Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Stec: "Idylla przed Euro 2012"

"Od 462 minut piłkarze Franciszka Smudy nie stracili gola, zupełnie niepostrzeżenie bijąc rekord absolutny reprezentacji Polski. Jeśli drobną statystykę bez znaczenia przywołuję, to dlatego, że wkomponowuje się w idylliczny nastrój, w jaki w przededniu Euro 2012 wpadają powoli wszyscy" - pisze na swoim blogu Rafał Stec, dziennikarz Sport.pl i "Gazety Wyborczej".
4 : 0
Informacje
Towarzyskie - Mecze reprezentacji Polski
Sobota 02.06.2012 godzina 17:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Polska
3
1
4
Andora
0
0
0
Składy i szczegóły
Polska
Bramki: Obraniak 13., Lewandowski 37., Błaszczykowski 39. (z karnego), Wasilewski 77. (z karnego) Skład: Szczęsny - Piszczek (Wojtkowiak 46.), Wasilewski, Perquis, Boenisch - Błaszczykowski, Murawski (Dudka 58.), Polanski (Grosicki 79.), Obraniak (Mierzejewski 58.), Rybus (Wolski 46.) - Lewandowski (Sobiech 58.).
Andora
Kartki: Vieria, Lima, Martinez, Ayala, Silva - żółta Skład: Gomes - Martinez (Rodriguez 55.), Bernaus (Garcia Renom 62.), Garcia, Lima, Peppe (Andorra 81.), Vieira, Moreno (Jimenez 84.), Martinez (Moreira 74.), Gomez (Silva 55.), Ayala.
"Od 462 minut piłkarze Franciszka Smudy nie stracili gola, zupełnie niepostrzeżenie bijąc rekord absolutny reprezentacji Polski, i są jedynymi obok Portugalii (podejmuje wieczorem Turcję) finalistami mistrzostw Europy, którzy w tym roku kalendarzowym zdołali zachować czyste konto. Z czego oczywiście nie wolno wyciągać żadnych wniosków, zwłaszcza po towarzyskiej wprawce tak jednostronnej, że Wojtek Szczęsny o mało nie skamieniał z bezczynności.

Jeśli drobną statystykę bez znaczenia przywołuję, to dlatego, że wkomponowuje się w idylliczny nastrój, w jaki w przededniu Euro 2012 wpadają powoli wszyscy." - pisze Stec.



"Trener Smuda ma pod sobą każdego, kogo naprawdę chciał, a to przecież w tym ostro kontaktowym sporcie nieczęste - wystarczy przypomnieć sobie poprzedni turniej, przed którym reprezentację okaleczył uraz Błaszczykowskiego.

Właśnie rzut oka w przeszłość uświadamia, jak zrobiło się sielankowo.

Tuż przed mundialem w 2002 roku mieliśmy świeżo wdrukowane w pamięć sparingowe 0:2 z Japonią i 1:2 z Rumunią (obie wpadki u siebie), przed następnym mistrzostwami świata - 1:2 z Kolumbią i 0:1 z Litwą (też u siebie), przed Euro 2008 - 0:3 ze Stanami Zjednoczonymi (znów u siebie). W ogóle powietrze przed każdą nowożytną imprezą było co najmniej podtruta. Każdy kolekcjoner w poprzedzających ją miesiącach dawał powody, by kibice zapomnieli o pomyślnej kampanii eliminacyjnej, bo przesłaniały ją coraz mocniej rzucające się w oczy przywary i mnożące się błędy Jerzego Engela, Pawła Janasa, Leo Beenhakkera" - zauważa dziennikarz.

Cały wpis Rafała Steca przeczytasz na blogu " A jednak się kręci".

Pierwszy mecz z Grecją już za sześć dni. Dyskutuj o reprezentacji Polski już teraz!

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ