Sport.pl

Piłkarz PGE GKS Bełchatów: - Miałem propozycję z Widzewa. Rozmawiałem z trenerem Mroczkowskim...

Rozmawiał Damian Bąbol
23.02.2012 , aktualizacja: 23.02.2012 11:51
A A A Drukuj

17.02.2012, godzina 20:30

Lech Poznań

Bramki:
Kartki:
karne
  • 2P
  • 1P
  • na żywo

Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok)

GKS Bełchatów

Bramki:
Kartki:
Maciej Wilusz został zdyskwalifikowany na dwa mecze Fot. Lukasz Ogrodowczyk / Agencj Maciej Wilusz został zdyskwalifikowany na dwa mecze
- W Holandii zdobyłem cenne doświadczenie i nie żałuję wyjazdu tam. Szkoda tylko kontuzji, których tam doznałem. To były ciężkie chwile, ale już się po nich podniosłem - mówi Maciej Wilusz, obrońca PGE GKS Bełchatów.
ZOBACZ TAKŻE
WYNIKI
24-letni piłkarz trafił do Bełchatowa przed rundą wiosenną z MKS Kluczbork. W przeszłości występował też w Holandii, w Sparcie Rotterdam i S.C. Heerenveen. Wilusz zadebiutował w PGE GKS (i w ekstraklasie) w wygranym 1:0 meczu z Lechem Poznań.

Rozmowa z Maciejem Wiluszem

Damian Bąbol: Znakomicie rozpoczęliście tegoroczne rozgrywki. Mało kto się spodziewał, że w Poznaniu wywalczycie trzy punkty...

Maciej Wilusz: Zgadza się. Większość ekspertów przed tym pojedynkiem nie dawało nam większych szans. Przed rozpoczęciem rundy niektórzy obstawiali, że jesteśmy głównym kandydatem do spadku, a tymczasem pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę i możemy być groźni dla faworytów ekstraklasy.

W Poznaniu zaprezentowaliście bardzo ofensywny styl gry. Taka była właśnie wasza taktyka, żeby od początku "usiąść" na rywalu?

- Przede wszystkim pojechaliśmy do Poznania po komplet punktów. Mówiliśmy o tym przed meczem, ale być może mało kto wierzył w te słowa. Nie baliśmy się przeciwnika i nawiązaliśmy z Lechem równorzędną walkę. Może w pierwszych minutach graliśmy ostrożniej, ale później zaczęliśmy atakować śmielej, z każdą minutą byliśmy coraz bardziej odważni. Na pewno też należały nam się dwa rzuty karne m.in. po zagraniu ręką Manuela Arboledy.

Wygrywając z Lechem pozbawiliście go chyba marzeń o mistrzostwie Polski...

- Na to wygląda. Ale my patrzymy przede wszystkim na siebie. Zależy nam na zdobywaniu punktów, bo mimo tej efektownej wygranej wciąż są nam bardzo potrzebne.

Pan też zebrał bardzo dobre oceny po tym meczu. Jest pan zadowolony ze swojego debiutu w PGE GKS?

- Było całkiem nieźle, ale oprócz dobrych zagrań, zdarzyło mi się kilka niepewnych interwencji. Dobre momenty przeplatałem z gorszymi, ale wydaję mi się, że już niedługo tych błędów będę popełniał mniej. Podobnie jak cała drużyna, pierwsze minuty zacząłem z dystansem, wolałem nie podejmować ryzyka. Z biegiem czasu jednak adrenalina odpuściła, trochę się uspokoiłem i nabrałem większej pewności siebie. Z meczu na mecz powinno być coraz lepiej.

Kiedy dowiedział się pan, że zagra w pierwszym składzie?

- Na zajęciach trener próbuje różnych ustawień, więc mogłem się czegoś domyślać, ale mimo to nawet na ostatnim treningu przed mecze starałem robić swoje i prezentować jak najlepiej. Kiedy dowiedziałem się, że zagram w podstawowym składzie, to bardzo się ucieszyłem. Po to właśnie pracowałem. Przeżyłem trudne chwile po kontuzjach, jakie doznałem grając w Holandii. Od tamtej pory ciężko pracowałem, żeby osiągnąć odpowiedni poziom i rytm gry. Oby było tak dalej.

Jak wspomina pan pobyt w dwóch holenderskich klubach: Sparcie Rotterdam i S.C. Heerenveen?

- Gdyby nie pech związany z kontuzjami, to byłoby wspaniale. Na pewno jednak poziom treningów, nacisk na szkolenie, czy świetni zawodnicy, z którymi grałem lub miałem możliwość rywalizować, bardzo dużo mi dały. Zyskałem cenne doświadczenie i z pewnością nie żałuję tego wyjazdu. Szkoda tylko tych kontuzji, ale podniosłem się po nich. W Kluczborku zacząłem odzyskiwać formę, a teraz cieszę się, że jestem w Bełchatowie.

Jak to się stało, że w ogóle trafił pan do Holandii?

- Występowałem w reprezentacji Polski do lat 15. Wyjechaliśmy na turniej do Belgii, gdzie oprócz gospodarzy zmierzyliśmy się z Turcją i Serbią. Na trybunach było wielu skautów z zagranicznych klubów. Po powrocie do Polski do Śląska przyszło zaproszenie dla mnie do Heerenveen. Niestety, z powodu kontuzji, nie udało mi się zadebiutować w Eredivisie.

To prawda, że zimą jedną nogą był pan już w Widzewie?

- Nie wiem, czy już jedną nogą, ale... rzeczywiście słyszałem o zainteresowaniu z łódzkiego klubu. O możliwości gry w Widzewie rozmawiałem też z trenerem Radosławem Mroczkowskim. Sprawami transferowymi zajmowali się jednak moi menadżerowie i nie wiem na ile rozmowy z Widzewem były zaawansowane.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowsza wersję.

Pobierz Adobe Flash Player

Ekstraklasa - tabela

lpdrużynampkt.brzrp
1Śląsk Wrocław305647-311758
2Ruch Chorzów305544-281677
3Legia Warszawa305342-171587
4Lech Poznań305242-221578
5Korona Kielce304834-291398
6Polonia Warszawa304533-3213611
7Wisła Kraków304329-2612711
8Górnik Zabrze304236-3011910
9Zagłębie Lubin304036-4211712
10Jagiellonia Białystok303935-4511613
11Widzew Łódź303925-269129
12Podbeskidzie303526-399813
13Lechia Gdańsk303121-3071013
14GKS Bełchatów303134-3671013
15ŁKS Łódź302423-535916
16Cracovia302220-4141016

  • el. LM
  • el. L. Europy
  • spadek