Sport.pl

Liga upadłych Mistrzów

Rafał Stec
26.04.2012 , aktualizacja: 26.04.2012 20:14
A A A Drukuj

19.05.2012, godzina 20:45

Bayern Monachium

  • na żywo
Skład finału Ligi Mistrzów nie tylko ze względu na pokiereszowane zawieszeniami za kartki kadry wygląda chyba najbardziej zdumiewająco od 2004 roku - pisze w komentarzu Rafał Stec.
Leo Messi strzelił w bieżącym sezonie klubowym 63 gole, Cristiano Ronaldo - 56. Obaj ścigali się w tempie w futbolu niespotykanym, nigdy wcześniej nie podziwialiśmy duetu snajperów, którzy tak uciekliby całej konkurencji.

Aż nadeszły półfinały Champions League. Pudło Argentyńczyka o tyle dało się (z trudem) zrozumieć, że on, pomimo swojej niewątpliwej wirtuozerii, bezbłędny w kopaniu z jedenastu metrów nigdy nie był, w Barcelonie zmarnował osiem z 33 prób. Ale Portugalczyk?! Ten cyborgowaty kiler, który nie chybił z żadnego z ostatnich 25 rzutów karnych?

Wpadki obu goleadorów trochę ich uczłowieczyły, a Barcelonę i Real Madryt wpadki trochę upodobniły do innych drużyn. I ani myślę używać słowa mocniejszego niż właśnie "wpadka", bo jeśli obaj potentaci zatrzymają aktualnych trenerów, to nie ma powodu oczekiwać - wbrew publicystycznej wygodzie - rychłego końca ery katalońskiej lub załamania się projektu madryckiego.

Odkąd w rywalizację na hiszpańskim szczycie zaangażował się José Mourinho, rywalizacja ta przeniosła się na szczyt europejski - Barcelona wygrywała ze wszystkimi, a Real wygrywał ze wszystkimi poza Barceloną. Wygrywały z nieludzką regularnością, zazwyczaj urządzając sobie snajperską fiestę. Wyjąwszy El Clásico, portugalski trener firmował w Lidze Mistrzów 17 zwycięstw oraz trzy remisy, jego piłkarze w tych meczach natłukli 56 goli. Owszem, można paplać, że roznosił miernych rywali - może raczej: niezbyt renomowanych? - ale jeśli siłę drużyn będziemy mierzyć siłą ich przeciwników, to hegemonię Barcy i Realu zakwestionować jeszcze trudniej. Kiedy hiszpańscy giganci znęcali się nad rzekomymi miernotami, Manchesterowi United opierały się zespoły klasy Basel czy Benfiki, a Bayern odpadał z poprzedniej edycji Champions League już w 1/8 finału, po dwumeczu z kompletnie rozbebeszonym Interem, by w Bundeslidze przegrywać - notorycznie, cztery razy z rzędu! - z Borussią Dortmund, w której monachijski prezes w ogóle nie dostrzega graczy światowej klasy.

Przytaknąć można mu o tyle, że w Bayernie zebrał kilku piłkarzy bezdyskusyjnie wybitnych, którzy jednak tworzą grupę równie wybitnie humorzastą i nieobliczalną. Rozrzut pomiędzy jej występami najsłabszymi a najlepszymi jest skandaliczny - wspomnijcie 0:1 i 7:0 z Basel czy kilka porażek w kraju, w Barcelonie czy Realu niespotykany. To też sprawia, że nie znajdziemy kryterium, wedle którego w sezonach minionym i trwającym nikt nie mógł - aż do teraz - się do hiszpańskich mistrzów porównywać. A kiedy już poległy, to po sprawdzeniu finiszu fotokomórką. Dotyczy to zwłaszcza piłkarzy z Madrytu kierowanych przez specjalistę od półfinałowych dreszczowców - zazwyczaj albo je minimalnie wygrywa i zdobywa potem trofeum (2010, 2004), albo je minimalnie przegrywa (2005, 2007, 2012). Nawiasem mówiąc, jeśli dołożymy jeszcze porażkę z Barcą w roku 2011, bilans Mourinho urośnie do fenomenalnego - sześć półfinałów w ośmiu występach w Champions League!

Nie wiem, w jakim stopniu na sensacyjne rozstrzygnięcia w bieżącej edycji wpłynęło nieszczęsne usytuowanie El Clásico pomiędzy półfinałami, niech decydują o tym specjaliści od wyrysowywania rzeczywistości alternatywnych. Wiem tylko, że skład finału nie tylko ze względu na pokiereszowane zawieszeniami za kartki kadry wygląda chyba najbardziej zdumiewająco od 2004 roku. Zmierzą się w nim szósta aktualnie drużyna ligi angielskiej, która w minionym sezonie była tej ligi tylko wicemistrzem, z drugą aktualnie drużyną ligi niemieckiej, która w minionym sezonie była tylko trzecia. Mistrzów byłych albo przyszłych tu nie znajdziecie, co więcej, także w Champions League Bayern oraz Chelsea potykały się i w fazie grupowej, i w fazie pucharowej (4 porażki), a londyńczycy balansowali na krawędzi już w 1/8 finału, gdy dopiero w dogrywce powalili debiutantów z Napoli.

Ocalili ich wówczas Terry, Lampard i Drogba. Wspaniali atleci, dla których Puchar Europy wciąż ma kształt niespełnionych marzeń. Chelsea to ostatnia z wielkich futbolowych firm początku XXI wieku bez najcenniejszego klubowego trofeum. Ma go w dorobku tylko jeden jej gracz - Paulo Ferreira (w barwach innej drużyny), w szatni Bayernu takiego szczęśliwca nie znajdziecie. Czyli zamiast finału piłkarzy, którzy powygrywali już wszystko, mamy finał piłkarzy, którzy trofeum za triumf w Lidze Mistrzów oglądali tylko z daleka.

Zapraszam na mój blog: rafalstec.blox.pl

Zobacz także
  • 2
Komentarze (33)
Zaloguj się
  • jendker83

    Oceniono 49 razy 37

    W ogóle to Bayern i Chelsea powinny w pokornych ukłonach przepraszać Barcę, Real, Uefa i miliony kibiców na całym świecie, że poważyły się na tak wielkie grubiaństwo, jak wyeliminowanie tuzów piłki, które niewątpliwie pokazałyby swój nieogarniony wręcz kunszt w finale.
    Albo i nie - Bayern i Chelsea powinny po wyeliminowaniu swoich rywali w półfinałach honorowo wycofać się z gry w Monachium i oddać miejsca obu hiszpańskim klubom!!!! I do tego utworzyć szpaler, gdy już Barca i Real będą wychodzić na murawę. Zresztą dlaczego w ogóle Uefa miałaby zmuszać Hiszpanów do rozegrania finału w Niemczech? Przenieść mecz do nich!!!
    A najlepiej to Uefa powinna wpisać do regulaminu rozgrywek paragraf, że w LM gra 32 zespoły, a finał to co roku dwumecz Barca - Real (dwumecz, bo przecież nie można zabierać spragnionym fanom możliwości oglądania swoich bożyszczy w formule mecz i rewanż)!!!
    A najlepsiej!!! to w ogóle rozwiązać wszystkie rozgrywki ligowe na całym świecie, pozwolić obu klubom na dowolny dobór zawodników i rozgrywać El Clasico tak ze trzy razy dziennie!!!

  • toi.toi

    Oceniono 55 razy 37

    nastepny z takimi dyrdymalami... LM nie jest po to, zeby graly w niej tylko Real czy Barcelona. Jakbyscie tego nie chcieli, ilu sredniakow by obie druzyny nie pokonaly milion do zera, obecnie obie sa slabsze i od chelsea i od bayernu. jezeli jeszcze w przypadku barcy mozna mowic o pechu (czy raczej szczesciu chelsea), to juz real byl od bayernu SŁABSZY. wynika to tak z wyniku, prowadzenia gry czy po prostu statystyk.
    jezeli porownujecie ligi niemiecka i angielska do hiszpanskiej, to nie zapomnijcie wspomniec, ze sa to ligi silniejsze - i jedna i druga maja (obecnie) wiecej klasowych zespolow. w anglii wiekszosc druzyn odpadla juz dawno i skupia sie tylko i wylacznie na lidze - chelsea sie skupia na LM, gdyz jest to jedyna rzecz ktora moga uratowac sezon. bayern tak samo - przed 1szym meczem z realem mial ultra ciezki mecz z borrusia (co jest warte zauwazenia, jezeli podnosi sie argument, ze real przed rewanzem mial el clasico), ale odpadl przez co mogl wyluzowac (chociaz caly czas moze miec dublet - sa w finale pucharu). gdy real i barca straca punkty na kims poza soba - to jest sensacja. gdy chelsea albo bayern traca punkty w lidze - to nic strasznego. czemu ? bo to jest liga.

    wiecej obiektywizmu - dobrze, bayern rok temu odpadl ze slabym interem. jednak ze jezeli przedstawia sie barce z dalszej perspektywy, to warto wspomniec, ze ten sam bayern z tym samym intere tylko dwa lata temu graly w finale LM, z czego inter po drodze ta wielka barce pokonal.

    podsumowujac - to nie przypadek ze real polegl w polfinale. kazdy kibic, ktory nie jest zaslepiony w real i barce dobrze wiedzial, ze obie druzyny maja rowne szanse. kazdy, ktory pamieta co to Derby Europy (mecze Bayernu z Realem) i jak bardzo nieprzewidywalne one mogą byc. Jest to zaskakujaco dziwne, gdyz juz w tym wieku mielismy bardzo duzo dwumeczy tych druzyn. Nie moze caly czas wygrywac jedna druzyna, taki final dla wielu kibicow bedzie duzo ciekawszy niz kolejny pojedynek aktorow z kosynierami, mistrzow posiadania pilki, z zespolem nastawionym na kontry i chaotyczne wrzutki w pole karne, czy dwoch zespole czekajacych na blysk swojej gwiazdy.

  • kermit.dolomit

    Oceniono 30 razy 24

    Stec za te wymiociny należy ci się karny kutas

  • fpoknetot

    Oceniono 23 razy 23

    wazne ze cala hiszpania jest szczesliwa,jedna polowa cieszy sie ze przegral real,a pozostali raduja sie ze w finale nie ma barcelony,cze chciec wiecej.

  • 94kamilk

    Oceniono 41 razy 23

    Panie redaktorze na jakiej podstawie Real jest zaraz za Barcelona najlepsza druzyna swiata?Jezeli od 10 lat nie wygral nic w Europie.Dlatego ze za wysoko nie przegrywa z Barcelona. ManUtd,Milan czy Chelsea tez wysoko nie przegrywa a nie uwaza ich pan za najlepsze druzyny.Jest pan za stronniczy

  • ksiadztezczlowiek

    Oceniono 25 razy 19

    Co za bezsens.

    Ronaldo dobrze strzelil karnego, ale Neuer rewelacyjnie obronil. Gadanie o jakims kryzysie to totalna przesada! A Messi trafil dwa razy w aluminium. I to sie nazywa KRYZYSEM. Po prostu chlopak mial troszke pecha. Tak czasem bywa.

    I tak znowu te wywody: Real przegral bo byl el classico. A czytalem na gazecie przed meczem, ze real pokonal barcelone, jest w wysmienitej formie i bayern nie ma zadnych szans.

    Przed el classico tez gral real z bayernem i szczesliwie przegral tylko 2:1. W realu Bayern byl lepszy i mial 55:45 posiadanie pilki, co sie nie zdarzylo w przynajmniej w ostatnich 20 latach, rowniez nigdy z Barcelona.
    Bayern Monachium byl po prostu lepszy - kiedy dziennikarz to wrescie po prostu zrozumie!

  • swerd

    Oceniono 23 razy 19

    rozumiem że bez wymarzonego finalu pismaków z wyborzej, po zakończeniu meczu możemy oczekiwań tylko małej notki że w finale drużyna X pokonała Y. taka notka obok tej że paliwo drożeje o 2 grosze, a najtańsze podpaski są w żabce.

    w sumie to dziw mnie bierze że gazeta.pl nie forsuje pomysłu rozegrania meczu o 3 miejsce w LM

  • mumba17

    Oceniono 28 razy 16

    Kolejny artykuł o Lidze Mistrzów, w którym 3/4 tekstu zajmują Real i Barca. Naprawdę nie da się o niczym innym pisać?

  • prawdziwy_wypiorczyk

    Oceniono 30 razy 16

    Niesamowite, sam tytuł tych wypocin jest żenujący...

    Wymiociny werbalne godne pożałowania, Stec nawet nie ukrywa swoich sympatii.
    Przypomina mi to stronniczych komentatorów w TV i tutaj i Canal+ i Nsport i Polsat można podać za przykład,
    ciężko ogląda się mecze, gdzie dwóch komentatorów ewidentnie "sprzyja" jakiejś drużynie,
    oczywiście nie ciężko się domyślić, że chodzi o sprzyjanie czy to Barcelonie czy Realowi.

    Czy naprawde tak ciężko pogodzić się z porażka?
    W obu dwumeczach zwyciężcy byli ewidentni, co z tego ze Barca miała sytuacje, skoro raz przegrała,
    a raz zremisowała i dała sobie strzelić 2 gole z drużyną, która grała w 10 !?
    Real to samo, był wyraźnie gorszy w dwumeczu.

    Co to znaczy Liga upadłych mistrzów? że co? że nie ma entego już pojedynku Bar-Real ???
    Ile można? To jest już nudne i widać po komentarzach, że ludzie też tak myślą.
    Być może właśnie przez taką sztuczną presję, dmuchaną przez redaktorzyny pokroju Steca
    obie drużyny padły? a messi widząć mine onanizującego się Steca po prostu spudłował,
    to samo zresztą żel Krystyna, nie pierwszy raz marnuje okazje i strzela ze spalonego,
    no ale o tym cisza...

    Podsumowując, bardzo się ciesze, że tak się stało, pomocni Barcelonie (i Realowi też - Pepe powinien dostać czerwoną kartkę - skoro Terry dostał) nie wystarczyli, obie drużyny wygrały zasłużenie
    i będzie piękny pojedynek w finale.

    Ktoś słusznie napisał tuż po meczu Barcy, że tego dnia ubędzie jej 1000000 kibiców,
    głównie w polskich gimnazjach, Real zresztą to samo.
    Wiosenni kibice...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • Liga Mistrzów, grupa A

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Atletico Madryt 6 13 14-3 4 1 1
    2 Juventus Turyn 6 10 7-4 3 1 2
    3 Olympiakos 6 9 10:13 3 0 3
    4 Malmoe FF 6 3 4:15 1 0 5

    • Awans do 1/8 finału
    • Awans do 1/16 LE
  • Liga Mistrzów, grupa B

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Real Madryt 6 18 16:2 6 0 0
    2 FC Basel 6 7 7:8 2 1 3
    3 Liverpool 6 5 5:9 1 2 3
    4 Ludogorec 6 4 5:14 1 1 4

    • Awans do 1/8 finału
    • Awans do 1/16 LE
  • Liga Mistrzów, grupa C

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Monaco 6 11 4:1 3 2 1
    2 Leverkusen 6 10 7-4 3 1 2
    3 Zenit 6 7 4:6 2 1 3
    4 Benfica 6 5 2-6 1 2 3

    • Awans do 1/8 finału
    • Awans do 1/16 LE
  • Liga Mistrzów, grupa D

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Borussia 6 13 14:4 4 1 1
    2 Arsenal 6 13 15:8 4 1 1
    3 Anderlecht 6 5 8:10 1 3 2
    4 Galatasaray 6 1 4:19 0 1 5

    • Awans do 1/8 finału
    • Awans do 1/16 LE
  • Liga Mistrzów, grupa E

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Bayern 6 15 16-4 5 0 1
    2 Manchester City 6 8 9-8 2 2 2
    3 Roma 6 5 8-14 1 2 3
    4 CSKA Moskwa 6 5 6-13 1 2 3

    • Awans do 1/8 finału
    • Awans do 1/16 LE
  • Liga Mistrzów, grupa F

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 FC Barcelona 6 15 15-5 5 0 1
    2 PSG 6 13 10-7 4 1 1
    3 Ajax Amsterdam 6 5 8-10 1 2 3
    4 APOEL Nikozja 6 1 1-12 0 1 5

    • Awans do 1/8 finału
    • Awans do 1/16 LE
  • Liga Mistrzów, grupa G

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Chelsea 6 14 17-3 4 2 0
    2 Schalke 6 8 9-14 2 2 2
    3 Sporting 6 7 12-12 2 1 3
    4 Maribor 6 3 4-13 0 3 3

    • Awans do 1/8 finału
    • Awans do 1/16 LE
  • Liga Mistrzów, grupa H

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 FC Porto 6 14 16-4 4 2 0
    2 Szachtar Donieck 6 9 15-4 2 3 1
    3 Athletic Bilbao 6 7 5-6 2 1 3
    4 BATE Borysów 6 3 2-24 1 0 5

    • Awans do 1/8 finału
    • Awans do 1/16 LE