Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ibrahimović dla Gazety: Przyjechaliśmy po trzy punkty

- Ostatnio wygraliśmy z Polską 3:0 i sami byliśmy zdziwieni, że tak łatwo nam poszło - mówi jedna z gwiazd reprezentacji Szwecji Zlatan Ibrahimovic.
Michał Zichlarz: Zdobył Pan dwie bramki i zaliczył dwie asysty w meczu z San Marino. Ale nie jest Pan pewien występu w ataku reprezentacji Szwecji w środę. Czy kibice zobaczą Zlatana Ibrahimovicia na boisku?

Zlatan Ibrahimović: Nie wiem. Tak jak koledzy muszę zaczekać na decyzję szkoleniowców. Mamy trójkę napastników. Każdy z nas jest w formie i chce grać. Zobaczymy, co zdecydują trenerzy.

Koledzy z drużyny i dziennikarze zarzucili Panu w meczu z San Marino postawę nie fair w stosunku do Kima Kallstroema. Zamiast niego to Pan podszedł do piłki przy wykonywaniu drugiej jedenastki...

- Było 4:0 i zapytałem kolegę, czy mogę strzelić. Odpowiedział: "no problem". Podszedłem więc do piłki i strzeliłem.

Lars Lagerback powiedział nam, że przeprosił Pan kolegów za to, co się stało, i nie ma już żadnego problemu...

- Wcale tak nie było. Przeprosiłem za to, że strzeliłem gola...

Mówi się, że nie potrafi Pan grać w ataku reprezentacji razem z Marcusem Allbaeckiem.

- Nie wiem. Poczekajmy do środy.

Jak to jest, kiedy drużynę prowadzi dwóch szkoleniowców [trenerami reprezentacji Trzech Koron jest duet: Lars Lagerback - Tommy Soederberg - przyp. red.]?

- Wystarczy spojrzeć na nasze rezultaty.

Co Pan sądzi o polskim zespole?

- Ostatnio wygraliśmy 3:0 i sami byliśmy zdziwieni, że tak łatwo nam poszło. Spodziewaliśmy się trudniejszej przeprawy. Teraz na pewno będzie znacznie ciężej o korzystny rezultat.

Co Pan wie o polskiej piłce?

- Macie solidną drużynę. Znam niektórych piłkarzy. Nazwiska? Dudek, jest też ten czarny strzelec, ale teraz nie ma go w waszej drużynie. Jest również dwóch dobrych, wysokich środkowych obrońców.

Zadowolicie się remisem w Chorzowie?

- Nie. Przyjechaliśmy tu wygrać.



Dla Gazety Simon Bank, dziennikarz szwedzkiej gazety Aftonbladet:

- Zlatan obraził się na nas po meczu z San Marino po tym, jak w niedzielnym wydaniu poświęciliśmy jego zachowaniu pięć stron. Ale myślę, że po kilku dniach wszystko będzie w porządku. Liczę na to, że Ibrahimović będzie w środę mocnym punktem naszej reprezentacji.

not. zich