Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. "Nawet Usain Bolt nie dogoniłby Pato"

Nawet rekordzista świata w biegu na 100 metrów, Usain Bolt nie dogoniłby Alexandre Pato - napastnika Milanu, który we wtorkowym meczu z Barceloną strzelił gola już 23 sekundy po pierwszym gwizdku. Brazylijczyk przedarł się przez obronę Barcelony jak błyskawica. - Chciałbym, żeby mój zespół mógł biegać w ten sposób - mówi trener Barcy, Pep Guardiola.
Pato zdobył piątą najszybszą bramkę w historii Ligi Mistrzów, ale Milanowi nie udało się zwyciężyć. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2, po tym jak w ostatnich sekundach punkt dla drużyny z Włoch uratował Thiago Silva.

- Nawet Usain Bolt nie potrafiłby go powstrzymać - stwierdził Guardiola na konferencji prasowej. - Chciałbym, żeby mój zespół mógł biegać w ten sposób.

Po stracie gola w pierwszej minucie meczu Barcelona była w szoku, ale zdołała się z niego otrząsnąć. Na 1:1 wyrównał Pedro, a w drugiej połowie Blaugrana wyszła na prowadzenie po precyzyjnym strzale Davida Villi z rzutu wolnego. W doliczonym czasie gry do ponownego remisu doprowadził Thiago Silva, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego. - Niektóre rzeczy układały się przeciwko nam, ale jedyne co możemy zrobić, to pogratulować Milanowi i Pato - skomentował Guardiola.

To już drugi mecz Barcelony bez zwycięstwa. W weekend Katalończycy zremisowali z Realem Sociedad. Pomimo tej niebywałej jak na Barcelonę serii Guardiola wierzy, że jego drużyna zacznie notować takie wyniki, do jakich przyzwyczaiła. - Wszyscy wiecie, że wierzę w swój zespół. Nikt nie pracuje tak ciężko, jak oni - uważa szkoleniowiec.

W niedzielę w meczu czwartej kolejki Primera Division Barcelona zagra na własnym stadionie z Osasuną.

Barceloński szpital. Sanchez, Pique, a teraz Andres Iniesta »




Więcej o: