Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Barca - Inter: Mecz nad meczami

Okrzyknięta najlepszą i najładniej kopiącą piłkę drużyną świata Barcelona chce w środę zagrać mecz wielki. Jej przeciwnikiem jest złakniony sukcesu w Europie Inter, który przyjedzie na Camp Nou po dwubramkowym zwycięstwie w Mediolanie. Relacja ze spotkania Z czuba i na żywo od 20.45 na Sport.pl
Dwa lata nieprzerwanych zwycięstw Guardioli. Dwa lata magii na boisku. Dwa zwycięstwa z rzędu nad Realem na Santiago Bernabeu. Dwa gole w Madrycie 10 kwietnia - tak zaczyna się film nagrany przez klubową telewizję Barcy. Powodów, dla których kibice powinni wierzyć w awans do finału, zebrano 14. Wszystkie obracają się wokół cyfry dwa. Tydzień temu Katalończycy przegrali z Interem 1:3.

Barca porwała się na osiągnięcie bez precedensu, chce drugi raz z rzędu wygrać najbardziej prestiżowe klubowe rozgrywki w Europie. Jeśli wyeliminuje mistrzów Włoch, trzeci raz w ostatnich pięciu latach zagra w finale.

Inter na finał czeka od 32 lat, na triumf od 45. Pierwsze spotkanie wygrał 3:1. Po dwóch latach zespół Pepa Guardioli przegrał dwoma golami, zagrał bardzo słabo. Interowi udało się powstrzymać napędzaną przez Xaviego i Messiego ofensywę, której nie dawali rady najlepsi obrońcy świata.

Atmosfera w Barcelonie po porażce na San Siro daleka była od rozpaczliwej. Jeszcze zanim piłkarze Guardioli wyjechali z Włoch, mówili o wielkiej mobilizacji, a trener zaprosił obserwatorów na Camp Nou.

Jego piłkarze o środowym wyzwaniu zdają się myśleć, nawet kosząc domowy trawnik i wyprowadzając psa na spacer. Po sobotnim spotkaniu z Xerez paradowali po boisku w koszulkach z napisem: "Damy z siebie wszystko" i datą środowego półfinału. - To najważniejszy mecz w naszej najnowszej historii - mówi obrońca Gerard Pique.

"Kibice muszą zdusić Inter na trybunach, a piłkarze na boisku. Mam nadzieję, że żaden piłkarz Interu spokojnie nie przyjmie piłki" - powiedział honorowy prezes Johan Cruyff.

W wierze Katalończyków jest coś więcej niż kibicowska nadzieja. Barcelona Guardioli w fazie pucharowej LM na własnym stadionie zwykła rywali rozbijać. Jedynym zespołem, który w ostatnich dwóch latach nie stracił na Camp Nou przynajmniej czterech goli, jest Chelsea, która zdołała wywalczyć, a raczej wybronić remis 0:0.

Tym razem jednak Barcelonie przyjdzie rywalizować z zespołem, który sukcesu w Europie pragnie wyjątkowo, napędzanym przez ambicje José Mourinho. Trenera, który równie dobrze co nad zespołem panuje nad karierą. Zdobył już mistrzostwo Anglii i Włoch, po opuszczeniu Mediolanu ma rzucić się na tytuł w Hiszpanii (jeśli mediolańczycy wygrają Ligę Mistrzów, Mourinho najprawdopodobniej uzna swoją misję za zakończoną, a kolejne wyzwanie zaoferuje mu Real). Potem wróci do ukochanej Premier League, a na koniec marzy o poprowadzeniu do sukcesu reprezentacji Portugalii. Po drodze chce dokładać do już pełnego pucharów garażu kolejne triumfy w LM.

Z taką misją przyszedł do Chelsea i zadaniu nie sprostał. Dziś szansę ma wyjątkową i nawet nie udaje, że to mecz jak każdy inny. Powołał aż 25 piłkarzy, w tym kontuzjowanego Davide'a Santona, zawieszonego za kartki Dejana Stankovica i Mario Balotellego, który po wybryku w pierwszym meczu, gdy obraził kibiców Interu, miał zostać odsunięty od zespołu.

W kadrze znalazł się także Wesley Sneijder. Lider zespołu, który w sobotę doznał urazu uda i zanosiło się, że opuści rewanż. We wtorek wrócił do treningów. - Mourinho przelewa swoją pewność siebie na piłkarzy - mówi Brazylijczyk Lucio. W Barcelonie nie zagrają kontuzjowany Iniesta i zawieszony Puyol.

Nie zagrają w finale, jeśli dostaną żółtą kartkę: Alves, Pique (Barcelona), Samuel, Maicon, Zanetti, Eto'o (Inter)

6

meczów z zespołami José Mourinho zagrał Leo Messi. Nie strzelił ani jednego gola

10

goli stracił Inter w czterech ostatnich wyjazdowych meczach z Barceloną

10

meczów zespoły Mourinho przegrały dwoma golami i więcej. Porto, Chelsea i Inter Portugalczyk prowadził w 389 meczach

Typują bukmacherzy

Awans do finału

Barcelona2,10
Inter1,65
Źródło: Bwin.com

Jose Mourinho: Barcelona cierpi - na antymadrytyzm »


Więcej o: