Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja GazetaLegia Warszawa
Według lekarza, który we wtorek operował Takesure Chinyamę, piłkarz dopiero za kilka tygodni będzie mógł wrócić do treningów. - Za pięć, sześć tygodni spotkamy się na kontroli i jeżeli wszystko będzie w porządku, zacznie biegać i ćwiczyć z piłką - powiedział portalowi legia.com dr Christian Schenk, który przeprowadził artroskopię kolana u napastnika z Zimbabwe.
Po poprzedniej, zrobionej w czerwcu, 28-letni piłkarz wciąż miał problemy z nogą. W tej chwili w ataku trener Jan Urban może wystawić Marcina Mięciela i Bartłomieja Grzelaka. Jako napastnik może też grać Sebastian Szałachowski.
Historia kolana najważniejszego napastnika Legii ciągnie się już prawie rok. W kwietniu podczas treningu stłukł łąkotkę, z tego powodu opuścił dwa spotkania, ale w kończącym rozgrywki meczu z Ruchem Chorzówwszedł na boisko na kwadrans przed końcem i zdobył swojego 18. i 19. gola w sezonie. Dzięki temu wspólnie z Pawłem Brożkiem sięgnął po tytuł króla strzelców.
W czerwcu przeszedł zabieg czyszczenia łąkotki, ale po powrocie z wakacji znów zaczął narzekać na ból w kolanie. Wrócił do gry w piątej kolejce. Po kilku tygodniach okazało się, że przy większym wysiłku w kolanie zbiera się płyn, a napastnik narzeka na ból.