Sport.pl

Piłka nożna - terminarz, wyniki »

OSTATNIE
  • Wczoraj, 20:30
    Arka Gdynia 1 : 1 Zagłębie
  • Wczoraj, 20:45
    Napoli 4 : 2 Milan
  • Wczoraj, 22:15
    Leganes 0 : 0 Atletico M.
NAJBLIŻSZE
  • Dziœś, 14:30
    WBA - : - Middlesbrough
  • Dziœś, 15:00
    Bordeaux - : - Nantes
  • Dziœś, 15:30
    Hertha Berlin - : - SC Freiburg

Boniek o aferze na Okęciu

rozmawiali Robert Błoński, Dariusz Wołowski
05.09.2002 , aktualizacja: 05.09.2002 00:00
A A A
Najbardziej dramatyczny moment w Pana karierze? - To sławna afera na Okęciu w 1980 roku - odpowiada Zbigniew Boniek.
Mówi Boniek:

- Lecieliśmy do Rzymu przygotowywać się do meczu z Maltą. Młynarczyk przyjechał na lotnisko w lekkim stanie nieważkości, ale mecz za dziesięć dni, więc nic się nie działo. Pojechaliśmy, a tu na drugi dzień okazało się, że w Polsce zrobiono z tego aferę. Że podobno czterech piłkarzy zawiązało spisek. Potem przyjechał pan Ryba, prezes PZPN, żeby zabrać nas do Polski. Odebrali nam paszporty, wszystko w atmosferze grozy. Na koniec był proces. Przesłuchiwano nas dziesięć godzin. Brali po kolei, ale zamknęli nas w pokoju, w którym słyszeliśmy wszystkie zeznania. Ostatni był Stasiek Terlecki i mówi: "Potwierdzam wszystko, co powiedzieli koledzy". Taki cyrk. Można było z tego napisać scenariusz do kabaretu.

A poza tym nie było wielkich dramatów. Nie miałem ciężkich kontuzji, nikt mnie nie niszczył, nie prześladował, zawsze potrafiłem się dogadać z innymi piłkarzami.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX