Transfer do Milanu z Nacionalu Montevideo (w tym klubie przeżywał swój najlepszy okres) był dla Cardaccio zdecydowanie największym sukcesem w dotychczasowej karierze. Poza tym nie może on się pochwalić niemal żadnymi osiągnięciami. W Milanie, choć podpisał z włoskim klubem aż 4-letni kontrakt, zagrał raptem dwa mecze (jeden w Pucharze Włoch, jeden w lidze - w sumie 14 minut) i szybko się z Mediolanem pożegnał.
Potem grał w średnich klubach urugwajskich, argentyńskich, meksykańskich, ale nigdzie nie zagrzał miejsca na dłużej. Przed obecnym sezonem udało mu się załapać do greckiego Olympiakosu Volou, tu jednak pojawił się kolejny problem, bo klub ten został... wykluczony z rozgrywek za korupcję. Od tego momentu 25-letni Cardaccio pozostaje bez pracy, a ostatni oficjalny mecz (w meksykańskim Atlante) rozegrał dokładnie 9 miesięcy temu.
Cardaccio ma również za sobą epizod w reprezentacji Urugwaju do lat 20 (grał nawet na mistrzostwach świata w 2007 roku gdzie w meczu z USA zdobył... bramkę samobójczą), w 2008 roku zaliczył też jeden występ w seniorskiej reprezentacji kraju.