Sport.pl

Superpuchar Ekstraklasy. Szef NCS: Będą strefy buforowe, kluczowa opinia policji

Rozmawiał Jakub Ciastoń
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 15:02
A A A Drukuj
Stadion Narodowy Fot. Robert Kowalewski Agencja Gazeta Stadion Narodowy
- Żaden stadion nie chciał przyjąć meczu o Superpuchar. My się zgodziliśmy, bo uważamy, że za chwilę dojdziemy do paranoi, że w Polsce nie można rozegrać meczu między Wisłą a Legią w sytuacji, w której to nie jest mecz ligowy. Klatek na stadionie budować nie będziemy, ale Ekstraklasa ma inny pomysł, jak zabezpieczyć mecz. Jestem dobrej myśli - mówi Sport.pl Rafał Kapler, szef Narodowego Centrum Sportu, operatora Stadionu Narodowego.
SERWISY
Przypomnijmy, że władze Warszawy nie wyraziły zgody na rozegranie 11 lutego meczu o piłkarski Superpuchar na Stadionie Narodowym - poinformowała w piątek dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m.st. Warszawy Ewa Gawor.

Jakub Ciastoń: Jak pan skomentuje odwołanie meczu o Superpuchar?

Rafał Kapler , szef Narodowego Centrum Sportu: - Po raz kolejny mamy do czynienia z niezrozumieniem procedur administracyjnych. Nie stało się na razie nic niepokojącego. Miasto formalnie nie mogło dziś wydać innej decyzji, bo po prostu nie ma jeszcze wszystkich dokumentów, m.in. zgody na użytkowanie murawy i kilku innych. Było to wiadomo miesiąc temu, trzy tygodnie temu i tydzień temu też. Ekstraklasa, jako organizator, powinna tych formalności lada moment dopełnić. Czekamy m.in. na opinię inspektoratu budowlanego. Ale wszystko jest pod kontrolą, omówione, przygotowane, procedury będą dużo prostsze niż przy koncercie na otwarcie stadionu, bo tam czasu było znacznie mniej.

Formalności ze strażą pożarną i nadzorem budowlanym pewnie rzeczywiście da się załatwić, ale kluczowa będzie zgoda policji.

- Policja traktuje to spotkanie jako mecz podwyższonego ryzyka. W rozgrywkach ligowych w takich sytuacjach dopuszcza na meczu jedynie 5 proc. kibiców przyjezdnych. Na Superpucharze ma być dwa razy po 10 tys. kibiców i obie drużyny są teoretycznie przyjezdne, zagrają na nie swoim obiekcie. Organizator, czyli Ekstraklasa musi w taki sposób przygotować się do meczu, żeby policja, uważająca ten mecz za bardzo niebezpieczny, pozwoliła na jego rozegranie.

Ekstraklasa wcześniej nie dostała zgody na mecz o Superpuchar na żadnym stadionie w Polsce, a próbowała prawie wszędzie.

Dlaczego państwo się zgodziliście? Podjęliście ryzyko?

- Powiedzieliśmy, że wynajmiemy im stadion, bo za chwilę doszlibyśmy do paranoi, że w Polsce nie można rozegrać meczu między Wisłą a Legią w sytuacji, w której to nie jest mecz ligowy, czyli gdy jest więcej niż 5 proc. kibiców przyjezdnych.

Czy to, że kibiców przyjezdnych będzie za dużo, to główny argument podnoszony przez policję?

- Tak, bo każdy stadion w Polsce poza Stadionem Narodowym ma na stadionach "klatki" dla kibiców przyjezdnych, czyli ogrodzone sektory dla gości, mogące pomieścić 5 proc. pojemności stadionu. Na 40 tys. stadionie daje to 2 tys. W spotkaniu o Superpuchar będzie dwa razy po 10 tys. i dyskusja dotyczny tego, jak Ekstraklasa na naszym stadionie ma odseparować tych kibiców od siebie.

Złożyliśmy razem z Ekstraklasą, której staramy się jakoś pomóc, propozycję, jak można to zrobić. Proponujemy stworzenie sektorów buforowych między kibicami obu drużyn i dodatkowe przykrycie tych sektorów czymś, po czym trudniej będzie przebiegać. Nie znam innej metody separowania kibiców na dużym stadionie na meczu podwyższonego ryzyka. Na pewno nie będziemy na Stadionie Narodowym robić klatki na 2,5 tys. kibiców, a nawet gdyby taka klatka była, to dla takiego meczu nie miałaby zastosowania, bo na Superpucharze są sami kibice przyjezdni.

Czy ta propozycja, o której pan mówi została już złożona?

- Jeszcze nie. Podkreślam jeszcze raz, dzisiejszy brak zgody na mecz ze strony miasta to procedura administracyjna, której się spodziewaliśmy. Ostateczna opinia policji jest przed nami. Ona będzie kluczowa. Ekstraklasa musi zapewnić takie standardy bezpieczeństwa, żeby opinia była pozytywna.

Za chwilę pojawi się zarzut, że Stadion Narodowy jest właściwie stadionem tylko na Euro 2012. Jak mają na nim zagrać dwie polskie drużyny, to okazuje się, że nie spełnia norm, jest niebezpieczny itd.

- Nie będziemy robić na stadionie klatek na 2,5 tys., czy 10 tys. kibiców, żeby odseparować jednych od drugich. Nigdzie na świecie tak się tego nie robi. Trzeba wypracować inne skuteczne rozwiązania bezpieczeństwa.

Jakiego scenariusza pan się spodziewa?

- Ekstraklasa musi przedstawić zabezpieczenia, na które zgodzi się policja.

A jeśli nie, to...

- Wierzę, że impreza się odbędzie. Myślę, że wszyscy po prostu chuchają na zimne, bo to pierwszy tego typu mecz na tym stadionie. Ryzyko finansowe w razie fiaska bierze na siebie organizator, czyli Ekstraklasa.

Polska ustawa sprzeczna z wytycznymi UEFA - dlatego odwołano Superpuchar »


Zobacz więcej na temat:

Lubisz Legię Ekstraklasa?

Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • waldemarkoc2

    Oceniono 2 razy 2

    A ta Ekstraklasa płaci za jednorazowe użycie murawy? Bo coś mi się wydaje, ze martwią się tylko o swoją kasę...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Ekstraklasa - tabela

lpdrużynampkt.brzrp
1Śląsk Wrocław305647-311758
2Ruch Chorzów305544-281677
3Legia Warszawa305342-171587
4Lech Poznań305242-221578
5Korona Kielce304834-291398
6Polonia Warszawa304533-3213611
7Wisła Kraków304329-2612711
8Górnik Zabrze304236-3011910
9Zagłębie Lubin304036-4211712
10Jagiellonia Białystok303935-4511613
11Widzew Łódź303925-269129
12Podbeskidzie303526-399813
13Lechia Gdańsk303121-3071013
14GKS Bełchatów303134-3671013
15ŁKS Łódź302423-535916
16Cracovia302220-4141016

  • el. LM
  • el. L. Europy
  • spadek