Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Polska - Anglia. Czego dowiedzieliśmy się z meczu z Anglią?

1 : 1
Informacje
Eliminacje MŚ 2014 - Grupa H
Środa 17.10.2012 godzina 17:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Polska
0
1
1
Anglia
1
0
1
Składy i szczegóły
Polska
Skład: Tytoń - Piszczek, Wasilewski, Glik, Wawrzyniak - Polanski, Krychowiak - Wszołek(63' Mierzejewski), Obraniak(90' Borysiuk), Grosicki(82' Milik) - Lewandowski Bramki: Kamil Glik (70')
Anglia
Skład: Hart - Johnson, Jagielka, Lescott, Cole - Milner, Carrick, Gerrard, Cleverley - Defoe(67' Welbeck) - Rooney(73' Oxlade-Chamberlain) Bramki: Wayne Rooney (31')
Stałe fragmenty na plus i na minus, Krychowiak - pierwszy piłkarz Fornalika i plan selekcjonera - czyli pięć rzeczy, których dowiedzieliśmy po środowym meczu Polska - Anglia


Pierwszy piłkarz Fornalika

Grzegorz Krychowiak debiutował w reprezentacji cztery lata temu, gdy trenerem był Leo Beenhakker, powoływał go także Franciszek Smuda, ale prawdziwą szansę dał mu dopiero Waldemar Fornalik. 22-letni pomocnik jest największym zwycięzcą październikowych meczów. Gra odpowiedzialnie, dokładnie podaje, niełatwo odebrać mu piłkę i jest wszechstronniejszy od wystawianego wcześniej Ariela Borysiuka. W dodatku, mimo niewielkiego doświadczenia, poradził sobie w teoretycznie najgorętszym meczu eliminacji. W środku pomocy reprezentacji może stać przez lata, ale jeśli utrzyma formę z początku sezonu, szybko przestanie przyjeżdżać na zgrupowania jako piłkarz Reims, bo przejdzie do lepszego klubu.



Plan zadziałał

We wrześniowym meczu z Ukrainą - wówczas uważaną za drugą najsilniejszą drużynę w grupie H - Anglicy największe zagrożenie stwarzali po dalekich przerzutach ze środka boiska Gerrarda, Lamparda i Cleverleya. Polacy taką grę im uniemożliwili. Obraniak i Lewandowski pilnowali pomocników, gdy ci byli na swojej połowie, potem zajmowali się nimi Polanski i Krychowiak. Szybko stało się jasne, że goście gola mogą strzelić tylko po stałym fragmencie gry. Trudno znaleźć lepszy pomysł na grę z Anglikami.

Stałe fragmenty na plus...

Fornalik obiecywał, że - w przeciwieństwie do poprzednika - będzie pracował nad rozgrywaniem rzutów wolnych oraz rożnych i słowa dotrzymał. Z pięciu goli w jesiennych meczach eliminacji mundialu, dwa Polacy strzelili po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów. Z Czarnogórą trafiał Adrian Mierzejewski, w czwartek - Kamil Glik. Nie ma znaczenia, że na Narodowym pomylił się bramkarz gości Joe Hart, który niepotrzebnie wyszedł z bramki. Za poprzedniego selekcjonera szczytem marzeń polskiego piłkarza wrzucającego piłkę z rogu, było dokopnięcie jej do pola karnego. Dziś biało-czerwoni potrafią je już wykonywać. W dodatku, dopiero zaczęli je ćwiczyć.

... i na minus

- Pracujemy nad obroną strefową przy stałych fragmentach gry - ogłosił kilka dni temu Fornalik. Dla reprezentacji to rewolucja, u Smudy piłkarze po dośrodkowaniach z rzutów wolnych i rożnych kryli rywali indywidualnie. Dyskusja o przewadze jednego systemu nad drugim jest niemal tak stara jak futbol, niewiele różni się od debaty o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. W obronie strefowej piłkarze odpowiadają za fragment pola karnego, jeśli trener zdecyduje się na krycie indywidualne - za konkretnego piłkarza. Przeciwnicy obrony strefowej (w Anglii ich nie brakuje) argumentują, że w historii futbolu nie zdarzyło się, by gola strzeliła "strefa", krytycy krycia indywidualnego (m.in. Rafa Benitez i Pep Guardiola) wskazują, że obrońcy uczepieni napastników rywali często tłoczą się w jednym miejscu i uniemożliwiają interwencję bramkarzowi. Na pewno obrona strefą wymaga godzin ćwiczeń i obrońców rozumiejących się niemal telepatycznie. Na trzech zgrupowaniach nie da się tego nauczyć, trudno się dziwić, że w środę Polacy stracili gola właśnie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.



i jedna rzecz, którą widzieliśmy już wcześniej

Już na Euro 2012 dziennikarze wypominali trenerowi Royowi Hodgsonowi wyjątkowo mało skomplikowany styl gry reprezentacji. Selekcjoner zbudował zespół, który gole próbuje strzelać po długich podaniach albo dośrodkowaniach z rzutów wolnych i rożnych. Ta taktyka wystarczyła, by awansować do ćwierćfinału ME. Gdyby Anglicy grali w czerwcu tak, jak wczoraj, nie mieliby szans na wyjście z grupy. Tylu podań lądujących poza boiskiem, kibice nie wiedzą w dwóch kolejkach Premier League. Cleverley, Carrick, Milner i reszta kopali za mocno, za słabo, za szybko, za wysoko, generalnie: niedokładnie. Jeśli ktoś przed meczem na Narodowym uważał gości za czołową drużynę świata, wczoraj zrozumiał, że z Hiszpanią, Niemcami, czy Portugalią Anglicy nie mają wiele wspólnego.

Czy tak grająca Polska ma szansę na co najmniej punkt z Anglią na Wembley?
Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ
Komentarze (79)
Polska - Anglia. Czego dowiedzieliśmy się z meczu z Anglią?
Zaloguj się
  • cichy1197

    Oceniono 48 razy 42

    Wreszcie zobaczyliśmy taką Polskę , jak w spotkaniu z Portugalią (2-1) czyli walczącą , grającą piłką i panującą na rywalem . Mam nadzieję że to spotkanie tak jak 5 lat temu spotkanie z Portugalią będzie spotkaniem przełomowym i znowu słowo Polska Reprezentacja będzie kojarzyć się z WIELKĄ REPREZENTACJĄ , bo chłopaki zasługują na to .

  • zetzero

    Oceniono 35 razy 35

    Grali z głową, ambitnie i pełni energii. Krychowiak super, Obraniak też, Glik strzelił, Grosicki parł do przodu. SZACUNEK DLA CAŁEJ EKIPY I TRENERA.

  • dar3cki

    Oceniono 36 razy 34

    emocje byly ! Oby po Lecie bylo juz tylko lepiej !
    Dzieki Chlopaki!

  • yani-51

    Oceniono 40 razy 32

    Pierwszy raz od dluuuuuuuuugiego czasu.

    poczulem sie d u m n y.... ogladajac POLSKA DRUZYNE w akcji..

    brawooooooooooooooooooooo

  • m.la

    Oceniono 23 razy 23

    ...jejku wczoraj okazało się, że bez Błaszczykowskiego i nie za często podając do Lewandowskiego też da się grać w piłkę

  • 22lullaby33

    Oceniono 26 razy 22

    Żaden tam nowy sposób wykonywanie rzutów rożnych. Po prostu od dawna wiadomo, że tylko Obraniak w całej kadrze potrafi je wykonywać. A jak sie za to zabiera "pazerny" Błaszczykowski, to wychodzi z tego wielkie nic. A więc może jedyną zasługą Fornalika jest to, że nie pozwolił nikomu poza Obraniakiem wykonywac rzutów roznych. Strach pomyśleć, co będzie, jak wróci Błaszczykowski. Jedyna szansa, że mu Fornalik wyperswaduje wykonywanie rzutów roznych. Ale jak nie będzie w jakimś meczu Obraniaka lub zejdzie z boiska, to znowu będzie wielka kicha przy wykonywaniu rzutów rożnych.

  • chicagobull

    Oceniono 19 razy 19

    realnie to jest na co polska pilke stac. I tak Fornalik przynajmniej nastawil druzyne na atak co bylo widac w przeciwienstwie to tego goscia co przygotowywal zespol przez 3 lata na ME i opowiadal jak to sukcesem jest remis.
    Jak narazie jedynym mankamentem tej reprezentacji jest wykonczenie stwarzanych sytuacji podbramkowych. Gdyby to byla reprezentacia Engela lub nawet Janasa ten mecz moglby skonczyc sie wynikiem 3:1 albo wiecej. Stwarzali mniej sytucji ale te ktore sie nadarzyly potrafili wykonczyc. Mam nadzieje, ze Fornalik skoncentruje sie nie tylko na cwiczeniu stalych fragmentow gry ale rowniez na wykanczaniu sytuacji podbramkowych. Nalezy rowniez szukac nastebnego Olisadebe czy Frankowskiego bo Lewandowski do snajperow to nie nalezy.

    Biorac pod uwage okres pracy Fornalika a Smudy od razu widac, ze wybor Smudy na trenera reprezentacji prze ME byl bledem i straconym czasem.

    Jednak niezapominajmy, ze Leo B rowniez osiagal dorbre wyniki by pozniej byc z Polski wygnany i wszystkie jego osiagniecia rozmienione na drobne.

  • krzych.korab

    Oceniono 17 razy 17

    I żeby jeszcze dziennikarze nasi zmienili postawę przed anglikami z kolan na wyprostowaną. Durne pytanie w durnym sondażu, durnych dziennikarzy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX