Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Historia nie-błędu Marca-Andre Ter Stegena

Luis Enrique ogłosił, że odpowiedzialność za gola straconego w Rzymie bierze na siebie. Bo ze sposobu gry Barcelony w defensywie wynikają obowiązki dla bramkarza, które doprowadziły do zguby Marca-Andre Ter Stegena - pisze na swoim blogu "W polu karnym" Dariusz Wołowski, dziennikarz "Wyborczej" i Sport.pl.
1 : 1
Informacje
Liga Mistrzów 2015/16 - Grupa E
Środa 16.09.2015 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Roma
1
0
1
FC Barcelona
1
0
1
Składy i szczegóły
Roma
Bramki: Florenzi (31.) Kartki: Nainggolan - żółta Skład: Szczęsny (50. De Sanctis) - Florenzi (85. Torosidis), Manolas, Ruediger, Digne - Nainggolan, De Rossi, Keita - Falque (81. Iturbe), Dżeko, Salah
FC Barcelona
Bramki: Suarez (21.) Kartki: Pique - żółta Skład: Ter Stegen - Roberto, Pique, Mathieu, Alba - Rakitić (61. Rafinha (65. Mascherano)), Busquets, Iniesta - Messi, Suarez, Neymar
24-letni prawy obrońca Romy Alessandro Florenzi wykonał coś, co niełatwo znaleźć w piłkarskich katalogach. - Biegłem sam, zobaczyłem wysuniętego bramkarza, więc strzeliłem - opowiadał. Włoska prasa napisała, że zabawił się w Leo Messiego pokonując Niemca strzałem z 45 metrów. Tak naprawdę Florenzi skradł show Argentyńczykowi, który grał setny mecz w Lidze Mistrzów.

- Ta akcja nie była ćwiczona - powiedział o wyczynie Włocha były pomocnik Barcy Seydou Keita (dziś Roma). Gdyby powiedział co innego, wywołałby salwy pustego śmiechu.

Gdy piłka spada bramkarzowi za kołnierz, sprawa wydaje się oczywista. Znaczy popełnił błąd i nie ma dyskusji. Tym razem dyskusja była, część ludzi przekonuje argument Enrique, który w chwili, gdy linia obrony przesuwa się do przodu, do pressingu, wymaga, by przestrzeń za plecami stoperów asekurował bramkarz. Ter Stegen zrobił więc kilka kroków do przodu za Pique i Mathieu, w tym momencie Florenzi kopnął i stało się. Piłka poleciała idealnie z punktu widzenia Włocha, odbiła się jeszcze od słupka. Od chwili kopnięcia Marc-Andre miał na reakcję 3 sekundy.

Ter Stegen, kolejny Neuer?

To już drugi taki gol puszczony przez Niemca w tym sezonie. Pierwszy w nieszczęsnym meczu o Superpuchar Hiszpanii w Bilbao. Wtedy wyszedł daleko poza pole karne, wybił piłkę głową, po czym nie zdążył zareagować na strzał San Jose (Świętego Józefa). Tamta bramka zburzyła plan Barcy, która przegrała 0:4 i straciła jedyne jak dotąd trofeum odkąd prowadzi ją Enrique, a Ter Stegen w niej gra.

Wtedy błąd bramkarza był bardziej oczywisty - wybicie piłki powinno pójść w kierunku linii bocznej, a nie środka boiska. Niemiec złamał reguły. Ale czy złamał reguły także na Stadio Olimpico? Na to dowodów nie ma, trener daje bramkarzowi alibi.

Na specyficzną rolę bramkarzy Barcelony nakłada się rola bramkarzy niemieckich. Ter Stegen jest młodszym kolegą Manuela Neuera, który z taką zręcznością wcielał się w libero na mundialu w Brazylii. Nic dziwnego, że wszyscy bramkarze niemieccy są w niego zapatrzeni, skoro stał się wzorcem, zaczął wyznaczać tendencje. Tendencje, które według jajoglowych futbolu mają się wyłącznie pogłębiać. W dążeniu do doskonałości bramkarz ma być coraz bardziej uwalniany od tkwienia w bramce.

Czy dorówna Valdesowi?

Niestety Florenzi, San Jose i im podobni im podstępni piłkarze stawiają nad tą światową tendencją bramkarską duży znak zapytania.

Aby rozwikłać zagadkę niebłędów wróćmy do wczesnych czasów Victora Valdesa. Od niego trenerzy Barcelony żądali, by nogami wiązał krawaty. Więc próbował i to podczas meczów. Było z tym trochę ambarasu, bo we wczesnych latach kariery zawalił sporo goli próbując przyjąć piłkę i podawać celnie, zamiast jak inni wykopywać w trybuny. Uchodził za największego ekscentryka na swojej z natury ekscentrycznej pozycji. Aż w pewnym momencie zapanował nad trudną materią i zapisał się w annałach jako bramkarz numer 1 w całej historii klubu z Katalonii.

Jaki to ma związek z Ter Stegenem? Że jeśli piłka będzie mu spadała za kołnierz zbyt często, nie zostanie mu cień szansy, by dorównać Valdesowi.

To nie Barcelona była prekursorem w tej dziedzinie. Jak libero zachowywał się meksykański bramkarz Jorge Campos, kolumbijski Rene Higuita, czy paragwajski Jose Chilavert. Pierwszy był uważany za solidnego speca w swoim zawodzie, drugi był raczej clownem, lub cyrkowcem, trzeci sięgnął szczytu. To znaczy, że wśród bramkarzy o duszy libero są równi i równiejsi.

Gdyby w osławionym już meczu z Algierią w 1/8 finału mundialu w Brazylii Neuer ryzykował dalekie wyjścia i puścił dwie bramki, Niemcy nie zdobyliby tytułu, a ich bramkarza porównywano by do Higuity, który na Italia'90 zawalił Kolumbii mecz o ćwierćfinał. Ale ponieważ był skuteczny, perfekcyjny, nie zrobił jednego fałszywego kroku, został okrzyknięty golkiperem XXI wieku.

To czy przy strzale Florenziego dopatrzymy się błędu Ter Stegena, nie ma znaczenia. Kiksy robią i wielcy bramkarze, puszczając gole głupie. Nie da się powiedzieć, że w ostatnim finale Champions League Gianluigi Buffon był bez winy przy bramce na 2:1 dla Barcy. Wypuścił piłkę po uderzeniu Leo Messiego wprost na nogę Luisa Suareza. Ale ten sam Buffon kilka razy wcześniej ratował Juventus.

Ter Stegen ma prawo wzorować się na Neuerze. Ale dopóki nim nie będzie, dopóki mu nie dorówna klasą, powinien robić to z wyczuciem i umiarem. A raczej na miarę swoich możliwości.

Dyskutuj z autorem na jego blogu "W polu karnym"

Liga Mistrzów. Ter Stegen na łańcuchu, Fojut wzorem [MEMY]




Czy Ter Stegen popełnił błąd przy golu Florenziego?
Więcej o:
Komentarze (5)
Liga Mistrzów. Historia nie-błędu Marca-Andre Ter Stegena
Zaloguj się
  • oko-85

    Oceniono 4 razy 2

    a moze po prostu florenzi zapakowal taka pile ze malo kto by to wybronil.... no moze buffon.... jeden strzal i tyle niepotrzebnej polemiki

  • lolwaldek

    Oceniono 1 raz 1

    Jaki tam błąd. Florenziemu wyszedł strzał jeden na sto, w pełnym biegu z takiej pozycji i odległości. Ter Stegen stał tam, gdzie powinien, Florenzi wybrał bardzo ryzykowne rozwiązane, uderzył idealnie i tyle.

  • jedrulaa

    0

    W przedostatnim akapicie o niebo lepsze było by porównanie do samego Neuera, który za czasów gry w Schalke wpuścił bramkę z połowy boiska po strzale Stankovica. Jestem bardzo zdziwiony, że Pan Wołowski na to nie wpadł.

  • arwena2010

    Oceniono 2 razy 0

    Pochodzący z Iraku islamista zaatakował nożem berlińską policjantkę. Został zastrzelony

    Zła Policja zła. jak można tak postępować. A gdzie szacunek dla tego biedaka? Zła Policja oj zła

  • najprawdziwszypolak

    Oceniono 3 razy -1

    Przeciwieństwem bramkarza - libero był w Barcelonie Andoni Zubizarreta, do niedawna dyrektor sportowy Barcy. Zawsze trzymał się linii bramkowej, bronił mało efektownie ale i efektywnie.
    Myślę, że to był jednak błąd Ter Stegena, który jest szczeniakiem jak na bramkarza i za 2, 3 sezony do takich gaf raczej nie dopuści, bo talent ma.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX