Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa w Sport.pl. Pawełek: Razem wpierniczyliśmy się w to bagno i razem z niego wyjdziemy!

- Dzwonili z Termaliki, czytałem w gazetach, że pojawił się temat mojego powrotu do Wisły Kraków. Były luźne rozmowy, ale bez konkretów. Propozycje przychodziły również z zagranicy, głównie z drugiej ligi tureckiej - mówi Mariusz Pawełek w szczerej rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Gdyby nie Mariusz Pawełek sytuacja Śląska w tabeli byłaby jeszcze gorsza. Wrocławianie zajmują czternaste miejsce w lidze, ostatnie bezpieczne, a od strefy spadkowej dzieli ich tylko jeden punkt. Kibice Śląska w trakcie rundy byli coraz bardziej sfrustrowani. Zarzucali piłkarzom brak zaangażowania, ale akurat do dyspozycji Pawełka nie mogli mieć żadnych zastrzeżeń. Doświadczony bramkarz ma za sobą solidną pierwszą część sezonu i naturalne, że zimą interesowały się nim inne kluby.

Tym bardziej, że jego kontrakt ze Śląskiem kończy się 30 czerwca. Umowa może zostać przedłużona o kolejny rok, ale Pawełek musi spędzić na boisku jeszcze 47 minut. Okazało się jednak, że w grudniu doświadczony bramkarz poprosił trenera, by w ostatnich meczach wystawił innego bramkarza. Wnioski nasuwały się same.

- Część kibiców sądziła, że jedną nogą jestem w innym klubie. A ja po prostu poprosiłem trenera o wolne. Chciałem sprawdzić swój stan zdrowia, miałem problemy mięśniowe. Dla bramkarza w moim wieku to bardzo ważne. Musiałem wreszcie zadbać o swoje ciało, zrobić lifting - mówi Pawełek w rozmowie z "PS".

Bramkarz Śląska nie ukrywa, że zdaje sobie sprawę z upływającego czasu, a w ostatnio problemy zdrowotne zmuszały go do gry na środkach przeciwbólowych. - To ma ogromny wpływ na koncentrację podczas treningów i meczów. Rzadko się o tym mówi, ale to poważny problem. Poza tym takie tabletki są bardzo niebezpieczne. Podczas meczu nie czuć bólu, ale jak środek przestaje działać, to okazuje się, że uraz się powiększył. Teraz dbam o siebie - zapewnia 34-letni bramkarz.

Mimo tych wszystkich problemów, Pawełek w bramce Śląska spisywał się bez zarzutu. Dobra i stabilna forma zaowocowała licznymi propozycjami. Nie tylko z Polski, ale też z zagranicy. - Czytałem, że pojawił się temat mojego powrotu do Wisły Kraków. Wszystko się tak łączyło, że zaczynałem w to wierzyć - mówi zawodnik. Ale to nie jedyna propozycja z ekstraklasy. - Dzwonili do mnie z Termaliki. Były luźne rozmowy, ale bez konkretów - zaznacza Pawełek.

Propozycje pojawiły się również z drugiej ligi tureckiej. - Do dziś szanują mnie w tym kraju. Nie pojechałem tam dwa razy tylko po to, żeby zarobić. Nie bałbym się wyjazdu do tego kraju, ale nie brałem pod uwagę odejścia ze Śląska. Dałem słowo trenerowi. Razem wpierniczyliśmy się w to bagno i razem będziemy z niego wychodzić.

Cała rozmowa z Mariuszem Pawełkiem w "Przeglądzie Sportowym"

Wytatuowali sobie herby klubu na ciele, choć grają gdzie indziej [ZDJĘCIA]






Czy Śląsk Wrocław utrzyma się w ekstraklasie?
Więcej o: