Sport.pl

Piłka nożna - terminarz, wyniki »

OSTATNIE
  • 27.06 23:30
    Brazylia 1 : 1 Paragwaj
NAJBLIŻSZE
  • Dziœś 17:00
    FK Kruoja - : - Jagiellonia
  • Dziœś 20:00
    NK Celje - : - Śląsk

Boniek o aferze na Okęciu

rozmawiali Robert Błoński, Dariusz Wołowski
05.09.2002 , aktualizacja: 05.09.2002 00:00
A A A Drukuj
Najbardziej dramatyczny moment w Pana karierze? - To sławna afera na Okęciu w 1980 roku - odpowiada Zbigniew Boniek.
Mówi Boniek:

- Lecieliśmy do Rzymu przygotowywać się do meczu z Maltą. Młynarczyk przyjechał na lotnisko w lekkim stanie nieważkości, ale mecz za dziesięć dni, więc nic się nie działo. Pojechaliśmy, a tu na drugi dzień okazało się, że w Polsce zrobiono z tego aferę. Że podobno czterech piłkarzy zawiązało spisek. Potem przyjechał pan Ryba, prezes PZPN, żeby zabrać nas do Polski. Odebrali nam paszporty, wszystko w atmosferze grozy. Na koniec był proces. Przesłuchiwano nas dziesięć godzin. Brali po kolei, ale zamknęli nas w pokoju, w którym słyszeliśmy wszystkie zeznania. Ostatni był Stasiek Terlecki i mówi: "Potwierdzam wszystko, co powiedzieli koledzy". Taki cyrk. Można było z tego napisać scenariusz do kabaretu.

A poza tym nie było wielkich dramatów. Nie miałem ciężkich kontuzji, nikt mnie nie niszczył, nie prześladował, zawsze potrafiłem się dogadać z innymi piłkarzami.

Brak komentarzy