnił, że materiał jest manipulacją, a on brzydzi się takimi praktykami. - Jestem czysty na milion procent - podkreślał.

Rok później Redknapp został aresztowany wraz z grupą działaczy. Jego dom przeszukano z samego rana, informacja o nalocie wyciekła do fotoreporterów angielskich brukowców, którzy mocno rozdmuchali sprawę. - Policjanci poprzewracali wszystko do góry nogami i zabrali komputer, który kupiłem żonie. Niedawno nauczyła się go uruchamiać, więc wątpię, by cokolwiek w nim znaleźli - zapewniał Redknapp.

Nie został skazany i otrzymał tysiąc funtów zadośćuczynienia, bo uznano, że akcja policji została przeprowadzona nielegalnie i w skandaliczny sposób. Kwota była jednak śmieszna w porównaniu ze stratami szkoleniowca, który był głównym faworytem do objęcia reprezentacji Anglii po nieporadnym Stevie McClarenie. Po problemach z prawem został przez angielską federację skreślony, najprawdopodobniej dożywotnio.

Aura przekrętów nie zraziła działaczy Tottenhamu, którzy byli zdesperowani - w szatni siedziało kilku obiecujących i ponadprzeciętnie zarabiających zawodników, kierował nimi trener z nazwiskiem (Juande Ramos), a mimo to zespół pałętał się w dołach tabeli (zdobył dwa punkty w ośmiu meczach!) i męczył nawet z Polakami. Dwa sezony temu Wiśle Kraków brakowało jednej bramki, by doprowadzić do dogrywki w meczu decydującym o awansie do Ligi Europejskiej.

W tej sytuacji prezesi Tottenhamu przymknęli oko na podejrzaną przeszłość Redknappa i ściągnęli go do ratowania klubu. Nie było to tanie, bo londyńczycy musieli zapłacić 5 mln funtów jego poprzedniemu klubowi - Portsmouth. Opłacało się, bo szkoleniowiec wywindował zespół do górnej części tabeli, a rok później wyprzedził ociekający milionami funtów Manchester City i dzięki temu zagrał w eliminacjach Ligi Mistrzów. Pierwszy raz w historii klubu.

Do zarzutów o finansowe machlojki złośliwi mogliby jeszcze dorzucić Redknappowi nepotyzm. Jego syn Jamie już skończył karierę, ale wcześniej ojciec prowadził go w Bournemouth i Southampton. W West Ham trenował natomiast Franka Lamparda, którego jest wujkiem.

Konserwatysta z Portugalii prowadzi Real Madryt »


Więcej o: