Ekstraklasa.tv: Premierowy gol Białorusina w Ekstraklasie »Kriwiec przyjechał do Poznania ze znakomitym portfolio, w którym są m.in. bramka strzelona Juventusowi Turyn, tytuł najbardziej wartościowego gracza ligi białoruskiej i to po sezonie, w którym został królem asyst i wicekrólem strzelców.
Nic dziwnego, że oczekiwania związane z jego występami w koszulce Lecha były ogromne. Tym bardziej że Kriwiec okazał jedynym graczem sprowadzonym zimą do Poznania. Już w zimowych sparingach było widać, że Sławomir Peszko, Robert Lewandowski i Semir Stilić odnaleźli w Białorusinie zawodnika, który odbiera na tych samych piłkarskich falach. W ich otoczeniu Kriwiec szybko zaczął strzelać bramki, grał przy tym obiecująco. - Spokojnie, poczekajmy na ligę - odpowiadali lechici, pytani o to, czy Kriwiec to zawodnik, który zrobi wiosną różnicę.
I nadeszła liga. W Warszawie Kriwiec nie błyszczał. Uczestniczył co prawda w bramkowej akcji na 2:0, ale na kolana nie rzucił. Na siłę można to było zrzucić na debiutancką tremę (u zawodnika, który bił Juventus?) lub na fatalne boisko. W sobotę w Poznaniu plac był jeszcze gorszy i Kriwiec zaczął nie najlepiej. To on wdał się w nieudany drybling pod polem karnym Cracovii, stracił piłkę, czym rozpoczął bramkową akcję dla krakowian. Po pięknym strzale Alexandra Suvorova można się było nawet zacząć zastanawiać, czy to aby nie Mołdawianin okaże się transferowym hitem ekstraklasy.
Kriwiec zareagował szybko - w trudnej pozycji skutecznie wykończył podanie Peszki. Po tym golu odżył.
Fakt, może jeszcze nie grał tak, jak się spodziewaliśmy, ale było obiecująco. Trzeba bowiem podkreślić, że przeciwko Kriwcowi Orest Lenczyk wysyłał zawsze jednego gracza więcej, przez co inni lechici mieli więcej swobody. Tak, Stilić, Lewandowski i Peszko mogą brylować (Bośniak odczuł to najbardziej), bo na lewym skrzydle jest teraz w Lechu piłkarz szybki, sprytny, z dobrym dryblingiem, dośrodkowaniem i strzałem. Dokładnie taki, jakiego wcześniej brakowało. Gdy dostanie piłkę, zrobi z niej użytek. Ofensywa Lecha z Kriwcem to dziś formacja najtrudniejsza do rozgryzienia i powstrzymania w całej ekstraklasie.
Najszybsi obcokrajowcySiergiej Kriwiec pierwszego gola dla Lecha w ekstraklasie strzelił w 23. min drugiego meczu, w którym wystąpił. Również w swoim drugim meczu w ekstraklasie, na początku poprzedniego sezonu, gola strzelił Semir Stilić, ale Bośniak pokonał bramkarza Jagiellonii w 39. min. Hernan Rengifo do zaliczenia premierowego trafienia (z Górnikiem) potrzebował mniej czasu na boisku, ale działo się to w trzecim jego występie w ekstraklasie.