Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Polacy nie zaskoczyli niemieckiej młodzieży

Niemcy - Polska 0:0. Trener Adam Nawałka sprawdził już 52 piłkarzy podczas półrocznej kadencji. We wtorek rywalem był drugi lub nawet trzeci zespół Niemiec. - 0:0 to krok do przodu - uważają polscy reprezentanci.
0 : 0
Informacje
Towarzyskie - Mecze reprezentacji Polski
Wtorek 13.05.2014 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Niemcy
0
0
0
Polska
0
0
0
Składy i szczegóły
Niemcy
Skład: Zieler (Ter Stegen 46') - Sorg (Guenter 82'), Ginter, Mustafi, Rudiger (Hoewedes 46') - Kramer, Rudy - Draxler, Meyer (Arnold 77'), Goretzka (Hahn 46') - Volland (Jung 71').
Polska
Skład: Boruc - Olkowski, Cionek (Wilusz 76'), Szukała, Wawrzyniak - Krychowiak, Klich (Wszołek 81') - Peszko (Żyro 53'), Obraniak (Linetty 54'), Rybus (Wolski 90') - Robak (Milik 53').


Nigdy nie wygraliśmy z reprezentacją Niemiec i we wtorek w Hamburgu znów się nie udało, chociaż z reprezentacją Polski - bez Roberta Lewandowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka - zagrała praktycznie trzecia drużyna zachodnich sąsiadów. Mecz nie był w terminie FIFA i kluby nie musiały zwalniać zawodników.

W podstawowym składzie u Joachima Löwa wystąpiło aż ośmiu debiutantów, w tym sześciu, którzy zmieścili się szerokiej 30-osobowej kadrze Niemców na mundial w Brazylii. Mimo to umieli zamknąć Polaków na ich połowie, przewyższali umiejętnością konstruowania akcji i pressingiem. Akcje Niemców - chociaż w tym składzie widzieli się pierwszy raz - miały rozmach, ale brakowało im wykończenia.

W Hamburgu - pod nieobecność kilku piłkarzy w innych formacjach - mieli zgrywać się podstawowi polscy środkowi pomocnicy: Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich i Ludovic Obraniak, ale głównie biegali za piłką. Reprezentacja nie podejmowała ryzyka, więc zespół prowadzony przez Adama Nawałkę wciąż pozostaje bez strzelonego gola w czterech meczach, w których zagrał składem podstawowym (Słowacja, Irlandia, Szkocja) lub zbliżonym do podstawowego (Niemcy).

W Hamburgu nie było groźnych akcji pod niemiecką bramką, udało się wyprowadzić ledwie kilka szarpanych kontr, po których szansę na gola zmarnowali Sławomir Peszko (pierwsza połowa) i Michał Żyro (druga).

Niska kreatywność w ofensywie to główny problem drużyny przed eliminacjami mistrzostw Europy 2016, które zaczynają się we wrześniu. Choć o niczym to nie przesądza, bo w 2000 r. podobne problemy miała ekipa Jerzego Engela, a później w kwalifikacjach w efektownym stylu awansowała na mundial. Tamten zespół - podobnie jak obecny Nawałki - w meczach towarzyskich też nie tracił wielu goli. Wczoraj piłkarze z wyniku byli zadowoleni. - 0:0 to krok do przodu - mówił Krychowiak.

Niemieckich graczy, wszystkich urodzonych już w latach 90. (w tym dwóch z rocznika 1995), stworzył perfekcyjnie działający system szkolenia wdrożony na początku XXI w. Dlatego, gdy asystenta Joachima Löwa przed meczem zapytano, czy obawia się wygranej Polski, jedynie szeroko się uśmiechnął. W Polsce szkolenie leży od lat, rządzi chaos. Na środku obrony zagrali dwaj piłkarze wychowani poza krajem. Łukasz Szukała szkolił się w Niemczech, a debiutant Thiago Cionek to Brazylijczyk, którego pradziadkowie pochodzą z miejscowości Lipnik. Języka polskiego nauczył się, grając cztery lata w Jagiellonii Białystok, więc gdy przed meczem odegrano polski hymn, Cionek śpiewał. Szukała - chociaż to jego szósty występ dla Polski - tylko słuchał.

Obaj we wtorek wypadli solidnie, bardziej wyróżniał się Cionek, który przez Nawałkę testowany był jako zmiennik Kamila Glika. Jeśli mecz miał dać odpowiedź, czy warto inwestować w naturalizowanego Cionka, to odpowiedź była pozytywna. Poza aktywnym Cionkiem nowym piłkarzem u Nawałki był Maciej Rybus i wchodzący z ławki: Michał Żyro, Paweł Wszołek oraz Rafał Wolski. To oznacza, że w szóstym spotkaniu podczas półrocznej kadencji selekcjoner skorzystał już z 52 zawodników. Tylu graczy nie sprawdził żaden inny polski trener w XXI wieku. Nawałka zapewnia jednak, że mecz z rezerwami Niemiec zakończy selekcję. Z Litwą (6 czerwca w Gdańsku) nie będzie eksperymentów. Eliminacje mistrzostw Europy zaczynają się we wrześniu z Gibraltarem.

Co poza niezłą grą obronną mógł wczoraj dostrzec selekcjoner? W polskiej drużynie po raz kolejny rozczarował Sławomir Peszko, mierny występ zaliczył niedawno ze Szkocją (0:1). Wczoraj popisał się wypchnięciem niemieckiego piłkarza poza bandy reklamowe, wybiciem piłki z linii bramkowej i zszedł z boisku w drugiej połowie. O miejsce w bramce walczył wczoraj Artur Boruc (Wojciech Szczęsny grał ze Szkocją). Boruc wypadł dobrze, ale spotkanie z Niemcami nie rozstrzygnęło, kto będzie podstawowym golkiperem podczas eliminacji.

12
debiutantów
zagrało we wtorek w drużynie Niemiec. Poprzedni rekord to 11. Niemcy ustanowili go w 1908 r., gdy rozegrali pierwszy oficjalny mecz.



Najlepsi Olkowski i Cionek, najgorszy Wawrzyniak [OCENY]


Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ
Komentarze (16)
Polacy nie zaskoczyli niemieckiej młodzieży
Zaloguj się
  • jaayko25

    0

    Nie zaskoczyli, a czym mieli zaskoczyć kopaniną szerz boiska!!!

  • jaayko25

    0

    Nie zaskoczyli, a czym mieli zaskoczyć kopaniną w szerz boiska!!!

  • simonvdh

    0

    Spoko, z Gibraltarem coś strzelimy... prawdopodobnie...
    ...chyba...
    ....może jakiś przypadkowy karny?...

    ....powiedzcie, że coś strzelimy!

  • kamila3345

    Oceniono 5 razy 1

    Niech ktoś zmieni w końcu te paskudne polskie koszulki z tym białym paskiem, już Niemcy mają seksowniejsze, czy w tym kraju nie ma jakiejś firmy dizajnerskiej żeby chłopaki się jakoś przynajmniej wizualnie prezentowali?

  • antropoid

    Oceniono 4 razy 4

    Aha, no i do ataku biegali w pojedynkę, albo po dwóch razem - jak bracia syjamscy.
    Ale też Niemców nie zaskoczyło...

  • antropoid

    Oceniono 4 razy 4

    "Polacy nie zaskoczyli niemieckiej młodzieży"
    ----------------------------------

    Ale próbowali!
    Tylko, że na te przeraźliwie niecelne podania nikt się już kuźwa nabierać nie chce...

  • bnch

    Oceniono 5 razy 5

    Faktycznie Cionek zagrał dobry mecz. Nie rozumiem tylko, jakie nadzieje Nawałka ma względem Robaka, który ma 32 lata i raczej trudno go traktować, jako zawodnika perspektywicznego. Podobnie z Wiluszem, który zagrał całkiem fajnie, ale skoro polska Ekstraklasa jest bardzo słabą ligą, to trudno zakładać, żeby ktoś z 1. Ligi mógł grać na wysokim poziomie w reprezentacji. Do tego mam nadzieję, że trener zauważył, że Peszko jest całkowicie nieprzydatny. Ten facet po prostu nie umie grać w piłkę i trzeba wreszcie to zaakceptować. Nieźle zagrał Rybus, słabo natomiast Milik, który jakieś ogranie już ma. Tylko trzeba pamiętać, że to jednak była przypadkowa drużyna niemiecka z graczami wybitnie utalentowanym (Mustafi), albo młodymi, ale już ogranymi na wysokim poziomie (Draxler, ter Stegen), ale zespołu to tam nie było. Trzeba więc wziąć poprawkę patrząc na przydatność niektórych graczy.

  • grupalakatuz

    Oceniono 7 razy 5

    Dał Boniak koledze prackę. Ale się pozmieniało, i w grze i w samej organizacji. Co? Już zapomnieliśta?

  • paolitogringo

    Oceniono 8 razy 6

    Jeśli nawałka chciał mocniej zaistnieć w mediach jako ten niekonwencjonalny,to zaistniał.Co to za powołania i wystawianie do pierwszego składu:Robak (kto to jest?),Wawrzyniak (szkoda gadać).Krychowiak tez poruszał się wczoraj jak smolik.Dlacezego,po raz enty pytamy,nie grał od pierwszej minuty Linetty,Żyro a Wolski??????Co ten facet w szaliczku wyprawia.Od 1974 roku oglądam i kuibicuję kadrze,ale nie pamiętam takiego selekcjonera,tak przywalonego.Gostek miał 6 zmian do wykorzystania i.........wykorzystuje 3,później 1 ok 80 min a Wolskiego wpuszcza w doliczonym czasie gry.To poniżenie dla Rafała.Podejrzewam,że jakby wczorajsza kadra złożona była tylko z graczy Lecha i Legii,to niemiaszki dostałyby baty.nawała nawala Nas wciąż nowymi twarzami z kosmosu i dalej tkwimy w systemie obronnym.Nie dotrwasz pan długo panie "selekcjonerze".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX