Piłkarzy Legii w skali 1-6 ocenia Kuba Dybalski: Duszan Kuciak - 3. Za dużo do bronienia nie miał, przy golach - zwłaszcza pięknym trafieniu André Santosa - nie mógł wiele zrobić. Kilka razy piąstkował, zamiast łapać piłkę.
Artur Jędrzejczyk - 4. Choć Jakub Rzeźniczak zimą starał się, jak mógł, Jędrzejczyk nie daje Skorży najmniejszego powodu, by posadzić go na ławce. Był na tyle silny, by przepchnąć każdego z Portugalczyków, a jednocześnie na tyle zwinny, by wskoczyć między niego a piłkę.
Michał Żewłakow - 3. W drugiej połowie grał niepewnie. Skorża oczekuje od niego, że będzie rozpoczynał akcje ofensywne, a Żewłakow dwa razy podawał do rywali.
Marcin Komorowski - 3. Gdy w pewnym momencie zaczął ze swobodą dryblować na lewym skrzydle, nieco zatarł wrażenie z nerwowej gry w pierwszej połowie. Stoper nie może jednak tak źle podawać do kolegów, jak robił to kilka razy Komorowski.
Jakub Wawrzyniak - 4. Brawa za zimną krew w polu karnym Sportingu. Wszyscy biegali, a on kopnął do siatki piłkę, która spadła mu pod nogi. Drugi gol dla rywali padł jednak po akcji po jego stronie boiska.
Ivica Vrdoljak - 5. Najlepszy w Legii. W pierwszej połowie opanował środek boiska. Zabierał rywalom piłkę, jakby gra toczyła się na podwórku, a nie w 1/16 finału
LE.
Jakub Rzeźniczak - 4. Prawy obrońca zdał egzamin z gry w środku pomocy. Początkowo grał z taką zawziętością, że wydawało się, że musi skończyć mecz z kartką, ale jej nie dostał.
Janusz Gol - 4. Człowiek od bramek w kluczowych meczach. W tym sezonie trafiał m.in. ze Spartakiem w decydującym o awansie do LE meczu, z Wisłą w lidze. Dużo widział na boisku, świetnie radził sobie, grając w tłoku.
Michał Żyro - 3. Od niego zaczęła się akcja przy drugim golu dla Legii. Grał z poświęceniem, ale często podejmował złe decyzje, np. kopiąc piłkę w bramkarza w sytuacji sam na sam.
Maciej Rybus - 4. Ostatni mecz przy Łazienkowskiej skończył z bolącą nogą, ale żegnany brawami. Kilka razy jednego dryblingu brakowało mu, by minąć ostatniego obrońcę.
Danijel Ljuboja - 4. Bez niego Legia jest słabsza. Z nim jest groźna w każdym momencie. Serb, choć ledwo wrócił do treningów po kontuzji, pokazał wszechstronność, która cechowała go jesienią: strzelał, rozgrywał, dryblował, zakładał siatki i grał piętą. Gdyby jeszcze wykorzystał sytuację sam na sam w drugiej połowie...
Jakub Kosecki, Rafał Wolski i
Michal Hubnik grali zbyt krótko.
Legia zremisowała ze Sportingiem 2:2. Zobacz galerię zdjęć z meczu