Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa w Sport.pl. Chmiel: Gdybyśmy byli drużyną, nie spadlibyśmy z ekstraklasy

- Kibice mogą myśleć, że spuściliśmy Podbeskidzie i teraz chcemy uciec. To nie tak. Ja mam ważny kontrakt, ale nie wiem co będzie. Mam swoje ambicje i chcę grać w ekstraklasie. To było moje marzenie. Udało się je zrealizować z Podbeskidziem, ale piękny sen się skończył - przyznał w rozmowie ze Sport.pl Damian Chmiel, pomocnik Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Podbeskidzie z hukiem wyleciało z ekstraklasy. Piłkarze Roberta Podolińskiego w przedostatniej kolejce sezonu przegrali w Łęcznej 1:5 i spadli do pierwszej ligi. Drużyna, która była blisko awansu do czołowej ósemki ligi żegna się z ekstraklasą.

- Gdybyśmy byli drużyną, to nie spadlibyśmy z ekstraklasy. Każdy ma na ten temat swoje przemyślenia, ja też. Ale nie chcę wgłębiać się w szczegóły. Mieliśmy integracje, staraliśmy się, żeby to funkcjonowało. Naprawdę robiliśmy wszystko co w naszej mocy. Nie jestem w stanie wytłumaczyć co się z nami stało - mówił z niedowierzaniem Chmiel.

- Czuję straszny żal. Jestem mocno związany z Podbeskidziem. Zależy mi na przyszłości klubu, a teraz nie ma nas w ekstraklasie. Jest mi wstyd, ale trzeba się pozbierać. Nie można się załamać. Najłatwiej spuścić głowy , ale Podbeskidzie musi pokazać, że wierzy i będzie walczyć - mówił po meczu Damian Chmiel.

Podbeskidzie w meczu z Górnikiem Łęczna nie wyglądało na zespół walczący o życie. Gospodarze dominowali nad drużyną z Bielska-Białej. Byli szybsi, zwrotniejsi i bardziej skoncentrowani, a ich zwycięstwo powinno być jeszcze wyższe.

- To co działo się w meczu z Górnikiem Łęczna to katastrofa. Taką grą nie da utrzymać się w ekstraklasie, ale nie tylko ten mecz pokazał nasze słabości. To jest konsekwencja tego wszystkiego co działo się wcześniej. Do mnie jeszcze nie dociera, że Podbeskidzia nie ma już w ekstraklasie. Nie spodziewałem się, że ten sezon zakończy się katastrofą. Naharowaliśmy się, żeby awansować do ekstraklasy, a po kilku latach wracamy do pierwszej ligi - mówił załamany Chmiel.

- Zawiedliśmy kibiców i widocznie nie zasługiwaliśmy na ekstraklasę - przyznał.

Dokładnie miesiąc przed meczem z Górnikiem Łęczna, Podbeskidzie cieszyło się z awansu do czołowej ósemki ligi. Drużyna Podolińskiego świętowała utrzymanie, ale w wyniku ligowego zamieszania musiała walczyć o życie w grupie spadkowej.

- Byliśmy blisko ósemki i za tę walkę należy nam się szacunek. Nie wiem czy to całe zamieszanie wpłynęło na naszą grę. Na poważną analizę przyjdzie czas. Błędów było wiele i trzeba z nich wyciągnąć wnioski. W imieniu całej drużynę chcę przeprosić kibiców. Zawiedliśmy - powiedział pomocnik Podbeskidzia.

- W tych ostatnich meczach było bardzo nerwowo. Nasza gra wyglądała tak, jakbyśmy zapomnieli jak grać w piłkę. To co wyprawialiśmy na boisku, to jest śmiech. Ciężko mi o tym mówić. Robiliśmy wszystko co w naszej mocy, a poza meczem z Koroną przegrywaliśmy wszystko. Odcięło nas i jesteśmy w pierwszej lidze - analizował Chmiel.

Po sezonie w Bielsku-Białej dojedzie do prawdziwej rewolucji. Większość zawodników odejdzie, a z obecnego składu w drużynie pozostaną tylko nieliczni. Tomasz Mikołajko, prezes klubu zapowiedział, że wszyscy piłkarze zostaną rozliczeni ze swojej pracy. Nie będzie taryfy ulgowej.

- Kibice mogą myśleć, że spuściliśmy Podbeskidzie i teraz chcemy uciec. To nie tak. Ja mam ważny kontrakt, ale nie wiem co będzie. Mam swoje ambicje i chcę grać w ekstraklasie. To było moje marzenie. Udało się je zrealizować z Podbeskidziem, ale piękny sen się skończył. Teraz muszę wszystko poukładać w swojej głowie. Wyznaczyć nowe cele i marzenia. To nie jest tak, że żegnam się z Podbeskidziem. Decyzja nie należy do mnie. Nie wiadomo kto zostanie, kto odejdzie. Decyzja należy do szefów klubu. Spodziewam się rewolucji - przyznał Chmiel.

- Byliśmy wysoko w tabeli. Do decydującej fazy przystępowaliśmy z najlepszej pozycji, a teraz spadamy z ekstraklasy. To się w pale nie mieści. To nieprawdopodobne. Życie nas ukarało za minimalizm. Mieliśmy wszystko na talerzu, a każdy kolejny mecz nas dołował. Pewność siebie uciekała, a bez odwagi i charakteru nie da się utrzymać. Walczyliśmy, ale widocznie zbyt słabo - zakończył Chmiel.



Nie tylko Ajax Amsterdam! Real, Liverpool, Legia i TEN gol Mariusza Jopa... Najsłynniejsze przegrane sezony




Zdjęcie Puma Piłka nożna evoPOWER 3 Tournament 08255401 Zdjęcie Puma Piłka nożna evoPOWER 4 Club IMS 08222415 Zdjęcie PUMA PIŁKA UNIVERSAL FORCE 08218803
Puma Piłka nożna evoPOWER 3... Puma Piłka nożna evoPOWER 4... PUMA PIŁKA UNIVERSAL FORCE ...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o:
Największym prymusem 17. kolejki był:
Komentarze (7)
Ekstraklasa w Sport.pl. Chmiel: Gdybyśmy byli drużyną, nie spadlibyśmy z ekstraklasy
Zaloguj się
  • Daniel Englot

    Oceniono 4 razy 2

    A teraz alternatywna wersja grupy spadkowej, gdyby nie dzieliły się punkty, lecz decydowały mecze bezpośrednie (z pierwszej i drugiej rundy - tabele nie zawierają punktów ujemnych):
    Tabela po 30 kolejce:
    Drużyna Punkty Br. Strz. Br. Str. Róznica
    PBB 26 18 12 6
    Wisła Kraków 24 29 13 16
    Korona Kielce 20 14 14 0
    Śląsk Wrocław 19 19 19 0
    Łęczna 18 19 20 -1
    Termalica 16 12 16 -4
    Jagiellonia 16 20 30 -10
    Zabrze 12 11 18 -7

    Przy założeniu, że wyniki byłyby takie same jak w kolejkach 31-36 to tabela wyglądała by dzisiaj tak:
    Drużyna Punkty Br Strz Br. Str. Różnica
    Wisła Kraków 35 41 20 21
    Śląsk Wrocław 30 29 26 3
    Korona Kielce 28 20 19 1
    PBB 27 23 25 -2
    Łęczna 26 27 27 0
    Termalica 24 17 22 -5
    Jagiellonia 23 26 37 -11
    Zabrze 21 15 22 -7

    Jest to chyba bardziej sprawiedliwe rozwiązanie i mecze z pierwszej i rundy nie byłyby bez znaczenia (tak wygrane Podbeskidzia jak porażki Górnika Zabrze).

    To moje prywatne zdanie.

  • makvelithedon7

    Oceniono 1 raz 1

    Ostatnią kolejkę oglądałem w multi-lidze, więc żenada ograniczyła się tylko do kilkunastu minut. Ale poprzedni mecz PBB z Koroną już wystarczył, żeby powiedzieć wprost. To jest zbieranina ćwierć-piłkarzy. Akurat tamten mecz komentował Hajto. I pierwszy raz zgadzałem się w 100% z jego oceną tych parodystów. Taki Kowalski czy Deja... Na to nie ma słów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX