POLECAMY! ŁKS ujawnia ile ma wydatków i ile długów [RAPORT] W poniedziałek pod patronatem prezydent
Łodzi Hanny Zdanowskiej powołany został siedmioosobowy komitet, w którym oprócz władz miasta znaleźli się działacze klubu z al. Unii, piłkarze i kibice. Celem komitetu jest uzbieranie wśród kibiców dwóch milionów złotych, które pozwoliłyby przeżywającemu ogromne problemy finansowe ŁKS dokończyć sezon w ekstraklasie.
Jak już pisaliśmy, w czwartek otwarte zostało założone specjalne konto w Raiffeisen Banku
pod nazwą "Ratujmy ŁKS", na które można wpłacać pieniądze. Wśród tych, którzy dołożyli już swoją "cegiełkę" na ratowanie ŁKS są m.in. Tomasz Wieszczycki i Izabella Łukomska-Pyżalska, prezes Warty
Poznań.
Wieszczycki, były piłkarz, działacz i trener, a obecnie akcjonariusz ŁKS, oprócz wpłaty pieniędzy planuje także przeprowadzić licytację. - Jej zwycięzca spędzi ze mną dwa dni na łowieniu szczupaków na Mazurach -
zdradził portalowi lodz.sport.pl Wieszczycki.
Z kolei Łukomska-Pyżalska przeznaczyła na ratowanie ŁKS trzy tysiące złotych. - Oczy całej piłkarskiej Polski skierowane są na ŁKS i chyba nikt nie życzy temu klubowi upadku. Mam nadzieję, że uda się zebrać potrzebną kwotę i łodzianie zdołają wyjść na prostą -
tłumaczyła prezes Warty.
Jak się okazuje, to nie jest jedyna pomoc, na jaką może liczyć ŁKS z innych klubów. Do akcji ratowania klubu przyłączyli się także kibice zaprzyjaźnionych z fanami z al. Unii drużyn. Na stronach kibiców pierwszoligowego
Zawiszy Bydgoszcz i drugoligowej
Resovii pojawiła się identyczna informacja zatytułowana "Ratujmy ŁKS - pomóżmy Braciom w ciężkiej sytuacji!", w której fani z
Bydgoszczy i Rzeszowa zachęcani są do wsparcia łódzkiego klubu.
Grand Prix Kobiet w Atlas Arenie! Zobacz, jakie piękne siatkarki przyjadą do Łodzi [GALERIA]