Trener łódzkiego zespołu w nietypowy sposób postanowił sprawdzić przydatność nowych zawodników. W pierwszej połowie sobotniego sparingu z nowych zagrał tylko Paweł Bocian, w drugiej: Rafał Kosiec, Kamil Bartosiewicz, Koreańczyk Kang Jung-hun, Sebastian Olczak, Łukasz Tumicz, Michał Osiński i Jakub Zabłocki. Po spotkaniu okazało się, że tylko Osiński będzie dalej sprawdzany. - Pozostali zostali odesłani do domów - informuje Jarosław Dziedzic, dyrektor sportowy ŁKS-u. Zostaje przy al. Unii Amerykanin Janson Villagomez. Przeciwko wiceliderowi II ligi jednak nie zagrał, bo był przeziębiony.
Wczoraj do dwójki nowych dołączył Adrian Jurkowski, stoper Hutnika Kraków, który doskonale zaprezentował się w sparingu z Koroną
Kielce. Według naszych informacji ŁKS zamierza piłkarza wypożyczyć do końca sezonu. Według Dziedzica pozyskanie Osińskiego i Jurkowskiego spowoduje, że nawet w przypadku odejścia Cezarego Stefańczyka do Zawiszy
Bydgoszcz wśród obrońców wciąż będzie konkurencja. - Szczególnie będzie dobrze wyglądała obsada środka i lewej strony, na której może zagrać Paweł Sasin - daje dyrektor.
Trener Tarasiewicz podkreśla, że nadal potrzebuje obrońcy, pomocnika i napastnika. Czy uda się ich pozyskać? Jarosław Turek, przewodniczący rady nadzorczej ŁKS SA, przypomina, że sytuacja klubu jest bardzo trudna, i dodaje, że nie widzi szans, aby radykalnie polepszyła się sytuacja drużyny.
Szkoleniowiec musi więc uzbroić się w cierpliwość, albo - jak coraz częściej można usłyszeć - rozglądać się za nowym zajęciem. - Plotki biorą się z tego, że w klubie jest niedobrze. Stąd mogą pojawić się zapytania, czy będę chciał nadal tutaj pracować. Nie mogę powiedzieć, że nie zastanawiałem się nad odejściem, bo bym skłamał. Przede wszystkim martwi mnie sytuacja
kadrowa drużyny, bo nadal mam problem, aby uzbierać 13 czy 14 piłkarzy, którzy wiosną pociągną zespół - tłumaczy.
Trudno nie zgodzić się z Tarasiewiczem, skoro nad spółką z al. Unii nadal wisi widmo ogłoszenia upadłości. - Oby warunki tylko się nie pogorszyły - pociesza się Tarasiewicz. - Na razie transfery są wstrzymane.
Wczoraj jednak okazało się, że do ŁKS-u może trafić doświadczony piłkarz z zagranicy. - To zawodnik znajdujący się na liście życzeń naszego trenera - mówi tajemniczo Dziedzic. Upadł ostatecznie pomysł wypożyczenia Jakuba Koseckiego, który zostaje w Legii
Warszawa. Na domiar złego coraz głośniej słychać, że Radosława Pruchnika chce pozyskać Arka Gdynia, której trenerem jest Petr Nemec, były szkoleniowiec ełkaesiaka we Flocie
Świnoujście.
W sobotę w sparingu zagrał już rekonwalescent Robert Szczot, do zdrowia szybko wraca Rafał Kujawa. Inny rekonwalescent - Marcin Smoliński - chodzi już bez kul i prawdopodobnie w lutym wznowi treningi.
ŁKS - OKS 1945 OLSZTYN 1:0 Gol: Saganowski (34.)
ŁKS (I połowa): Wyparło - Stefańczyk, Łabędzki, Klepczarek, Romańczuk - Łobodziński, Kłus, Bocian, Pruchnik, A. Papikjan - Saganowski; II połowa: Wyparło (65. Olszewski) - Seweryn, Kosiec, Osiński, Olczak - Bartosiewicz, Tumicz, Bocian (65. Szczot), Kang Jung-hun, W. Papikjan - Zabłocki.