Sport.pl

Ekstraklasa w Sport.pl. "Świetny skauting nie oznacza sukcesów"

Michał Zachodny
03.01.2016 , aktualizacja: 04.01.2016 17:35
A A A

MICHAŁ WALCZAK

- Skaut jest na dole piramidy. Znam przypadki, że skaut pracuje dla klubu dwadzieścia lat, ale z jego polecenia nie ma ani jednego transferu. Ale to nie znaczy, że źle wykonuje swoją pracę - mówi w wywiadzie dla Sport.pl Tomasz Pasieczny, skaut Arsenalu, lidera Premier League. Opowiada o specyfice swojej pracy, rozwoju polskich klubów i o tym, jak ekstraklasę widzą zagraniczni skauci.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



Jedną z pierwszych poważnych ról Tomasza Pasiecznego w skautingu zaczęła się w Legii. Z warszawskim klubem współpracował przez kilka lat, później wyszukiwał talentów w Polsce dla angielskiego West Bromwich Albion. 30-latek krótko był dyrektorem sportowym Cracovii, później wrócił do pracy dla klubu z Premier League. W 2014 roku dostał propozycję przejścia do Arsenalu, a po kilku miesiącach do Londynu trafił pierwszy polski zawodnik, 16-letni Krystian Bielik. Obecnie Pasieczny pracuje jako skaut "Kanonierów" nie tylko na terenie Polski, ale również kilku innych krajów z tego regionu Europy. Prowadzi również autorskie szkolenia skautingowe.

Michał Zachodny: Ile kilometrów zjechałeś w ostatnim roku?

Tomasz Pasieczny: - Dokładnie mogę powiedzieć na przestrzeni ostatnich czternastu miesięcy. W tym czasie przejechałem osiemdziesiąt pięć tysięcy kilometrów.

Ile raportów napisałeś?

- W tym czasie na pewno kilkaset.

Na ilu meczach byłeś?

- Dawniej liczyłem, ale po oglądaniu kilku spotkań dziennie na różnych turniejach młodzieżowych przestałem. Zdarzyło się, że byłem na dwóch w ciągu kilku dni i zaliczyłem siedemnaście meczów. Zwykle w tygodniu jestem na trzech, czterech.

Chyba niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak skauci pracują.

- Największy problem tej pracy polega na tym, że większość czasu spędzamy na dojazdach. Czasem, żeby dojechać na mecz trzeba spędzić kilkanaście godzin w aucie. Jeżeli człowiek jest w stanie się przyzwyczaić, wykorzystać ten czas na rozmowy telefoniczne, audiobooki to jest ok. Nawet wolę podróż autem, bo mam większą swobodę niż uzależniając się od połączeń lotniczych.

Jak opisałbyś drogę od twojego wyjazdu na mecz do przeprowadzenia transferu?

- Długa i kręta. Bardzo zależy od organizacji i samego klubu. Są drużyny o różnych strukturach, procesach decyzyjnych, komitetach transferowych, władzy jednoosobowej. Bardzo to upraszczając - po obejrzeniu meczu składamy raport w konkretnym formacie, według arkusza ocen. Jeśli jest konieczność, to od razu zaznaczamy, że dany zawodnik się nadaje i sprawom należy nadać bieg. W zależności od tego, jak klub jest zorganizowany albo dochodzi do kolejnych obserwacji albo konkretnych działań typu kontakt z agentem, klubem. Trzeba zdawać sobie sprawę, że nigdy nie ma tak, że dochodzi do kontaktu z jednym zawodnikiem na daną pozycję. Musi być opcja rezerwowa.

Co musisz wiedzieć, by sprowadzić zawodnika do swojego klubu?

- Jak najwięcej o własnym pracodawcy! To wydaje się oczywiste, ale muszę wiedzieć, jak gra mój klub, jakie są wymagania, kogo poszukujemy, o jakiej charakterystyce. Obserwując zawodnika muszę wyobrazić sobie, czy podoła podstawowym założeniom taktycznym naszego trenera. Muszę też znać poziom ligi.

Pierwsze kilka rzeczy na które zwracasz uwagę niezależnie od pozycji?

- Każdy skaut ma jakieś przyzwyczajenie, choć nie muszą być to rzeczy oczywiste. Ja w pierwszej kolejności zwracam uwagę na przyjęcie górnej piłki, szczególnie u zawodników środka pola. Oczekuję, że jest to przyjęcie do ziemi. Narzucającym się przykładem jest Sergio Busquets z Barcelony, który zawsze sprowadza piłkę do murawy i potem odgrywa. Jeśli zawodnik robi to bezpośrednio z powietrza, to ten odbierający ma trudniej. Skoro moja praca jest związana z ligą angielską, to patrzę także na intensywność gry, czyli jak zawodnik sobie z tym radzi. I wreszcie przyjęcie piłki, które jest na mojej liście z prostej przyczyny - przyjmując podanie od razu układasz sobie piłkę do kolejnego zagrania. Nawet najmniejszy, często trudny do zauważenia błąd może spowolnić akcję, pozwolić rywalom na ustawienie się w obronie. Są to detale, ale patrząc na efekty szybko okazuje się, jak wielkie mają znaczenie w meczu.

Pamiętasz, jak zaczynałeś pracę skauta?

- Zaczęło się od wysłania listu z prośbą o staż. Gdy już szansę dostałem, to starałem się przebić wyżej - i tak za każdym razem. Swój pierwszy raport, pewnie jeszcze mam go gdzieś skatalogowany, stworzyłem o Tomaszu Cywce, gdy ten grał w Gwarku Zabrze. Po prostu poszedłem na mecz z kartką papieru i zapisywałem swoje obserwacje na temat jego gry. Później to się zmieniało, raporty były coraz bardziej profesjonalne, ja też wiele się uczyłem. Miałem trochę szczęścia na swojej drodze, ale zawsze wiedziałem, że muszę się rozwijać.

Zainteresowanie karierą skauta rośnie, jest coraz więcej specjalistycznych szkoleń, sam takie prowadzisz. Czy mogą one przygotować chętnych do tej pracy?

- W tym temacie czuję się pionierem, bo zaczynałem szkolenia na polskim rynku. Zainteresowanie ze strony uczestników było i jest bardzo duże, dlatego też inni starają się z tego korzystać. Czy są po kursach przygotowani? Nie, ale na takiej samej zasadzie ludzie po studiach nie są gotowi do wykonywania swojego zawodu. Bo potrzebują nie tylko podstawy i wiedzy, ale zwłaszcza praktyki. Szkolenia mają różną długość, ale nie da się naczyć człowieka wszystkiego w dwa dni. Nie o to chodzi. Ważne jest, by osobę nakierować, przedstawić podstawy pracy i zmobilizować do kolejnych kroków. Nauczony swoim doświadczeniem teraz wiem, że moje warsztaty muszą być bardziej praktyczne. Nie po to, by ludzie mnie przez dziesięć godzin słuchali, ale wykonywali w tym czasie pracę skauta i dostawali moje uwagi, komentarze. Sam jestem ciekaw, co z tego wyjdzie.

Zobacz więcej na temat:

  • 1
  • 2
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Ekstraklasa 2016/17

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Cracovia Kraków 0 0 0-0 0 0 0
2 Górnik Łęczna 0 0 0-0 0 0 0
3 Jagiellonia Białystok 0 0 0-0 0 0 0
4 Korona Kielce 0 0 0-0 0 0 0
5 Lech Poznań 0 0 0-0 0 0 0
6 Lechia Gdańsk 0 0 0-0 0 0 0
7 Legia Warszawa 0 0 0-0 0 0 0
8 Piast Gliwice 0 0 0-0 0 0 0
9 Pogoń Szczecin 0 0 0-0 0 0 0
10 Ruch Chorzów 0 0 0-0 0 0 0
11 Śląsk Wrocław 0 0 0-0 0 0 0
12 Bruk-Bet Termalica 0 0 0-0 0 0 0
13 Wisła Kraków 0 0 0-0 0 0 0
14 Zagłębie Lubin 0 0 0-0 0 0 0
15 Arka Gdynia 0 0 0-0 0 0 0
16 Wisła Płock 0 0 0-0 0 0 0

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa