Drużyna Lechii Gdańsk przebywa obecnie na zgrupowaniu w tureckiej Antalayi. Tam gdańszczanie przygotowują się do czekających ich spotkań w rundzie wiosennej ekstraklasy. Z postępów, jakie czynią jego podopieczni zadowolony jest trener Lechii Paweł Janas.
- Chłopaki wykonali dotąd kawał dobrej roboty. Przykładają się do tego co robią. Trenujemy dwa razy dziennie, wyjątkiem są jedynie dni, w których gramy sparingi - wyjaśnia trener Lechii w wywiadzie udzielonym oficjalnej stronie klubu lechia.pl. Szkoleniowca martwi jednak fakt, że po powrocie do Polski, drużyna zmuszona będzie trenować w zimowych warunkach. Jak podkreśla Janas, alternatywą było przedłużenie pobytu w Turcji, by piłkarze mogli dłużej ćwiczyć na trawiastych boiskach. Ostatecznie jednak drużyna wróci do Gdańska w przewidzianym terminie (4 lutego), aby przeprowadzać badania medyczne. Jeśli murawa na stadionie przy ul. Traugutta nie będzie nadawała się do przeprowadzenia zajęć, wówczas gdańszczanie udadzą się na krótkie zgrupowanie do Cetniewa. 11 lutego zagrają spotkanie sparingowe z Zawiszą
Bydgoszcz. Wcześniej jednak, jeszcze podczas obozu w Turcji, biało-zieloni zmierzą się z Zorią Ługańsk.
- Jestem ciekawy tego ostatniego meczu w Turcji - przyznaje Janas. - Będziemy mieli już za sobą kolejny etap
pracy, który powinien dać nam poprawę w grze. Chłopcy mają już coraz mniej ciężkiej roboty, za to teraz pracujemy nad taktyką. Mam nadzieję, że nasza gra w tym meczu będzie już wyglądała optymistycznie przed zbliżającym się początkiem rundy wiosennej - dodaje szkoleniowiec Lechii.
Mecze sparingowe służą również wkomponowaniu w zespół nowych piłkarzy. Na razie są to Wilk i Tuszyński. Klub czyni również starania, by wkrótce do drużyny dołączył także Grzelczak. Napastnik Widzewa podpisał co prawda kontrakt z gdańskim klubem, jednak obowiązywać on będzie dopiero od lipca. Janas liczy, że wkrótce w Lechii pojawią się kolejni nowi piłkarze.
- Cały czas prowadzimy rozmowy z kandydatami do
gry w Lechii. Liczę na to, że ktoś jeszcze do nas dojdzie. Najbardziej teraz potrzebny jest nam człowiek do rozgrywania, żeby pokierował grą naszych chłopaków. I może trafi jeszcze do nas boczny pomocnik - podkreśla trener biało-zielonych, który liczy również, że wkrótce do gdańskiego klubu powróci
Abdou Razack Traore. - Chciałbym, by Razack do końca tygodnia odpoczął, a w niedzielę zameldował się już w Gdańsku, by następnego dnia zacząć z nami normalne treningi. Liczę na niego. Atmosfera wokół jego osoby już się trochę uspokoiła i powinno mu to wyjść na dobre. Dzięki temu skupi się na grze w Lechii. Jeśli marzy o wyjeździe za granicę, musi się odbudować i pokazać tego świetnego Razacka, którego pamiętamy z poprzedniego sezonu - przyznaje Janas.
Pełna treść wywiadu z Pawłem Janasem na stronie
LECHIA.PL