Drużyna z al. Piłsudskiego bardzo dobrze zaczęła sezon, jeszcze w tym sezonie nie przegrała i po pięciu kolejkach jest na szóstym miejscu z ledwie jednym punktem straty do lidera.
Ligę Widzew zaczął z Sebastianem Maderą i Ugo Ukahem w środku obrony, ale już w pierwszym meczu z Wisłą
Kraków ten pierwszy doznał kontuzji i sam poprosił o zmianę. - Nie chciałem osłabiać drużyny - tłumaczył piłkarz.
Madera szybko wrócił do zdrowia i w dwóch ostatnich meczach - z Polonią
Warszawa i Śląskiem
Wrocław - był na ławce rezerwowych. W pierwszym składzie obok Bieniuka gra Ugo Ukah. I obaj nie zawodzą, grają twardo, pewnie i co najważniejsze skutecznie. Dlatego trener Radosław Mroczkowski nie może któregoś z nich posadzić na ławce, by zrobić miejsce dla Madery, który jest w kręgu zainteresowań trenerów reprezentacji. - Rozumiem to - przyznaje Madera. - Na razie jestem spokojny, chłopaki grają dobrze i rozumiem, że teraz oni grają. Na treningach walczę o pierwszy skład, wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że łatwo się nie poddam.
- Sebastian jest bardzo dobrym obrońcą, wszyscy to wiedzą. Sezon jest jednak długi i na pewno będzie jeszcze miał okazję, by grać - mówi Bieniuk.