Sport.pl

Ustawa hazardowa - nadchodzi nowelizacja. Miliony trafią do polskiego sportu?

Tomasz Zieliński
21.01.2016 , aktualizacja: 22.01.2016 13:31
A A A

ŁUKASZ OGRODOWCZYK

Zmiana ustawy hazardowej w 2009 roku spowodowała, że największe firmy bukmacherskie zrezygnowały z legalnej działalności na terenie Polski. Skutek był taki, że z polskiego sportu odpłynęły miliony złotych z tytułu sponsoringu. Rząd planuje nowelizację ustawy. Bukmacherzy działający nielegalnie zostaną zablokowani, ci chcący się zarejestrować, będą musieli wykupić licencję. Czy do polskiego sportu wrócą miliony?
Pierwsze resortowe konsultacje projektu ministerstwa finansów, do którego dotarliśmy, odbyły się w grudniu. W lutym, po konsultacjach społecznych, ustawa ma zostać ukończona i złożona w sejmie.

Nowelizacja przewiduje, że firmy bukmacherskie będą płaciły kilkunastoprocentowy podatek od zysku. By działać w Polsce, będą musiały wykupić licencję za 500 tys. zł. Nadzór nad rynkiem hazardowym ma zostać przerzucony z izby celnej do izby skarbowej, która będzie kontrolować ruch w internecie. Strony firm, które nie wykupią licencji, zostaną zablokowane.

Straty dla sportu

Obowiązująca dziś ustawa powstała po aferze hazardowej z 2009 r. Wprowadziła ona zakaz reklamy i nałożyła wysoki - jak na standardy UE - 12 proc. podatek od obrotu. - Wprowadzono ją w kilka tygodni, bez poważnych konsultacji, z wieloma ułomnościami. Biorąc pod uwagę, że nie była notyfikowana przez Komisję Europejską, właściwie nie powinna obowiązywać - mówi Artur Górczyński, były poseł, który w poprzedniej kadencji sejmu zajmował się nieprawidłowościami ustawy.

Po zmianie prawa w Polsce legalnie działa tylko pięć firm (Fortuna, Milenium, STS, E-Toto i Totolotek).

- Płacimy w Polsce jedne z najwyższych podatków w Europie - mówi Mateusz Juroszek, właściciel firmy STS - Płacimy grubo powyżej 50 milionów złotych podatku. A to wszystko mogłoby zostać przeznaczone na polski sport.

Niezarejestrowane firmy wciąż prowadzą strony w języku polskim, ale serwery mają na Gibraltarze czy Malcie, gdzie podatki są prawie zerowe. Z raportu Deloitte wynika, że w 2013 r firmy zarejestrowane za granicą odpowiadały za 66 proc. z 2,4 mld złotych obrotu tzw. zakładów wzajemnych w Polsce. Z wartych 1,7 mld zł zakładów zawieranych w internecie - aż 91 proc. Ministerstwo finansów szacuje, że na nielegalny hazard internetowy Polacy wydają ponad 2 mld zł rocznie. "Realne straty ponosi również sport, który wszędzie na świecie firmy oferujące hazard w internecie wymiernie sponsorują - w Polsce przy ustawowej prohibicji firmy te nie widzą sensu sponsorowania" - pisze ministerstwo w uzasadnieniu projektu ustawy.

Być jak Dania

Przed 2009 r. Unibet za tytuł sponsora I ligi piłkarskiej płacił 7,5 mln złotych rocznie, Betclic dawał 4 mln Lechowi Poznań, tyle samo Wisła Kraków dostawała od bet-at-home.com. W efekcie reformy wszystkie się wycofały. Eksperci przewidują, że po nowelizacji sport może dostać nawet 100 mln złotych. - Wpływy do budżetu mogą natomiast wzrosnąć do 5-6 mld złotych rocznie - mówi Górczyński.

Dariusz Marzec, prezes Ekstraklasy S.A: - Liczę, że nowelizacja rzeczywiście powstanie, ale mam nadzieję, że przeprowadzona zostanie ostrożnie i umiejętnie, by otworzyć rynek i zachęcić firmy do inwestowania w sport. Nie zamykamy się na żadnego partnera. Nie widziałbym nic złego, gdyby firma bukmacherska zostałaby np. sponsorem tytularnym ligi.

Ustawę hazardową kilka lat temu złagodziła Dania. Teraz firmy bukmacherskie płacą tam 20 proc. podatku od przychodu brutto. W 5,5-milionowym kraju zarejestrowanych jest ponad 40 operatorów, którzy w 2015 r. oddali do budżetu państwa ok. 470 mln koron - o 170 mln więcej niż przed wprowadzeniem ustawy. Zmiana przełożyła się na sport - liga piłkarska ma sponsora tytularnego (bet25), który wspiera też Brondby, a FC Midtjylland i FC Kopenhaga podpisały umowę z Unibetem, reprezentację Danii wspiera Tipico.

W całej Europie bukmacherzy sponsorują nie tylko piłkę. Belgijski klub koszykarski Bc Ooostende, hokejowy klub Black Wings Linz z Austrii, europejskie puchary hokeja na trawie, sztokholmski maraton czy mistrzostwa Europy w darcie - wszędzie tam bukmacherzy zostawiali swoje pieniądze. - Operatorzy gier i zakładów online są naturalnymi partnerami dla klubów i związków sportowych stąd ich powszechna obecność we wszystkich liczących się ligach świata. Budżety marketingowe tych firm w dużej części wydatkowane są właśnie na sponsorowanie klubów - mówi Joanna Dzios, rzeczniczka European Gaming and Betting Association, czyli stowarzyszenia zrzeszającego największe europejskie firmy bukmacherskie. Jak udało nam się dowiedzieć, członkowie EGBA rozmawiali ostatnio w Warszawie z przedstawicielami ministerstwa finansów o nowym kształcie ustawy.

Zakaz reklamowania

Słowem kluczowym w nowej ustawie jest sponsoring. Obecny zakaz reklamy ma zostać bowiem utrzymany, będzie możliwa tylko informacja o sponsoringu. Bukmacherzy będą więc mogli eksponować swoje logo, ale równocześnie zabronione będzie informowanie o ofercie, kursach na dane mecze, promocjach. - W tym temacie przydałoby się minimalne poluzowanie. Ja np. na koszulce Lecha Poznań nie mogę mieć napisu "STS.pl" tylko "STS", bo adres strony rzekomo zachęca do zagrania. To głupota. Trzeba znaleźć złoty środek, bo ja też nie jestem za tym żeby na bandach reklamowych przy murawie były napisy "otwórz konto i stawiaj". Ekstraklasę też obserwują dzieciaki - mówi Juroszek. - Kwestia reklamy jest bardzo istotna, a EGBA wierzy iż dialog jest najlepszym rozwiązaniem. Jednakże, na podstawie naszych doświadczeń proporcjonalna i odpowiedzialna reklama, w przeciwieństwie do obecnego całkowitego zakazu, to sprawdzony i skuteczny sposób zwalczania szarej strefy oraz kierowania klientów do licencjonowanych operatorów - dodaje Dzios.

Poker wyjdzie z kasyna

Jedną z najbardziej poszkodowanych gałęzi rynku po wprowadzeniu ustawy w 2009 roku był poker. Dzisiejsza gra w karty to wielomilionowy biznes, profesjonalne turnieje w których udział biorą gwiazdy pokroju Ronaldo czy Neymara. - Ustawa z 2009 r. bardzo niesprawiedliwie potraktowała pokera. Jesteśmy postawieni na równi z innymi grami hazardowymi, a z definicji poker to gra umiejętności z elementem losowym - mówi Marcin Horecki, polski pokerzysta i prezes stowarzyszenia Wolny Poker, które od kilku lat walczy o zmianę prawa. - Wprowadzono kosmiczny podatek na poziomie 25 proc., który wyrzucił z Polski wszystkie wielkie turnieje. Ani graczom, ani organizatorom coś takiego się nie opłacało. Polscy pokerzyści muszą jeździć po całym świecie i grać poza krajem. Tam płacimy za hotele, restaurację, przejazdy, samoloty i komuś innemu napędzamy gospodarkę. Wolelibyśmy zostawić pieniądze w Polsce - mówi.

Zapisy w projekcie nowelizacji zakładają zmianę podejścia do pokera. Wprowadzone zostanie rozróżnienie pomiędzy pokerem kasynowym (to taki, gdzie stroną w grze jest kasyno), a pokerem turniejowym (rywalizacja między graczami). Dodatkowo, co powinno ucieszyć graczy, opodatkowanie gry ma spaść i z ustawy wyleci zapis o tym, że w pokera można grać tylko w kasynie. W projekcie nowelizacji nie ma konkretnego zapisu gdzie gra w pokera powinna się odbywać - Skoro nie ma żadnego zapisu to można będzie grać np. na Dworcu Centralnym. Oczywiście po uzyskaniu odpowiedniego pozwolenia i licencji - mówi nam osoba pracująca nad ustawą. - Nie mamy nic przeciwko, żeby poker pozostał w ustawie hazardowej, ale z przypiskiem, że jest to gra umiejętności. Będzie można go wtedy wydzielić z kasyna i rozgrywać turnieje w salach konferencyjnych - przewiduje Horecki. Świetnym przykładem jak sensownie można zarobić na pokerze jest irlandzkie miasteczko Galway. Mieszka tam 75 tys. osób. Na czas serii turniejów Full Tilt Poker Series przybyło tam blisko 3,5 tysiąca pokerzystów, a miasto w kilka dni zarobiło 3 mln euro. Następna może być Warszawa.



Zdjęcie TomTom Zegarek Runner 2 Cardio + Music + słuchawki Zdjęcie TomTom Zegarek sportowy GPS Runner Cardio 1RA0.001.00 Zdjęcie SUUNTO SS015855000
TomTom Zegarek Runner 2 Car... TomTom Zegarek sportowy GPS... SUUNTO SS015855000
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Porównaj ceny »
źródło: Okazje.info


Zobacz więcej na temat:

  • 16
  • 2
Komentarze (39)
Zaloguj się
  • buczerek

    Oceniono 5 razy 5

    Oni placa podatek? To LUDZIE placa podatek 12% od obrotu w momencie grania, oni tylko PRZEKAZUJA dalej ten podatek! Dzieki temu zwyklemu graczowi jest zdecydowanie trudniej wygrac cokolwiek.

    smiech na sali: "Płacimy w Polsce jedne z najwyższych podatków w Europie - mówi Mateusz Juroszek, właściciel firmy STS - Płacimy grubo powyżej 50 milionów złotych podatku."

    Placac 100zl w punkcie przyjmowania zakladow, czy to za posrednictwem internetu moj kupon wart jest Z MIEJSCA 88zl - to JA/gracz place 12% podatek - czyli to MY/gracze placimy te 50 mln zl w podatku a nie pan Juroszek - taka mala manipulacja i plakanie jak jest im zle:/

  • penkin

    Oceniono 8 razy 4

    tak tak,trzeba poprawic to co zjebało PO

  • malgojb

    Oceniono 3 razy 3

    Teraz blokowanie stron internetowych zagranicznych bukmacherów, a potem co? zagraniczne dzienniki? A może sklepy, co by za granicą nie wolno było nic kupić. Brzmi jak wstęp do cenzury

  • eskulapp

    Oceniono 7 razy 3

    Zdaje się blokowanie stron jest niezgodne z prawem, więc jak oni chcą to zrobić?

  • surebetypl

    Oceniono 1 raz 1

    Ustawa hazardowa to śmierdząca sprawa, z którą PiS jednak nie chce mieć do czynienia. Ponieważ zależy im na poprawieniu ustawy, znaleźli osobę, która ją wypromuje jako dobrą i weźmie na siebie ostrzał opozycji.

    SureBety.pl/artykul/jak-ograc-bukmachera-zarobic-szybko-pieniadze-na-zakladach-bukmacherskich

  • Piotr Dx

    Oceniono 1 raz 1

    Tymczasem: MF nie pracuje nad zmianami w ustawie hazardowej
    W nawiązaniu do medialnych doniesień Ministerstwo Finansów informuje, że nie pracuje obecnie nad zmianami w zapisach ustawy hazardowej. Prowadzone są natomiast prace nad strategią naprawy dochodów podatkowych, w tym analizy odnoszące się do uregulowań dotyczących gier hazardowych.

  • kralik111

    Oceniono 1 raz 1

    I bedzie, jak z ustawa z 2006 roku. Totalna korupcja, bo to juz PiS robil.

  • fagusp

    Oceniono 1 raz 1

    No tak. Przed ustawa antyhazardową w Sejmie brali w łapę wszyscy: i ci z lewej, i ci ze środka a ci z prawej najwięcej. Kiedy Tusk zabronił brać tym ze środka, a tym z lewej przestało się opłacać dawać, mieliśmy spokój. Teraz świętojebliwi z prawej odkręcają ustawę - żeby znowu można było brać. Odpali się dziesięcinę na tacę w Toruniu i ten drobny grzech będzie zmazany. Amen.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Ekstraklasa 2016/17

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Cracovia Kraków 0 0 0-0 0 0 0
2 Górnik Łęczna 0 0 0-0 0 0 0
3 Jagiellonia Białystok 0 0 0-0 0 0 0
4 Korona Kielce 0 0 0-0 0 0 0
5 Lech Poznań 0 0 0-0 0 0 0
6 Lechia Gdańsk 0 0 0-0 0 0 0
7 Legia Warszawa 0 0 0-0 0 0 0
8 Piast Gliwice 0 0 0-0 0 0 0
9 Pogoń Szczecin 0 0 0-0 0 0 0
10 Ruch Chorzów 0 0 0-0 0 0 0
11 Śląsk Wrocław 0 0 0-0 0 0 0
12 Bruk-Bet Termalica 0 0 0-0 0 0 0
13 Wisła Kraków 0 0 0-0 0 0 0
14 Zagłębie Lubin 0 0 0-0 0 0 0
15 Arka Gdynia 0 0 0-0 0 0 0
16 Wisła Płock 0 0 0-0 0 0 0

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa