Drużyna z al. Unii trenera nie ma od wtorku, kiedy rozwiązano kontrakt z Ryszardem Tarasiewiczem. Wydawało się, że zastąpi go Tomasz Arteniuk. Były trener m.in. Olimpii Elbląg w ubiegłą sobotę (a więc zanim rozstano się z Tarasiewiczem) w towarzystwie Jarosława Turka, przewodniczącego rady nadzorczej ŁKS, oglądał sparing łódzkiej drużyny z al. Unii z OKS 1945
Olsztyn. Kilka dni później na nowego trenera ełkaesiaków namaścił go Filip Kenig, właściciel klubu. Ale Arteniuk umowy nie podpisał do dzisiaj.
W piątek Jarosław Paradowski, rzecznik prasowy ŁKS, przesłał do dziennikarzy komunikat, że nowy trener zostanie wybrany do poniedziałku. Tego samego dnia wieczorem w rozmowie z lodz.sport.pl Kenig zdradził, że jest aż siedmiu kandydatów. - Dlatego rozmowy trwają długo i są trudne. Chcielibyśmy jak najszybciej zatrudnić nowego trenera, bo za chwilę rusza liga. W sobotę poinformujemy, kto nim zostanie - dodał.
Jak wiadomo nieoficjalnie Kenigowi i jego współpracownikom marzy się powrót do klubu Michała Probierza. 39-letni szkoleniowiec pracował z drużyną jesienią i wyciągnął ją z dna tabeli. ŁKS wygrał m.in. trzy wyjazdowe mecze, w tym niezwykle prestiżowe derby z Widzewem i to na jego stadionie. Później jednak Probierz odszedł do Arisu Saloniki. Do Polski i do
Łodzi, w której mieszka, wrócił niedawno, kiedy okazało się, że grecki klub jest na skraju bankructwa. - Teraz chcę odpocząć od piłki - mówił.
Powrotu Probierza chcą też kibice ŁKS. Spośród ponad 1100 głosów (do godz. 17 w sobotę), jakie internauci oddali w
sondzie lodz.sport.pl, prawie 600 było właśnie na Probierza. Drugi (ponad 100 głosów) był Marek Chojnacki, trzeci (około 70 Arteniuk).
A co na to wszystko główny zainteresowany? Po powrocie z Grecji nie chce udzielać wywiadów, nie komentuje też tego, co dzieje się w ŁKS. Powrót do klubu jednak wyklucza.
sobota, godz. 18:17 - dopisano ostatni akapit