Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

T-Mobile Ekstraklasa. Mielcarski: Legia może przegrać tylko z Legią

- Warszawianie są zdecydowanymi faworytami ligi, ale w europejskich pucharach na żadną polską drużynę nie postawiłbym złamanego grosza - mówi Grzegorz Mielcarski, były reprezentant Polski, ekspert Canal+.
WYGRAJ LIGĘ RUSZA NA WIOSNĘ! SKOMPLETUJ DRUŻYNĘ I WALCZ. 10 000 W PULI »

Robert Błoński: W piątek początek rundy wiosennej ekstraklasy. Zimą Legia sprowadziła z Polonii najlepszego strzelca Władimira Dwaliszwilego i najlepszego podającego Tomasza Brzyskiego. Z wicelidera Lecha przyszedł Bartosz Bereszyński, a z piątego Śląska filar obrony Tomasz Jodłowiec.

Grzegorz Mielcarski: To duże wydarzenie. Szczególnie pierwszy od dawna transfer z Poznania do Warszawy pokazał siłę Legii. Wydała na transfery więcej niż Lech i Wisła razem wzięte. Dwaliszwili będzie największym wzmocnieniem drużyny z Łazienkowskiej.

Co transfery Legii oznaczają dla reszty ligi?

- Niewiele. Kluby są i będą zmuszane, by wystawiać młodych piłkarzy. Legia i Zagłębie już mają młodzież, Lech też, tylko na razie jej nie widać. Transfery Arka Milika i Rafała Wolskiego powinny podziałać na wyobraźnię młodych. Okazuje się, że nawet w słabej polskiej lidze zdarzają się transfery za ponad 2 czy 3 mln euro. Wystarczyła bardzo dobra runda, by Bayer kupił Milika za duże pieniądze. Wolski nie grał w Legii przez pół roku, a i tak trafił do Fiorentiny. Polscy piłkarze nie muszą już wyjeżdżać na Cypr, do Grecji, Austrii czy Turcji. Jeśli ktoś się wyróżnia, interesuje się nim Serie A albo Bundesliga. Blisko zagranicznych transferów byli Paweł Wszołek i Łukasz Teodorczyk z Polonii. Kuba Kosecki z Legii też ma za sobą ledwie jedną udaną rundę, a już mógł jechać do Hiszpanii czy Turcji. Wystarczyło kilka miesięcy dobrego grania, to podziała mobilizująco na innych - skoro jedni mogli tak szybko się wypromować, to dlaczego nie ja?

Legia będzie mistrzem?

- Jak przegra tytuł, to sama ze sobą. Miała udaną jesień, poradziła sobie bez Wolskiego, a teraz doszło czterech nowych, solidnych zawodników. Każdy z nich może wzmocnić jedenastkę.

Czy to już jest drużyna, która za pół roku odniesie sukces w pucharach?

- Nie powiem tak o żadnym polskim klubie. Obojętnie, kim by się nie wzmocnił, nigdy nie będzie gwarancji, że przebrnie nawet jedną rundę kwalifikacyjną. Na polską drużynę nie postawiłbym w Europie złamanego grosza, nigdy nie możemy być pewni awansu, nie będziemy faworytem, który zdominuje zagranicznego rywala od pierwszej do ostatniej minuty. Lech wyeliminował zespół z Azerbejdżanu dopiero po dramatycznych karnych, Śląsk męczył się z Czarnogórcami, a później nie miał najmniejszych szans w konfrontacji ze Szwedami. Jeśli Legia nie awansuje do fazy grupowej Ligi Europejskiej, zapytamy: "A czego innego się spodziewaliście"?

Kto będzie największym rywalem Legii?

- Mimo wszystko Lech, Wisła ma za mało punktów. Jestem bardzo ciekawy Górnika, bo drużyna Adama Nawałki nie zależała od Arka Milika w takim stopniu jak Lechia od bramek Traore czy Lech od Ślusarskiego. Zabrzanie pokazali styl, ich mecze oglądało się z przyjemnością. Polonia poniosła straty, ale mam nadzieję, że nadal będzie fajnie grała w piłkę. Swoją drogą wcześniej poloniści mieli prezesa, który płacił, ale targał emocjami i spokojem zawodników nieprzewidywalnością. Teraz mają prezesa, który nie płaci systematycznie i jeszcze opowiada różne rzeczy. Jestem zaskoczony, że po tak dobrej rundzie Polonia tak łatwo dała się rozkupić. Największą stratą będzie odejście Marcina Baszczyńskiego, który organizował grę defensywną. Śląsk łatwo oddał Jodłowca, pokazał, że nie tylko nie stać go na wzmocnienia, ale nie potrafi utrzymać zawodników. Za chwilę odejdzie także Sebastian Mila.

Transfery czterech zawodników nie popsują atmosfery Legii?

- Nie, rywalizacja dobrze wpłynie na resztę. Do Legii trafili piłkarze znani z ligi. Wolę, gdy klub sprowadza zawodników przewidywalnych, niż wydaje 200 tys. euro i czeka, czy obcokrajowiec się sprawdzi. W szatni Legii jest wiele pozytywnych, wyrazistych i charyzmatycznych osobowości, jak: Żewłakow, Ljuboja, Radović, Wawrzyniak czy Kuciak. Wśród młodych nie widzę takiego rozbójnika jak Patryk Małecki z Wisły. Legia to dobrze poukładana drużyna.

Więcej o:
Komentarze (3)
T-Mobile Ekstraklasa. Mielcarski: Legia może przegrać tylko z Legią
Zaloguj się
  • bartassa

    Oceniono 22 razy 14

    Ci sami "genialni" eksperci prognozowali, że z grupy ME2012 (Rosja, Polska, Grecja, Czechy) awansują ... ... .. Z Całą Pewnością Polska i Rosja - a stało się odwrotnie. FC Barcelona ma Puchar LM w kieszeni , a Chelsea z pewnością nie wejdzie nawet do półfinałów poprzedniej edycji LM.
    Prognozy tych ekspertów są na poziomie jasnowidzów i wróżek z CallTv - innymi słowy będzie odwrotnie

  • kralik111

    Oceniono 6 razy 6

    W zeszlym sezonie Mielcarski tez nie postawil na zadna polska druzyna w pucharach europejskich i slono go to kosztowalo...;DDDDDDDDDDDD

    Jak to dobrze, ze ten kretyn jest tylko ekspertem wsrod podobnych sobie kretynow dziennikarskich, bo gdyby mu przyszlo pracowac w roli trenera to bylby koszmar dla pilkarzy i klubu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX