Mimo dwóch fatalnych z rzędu występów w europejskich pucharach (porażki z Levadią Tallinn i Karabachem Agdam) do krakowian uśmiechnęło się szczęście. Okazało się, że dzięki korzystnym rozstrzygnięciom w innych ligach (m.in. belgijskiej, czeskiej i bułgarskiej) zostaną rozstawieni nie tylko w II, ale i III rundzie kwalifikacji Champions League. Mistrzostwo zdobywały tam bowiem zespoły, które mają niższe współczynniki w klubowym rankingu UEFA niż Wisła. Gdyby np. w Belgii tytuł zdobył Standard Liege, a w Czechach Sparta Praga, Wisła wypadłaby z grona uprzywilejowanych.
W II rundzie krakowianie będą faworytami dwumeczu, choć pomni niedawnych klęsk nie mogą zlekceważyć potencjalnych rywali z Bośni i Hercegowiny (Borac Banja Luka), Węgier (FC Fehérvár), Azerbejdżanu (Neftczi Baku) czy z Czarnogóry (Mogren Budva).
Dzięki rozstawieniu w kolejnej rundzie Wisła nie trafi na
Glasgow Rangers,
FC Kopenhaga, Dinamo Zagrzeb, Maccabi Hajfa, BATE Borysów, Rosenborg, Partizan Belgrad, APOEL Nikozja i Sturm Graz. Niełatwą przeszkodą mogą za to okazać się RC Genk, Viktoria Pilzno, Slovan
Bratysława czy Litex Łowecz.
Jeśli Wisła awansuje, w decydującej rundzie rozstawiona już nie będzie. Trafi na jednego ze wspomnianych mistrzów: Szkocji, Danii, Chorwacji, Izraela lub Białorusi. - Faza grupowa? Nie mogę obiecać, że jak trafimy na FC
Kopenhaga, która zremisowała z najlepszą na świecie Barceloną, to awansujemy - mówił trener Robert Maaskant.
Dwa lata temu UEFA zmieniła zasady eliminacji i droga do LM dla mistrza Polski miała być łatwiejsza. Wtedy Wisła też była rozstawiona w II i III rundzie. Jednak już pierwsza przeszkoda - Levadia - okazała się nie do przejścia. Za to kolejny potencjalny rywal - gdyby wyeliminowała mistrza Estonii - VSC Debreczyn awansował do fazy grupowej LM.
Losowanie II rundy 20 czerwca, mecze 12/13 lipca i tydzień później.