Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Tam, gdzie uwzięli się na Anglików

Wystarczy im dzisiaj zremisować w Liverpoolu, by awansowali do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Piłkarze Basel, czyli klubu, który przypomina spełniony sen właścicieli Legii Warszawa. Mecz Liverpool - FC Basel oraz pozostałe spotkania Ligi Mistrzów na żywo od godz. 20:45 na Sport.pl
1 : 1
Informacje
Liga Mistrzów 2014/15 - Grupa B
Wtorek 09.12.2014 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Liverpool
0
1
1
FC Basel
1
0
1
Składy i szczegóły
Liverpool
Bramki: Gerrard (81.) Kartki: Lucas, Lovren, Moreno - żółta, Marković - czerwona Skład: Mignolet - Johnson, Lovren, Skrtel, Enrique (46. Moreno) - Lucas (74. Coutinho), Gerrard, Henderson - Allen, Sterling - Lambert (46. Marković)
FC Basel
Bramki: Frei (25.) Kartki: Schar - żółta Skład: Vaclik - Schar, Suchy, Safari - Xhaka, Elneny (83. Diaz), Frei, Gashi - Zuffi (88. Samuel) - Streller (74. Embolo), Gonzalez
Kto nie śledzi uważnie poczynań mistrzów Szwajcarii, intuicyjnie da im co najwyżej śladowe szanse na sukces. Gdzie reprezentantowi średniego w futbolu kraju do renomowanej firmy angielskiej? A jednak w Basel nie znajdą żadnych powodów, by przystępować do gry na Anfield Road z kompleksem niższości. Przeciwnie, to gospodarze powinni czuć niepokój.

Piłkarze Bazylei prześladują bowiem Premier League jak, nie przymierzając, Real Madryt czy Barcelona. W październiku pokonali Liverpool 1:0. W minionej edycji LM w fazie grupowej dwukrotnie pobili Chelsea - 1:0 i 2:1 - co się w erze Abramowicza niemal nie zdarza. Trzy sezony temu uporali się z Manchesterem Utd - 2:1 i 3:3 - i wykopali faworyta z rozgrywek! Także z Ligi Europejskiej zdołali wypchnąć niedawno Tottenham, zanim w półfinale przeżyli jedyne w starciach z wyspiarzami niepowodzenie - wyeliminowała ich Chelsea, późniejszy zdobywca trofeum. W Champions League nie przegrywają z Anglikami nigdy.

Szefowie klubu z Bazylei działają tak, jakby buntowali się przeciw wszystkiemu, co uprawiają kluby angielskie - wystawiający ledwie pojedynczych wychowanków i notorycznie przepłacający za przeciętnych piłkarzy. Młodzieżowa akademia w Basel szkoli ze wspaniałym znawstwem. Słychać o niej rzadziej, ponieważ nie wypuszcza gwiazd formatu Iniesty czy Müllera - tu trzeba jeszcze wybitnie utalentowanej jednostki - ale rozsyła mnóstwo absolwentów po czołowych ligach. To z niej wywodzą się Rakitić z Barcelony, Shaqiri z Bayernu, Inler z Napoli, Kuzmanović z mediolańskiego Interu, a także kilkunastu innych uznanych wyczynowców zatrudnianych dziś w Bundeslidze. Nawet u nas kopie jeden z nich - wypożyczony do Lecha Poznań Darko Jevtić.

Zanim najzdolniejsi wyjadą w wielki świat, wygrywają dla Basel we wspomniane wieczory europejskie. Najwydajniejszą fabryką piłkarzy spoza futbolowej elity elit czyni mistrza Szwajcarii ponad 40 (!) wychowanków, którzy w tym stuleciu występowali lub występują w podstawowym składzie. Dla październikowego zwycięstwa nad Liverpoolem zasłużyli się m.in. nadający płynność całej drużynie środkowy pomocnik Fabian Frei; wspierający go Taulant Xhaka; zdobywca bramki i kapitan Marco Streller; również biegający w ataku, zaledwie 17-letni, urodzony w Kamerunie Breel Embolo. A jeśli dostawimy do nich jeszcze energetycznego Philippa Degena, który wówczas się leczył, to okaże się, że wychowankowie stanowią połowę jedenastki. Lepsze pod tym względem są w LM tylko Barcelona i Athletic Bilbao.

Dlaczego w Bazylei spełnia się sen Legii? Bo tam też rozpoczęli od wzniesienia efektownego stadionu, wylansowali modę na odwiedzanie trybun, zainwestowali mnóstwo energii w akademię i skauting. Nie ozłocił ich oligarcha w typie Rinata Achmetowa i nie wykonali nagłego gigantycznego, lecz postawili na zrównoważony rozwój. Szaleją w młodzieżowej LM (w grupie nad Realem!), co sezon sprzedają dwóch-trzech graczy - z atrakcyjnym przebiciem, w ub.r. kupionego za 2,5 mln euro Mohameda Salaha wyeksportowali do Chelsea za 16,5 mln - i natychmiast wynajdują następców. Dziś wypracowują 29 mln rocznego przychodu, także dzięki wpływom z europejskich pucharów, które w każdej edycji dają fanom trochę lub mnóstwo frajdy. Więcej niż np. wszyscy przedstawiciele ligi holenderskiej, znacznie bogatszej w tradycje. Mały wielki klub, o jakim marzymy w Polsce

Historia mundiali w artystycznej pigułce [PLAKATY]


Więcej o:
Komentarze (9)
Liga Mistrzów. Tam, gdzie uwzięli się na Anglików
Zaloguj się
  • trolololol321

    Oceniono 53 razy 49

    Wydaje mi się, że autor dopatruje się podobieństw pomiędzy Basela a Legią odrobinę na siłę. FC Basel wcale nie zaczęła swoich sukcesów od budowy stadionu. Raczej wybudowali stadion na sukcesy, na które się wcześniej przygotowali. I sukcesy FC Basel to sukcesy Bazylei a nie tylko jednego klubu. W całej Bazylei 10 latki trenują w kilku różnych klubach i mają gdzie grać. Kariera w seniorach FC Basel to dla każdego takiego dzieciaka marzenie i zwieńczenie pracy całego systemu, a nie jedynie jednego klubu.
    W 150-tysięcznym mieście naliczyłem 32 pełnowymiarowe trawiaste boiska z równą nawierzchnią. Boiska te o ile stoją puste są dostępne dla każdego.
    www.google.ch/maps/@47.5349842,7.6191546,543m/data=!3m1!1e3?hl=en
    www.google.ch/maps/@47.5616252,7.620737,301m/data=!3m1!1e3?hl=en
    www.google.ch/maps/@47.5503797,7.5709138,259m/data=!3m1!1e3?hl=en
    www.google.ch/maps/@47.5576877,7.5521745,459m/data=!3m1!1e3?hl=en

  • piotrekmessi

    Oceniono 4 razy 4

    Basel to klub-ewenement. Mam nadzieję, że poradzą sobie dzisiaj z naprawdę słabym Liverpoolem, który na wiosnę byłby co najwyżej takim samym przeciwnikiem jak Tottenham nie tak dawno temu.

    aosporcie.blogspot.com/2014/12/juventus-gra-o-zycie-nie-tylko-on.html - polecam moją zapowiedź dzisiejszych spotkań w Lidze Mistrzów. Mam nadzieję, że przeczytacie i skomentujecie!

  • thedymero

    Oceniono 25 razy 3

    Liverpool to tylko nazwa. Nie gra się przeciwko nazwie, tylko przeciwko zawodnikom, a gdy przyjrzymy się takowym w Liverpoolu, to nie ma się czego bać. Równie dobrze Basel mogłoby grać ze Stoke, Swansea czy Evertonem, bo ligę angielską cechuje to, że większość drużyn to dobry poziom europejski, nie ma raczej outsiderów, a w grających nawet w ogonach ligi zespołach grają dobrzy gracze. Oprócz takich gigantów jak Chelsea czy City Basel mogłoby zagrać na równi z każdym innym. United nic nie gra, wartość sportowa Arsenalu wiecznie zawyżona. Mam nadzieję, że Basel ogra Liverpool, a Roma City, wejdzie tylko Arsenal, który polegnie w pierwszej rundzie i dalej zostanie tylko Chelsea. Oczywiście piękne byłyby półfinały: Bayern : Barcelona, Chelsea : Real lub coś na tej zasadzie. W sumie najbardziej chciałbym zobaczyć finał Bayern - Barcelona, więc tamten układ półfinału musiałby odpaść.

  • brajanu

    Oceniono 6 razy 0

    "Dlaczego w Bazylei spełnia się sen Legii? Bo tam też rozpoczęli od wzniesienia efektownego stadionu, wylansowali modę na odwiedzanie trybun,"

    a może redaktor wytłumaczyc jak to jest, że jest moda na odwiedzanie stadionu, przychodzą matki z dziećmi, a mimo to kibole basel odpalają race, zwiece dymne, rozkładają sektorówki i żaden wojewoda nie zamyka stadionu, uefa nie karze.

    takie tam www.youtube.com/watch?v=BnAWfIuuhbA
    www.youtube.com/watch?v=pPJVW516N9w

  • zawsze_prawdziwy

    Oceniono 1 raz -1

    Sen prezesa czego?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX