Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wielka szansa Artura Boruca

W środowym wywiadzie dla nSportu Artur Boruc stwierdził, że do reprezentacji selekcjonera Franciszka Smudy raczej nie wróci. Nazajutrz dowiedział się, że na stałe wejdzie do bramki Fiorentiny.
Choć 30-letni polski bramkarz już podczas letnich przygotowań zrobił świetne wrażenie na trenerze Siniszy Mihajloviciu oraz kibicach, to wydawało się, że jest skazany na ugniatanie ławki rezerwowych. Fenomenalnie bronił Sebastian Frey, żywa ikona klubu.

Jednak Francuz zerwał na treningu więzadło krzyżowe. Operacja jest nieunikniona, Frey będzie się rehabilitował 4-6 miesięcy, a może nawet dłużej. Co oznacza, że Boruc rozegra przynajmniej 20-25 meczów w lidze włoskiej i Pucharze Włoch.

O bezpieczeństwo florenckiej bramki ani kibice, ani fachowcy się nie boją. Polakowi wciąż pamięta się, że należał do ścisłej europejskiej czołówki. Przed laty jako gracz Celticu Glasgow niemal samotnie powstrzymywał w Lidze Mistrzów ofensywną nawałnicę piłkarzy Milanu, chciał go kupić ówczesny mediolański trener Carlo Ancelotti, a "La Gazzetta dello Sport" klasyfikowała go jako trzeciego bramkarza 2007 roku na świecie. Teraz Mihajlović też uważał, że pod względem sportowym Boruc nie ustępuje Freyowi, dlatego prasa przed sezonem sugerowała, że się waha, że rozważa wstrząśnięcie hierarchią golkiperów w klubie. Niewykluczone, że na Francuza postawił również ze względu na pełną zasług przeszłość.

Teraz dylematu już nie będzie. Boruc musi wesprzeć drużynę, która głęboko rozczarowuje. I stylem gry, i wynikami. Jej aspiracje sięgają Ligi Mistrzów, a na razie ledwie wystaje nad strefę spadkową - leżące na dnie tabeli Bari wyprzedza o punkt. Rozgrywki są jednak w tym sezonie bardzo wyrównane, z ostatniego miejsca do środka można podskoczyć po jednej kolejce.

W klubie słabnie pozycja Mihajlovicia - trenerskiego żółtodzioba, który w minionym sezonie w imponującym stylu uratował przed spadkiem Catanię, a w Fiorentinie zastąpił nowego selekcjonera reprezentacji Włoch Cesare Prandellego. Od początku sezonu widzi jednak, jak padają jego kolejni piłkarze. Dopiero późną wiosną wróci na boisko rewelacyjny ofensywny pomocnik Stefan Jovetić, leczą się też obrońca Felipe, lewoskrzydłowy Vargas, pomocnicy D'Agostino i Zanetti - to wszystko kluczowi gracze, z kłopotami boryka się jeszcze kilku innych.

Boruc zagra w niedzielnym meczu z Chievo (początek o godz. 12.30). Zadebiutuje w Serie A tuż po wyemitowanym we wtorek przez telewizję nSport wywiadzie, w którym ostro skrytykował Smudę. Choć właśnie do reprezentacji Polski wrócił, to nie został powołany na najbliższy sparing, bo zdaniem selekcjonera niegodnie zachowywał się w samolocie podczas powrotu z meczów z USA i Ekwadorem. Co na to Boruc? Stwierdził, że trener ma problemy z komunikacją, nazwał go Dyzmą i ocenił, że w kadrze już raczej nie zagra.

U Smudy nie zagram - mówi Artur Boruc »


Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ